U nas loteria jest są dni że małej wszystko jedna,a są takie że tylko mama może być albo tata
U nas to samo m nwm od czego to zależy
Trzymam kciuki za cierpliwość dla Was, niedługo pewnie trochę się uspokoi, a tata musi się przyzwyczaić do tych krzyków ![]()
To takie ich małe humory i sposoby na poczucie bezpieczeństwa. ![]()
Jak skończymy remont to im zapowiedziałam męska wycieczkę, niech tworzą więź, a mamusia troszkę poleży😀
U nas przy nocnym zasypianiu cały czas muszę być ja. Nawet jak nie ma mnie w domu to synek czeka na mnie aż wrócę, za nic nie zaśnie z tatą.
U Nas Maly zasypia raz ze mna a raz z meżem. Ostatnio mial parę dni tatozy bo musial być tata przy zasypianiu i przy przebudzeniu w nocy. Ale ciesze sie ze trochę przeszło bo mąż ma teraz drugą zmianę i bałam sie ze Maly ze mna nie zasnie i bedziemy czekać do 22
wczoraj sie udalo bez taty i 20.40 spal na szczęście ![]()
U nas do tej pory tata usypiał, ale jest taka mamoza że ja musiałam zacząć. Mam nadzieję że ona minie do czasu porodu😀
U mnie przy zasypianiu musiałam być ja, ale od czasu drugiej ciąży i szczególnie tego czasu jak dopadły mnie migreny większość obowiązków spadło na tatę. W tym też usypianie i tak zostało do tej pory. Próbowałam uśpić córcie ostatnio ale skończyło się na tym ze owszem usunęła ale w naszej sypialni. Z tatą zawsze usypia u siebie
Moje dzieci dość późno ale i tak super wyszlo
U mnie w drugiej ciąży straszna mamoza. Zastanawiam się, czy syn czuje że zaraz pojawi się drugi dzidziuś i to zazdrość tak działa, czy co
Może porostu ma taki etap , pewnie jak maluch się pojawi mała zazdrość też się pojawi
To tylko pokazuje, jak dzieci potrafią się dostosować i jak silna może być ich więź z tatą Czasem życie samo układa nowy rytm migreny czy ciąża zmuszają do zmian
Moją od urodzenia uczylam samą zasypiać, teraz ma 5 miesiecy i nadal zasypia sama. Wiadomo kazde dziecko jest inne i ma inne potrzeby, moja czasami jak ma gorszy dzien to potrzebuje przytulenia po prostu .
U nas nadal córka próbuje zasypiać sama, ale mimo tego, że nigdy nie przyzwyczajaliśmy np do wózka, bujania, czy czegokolwiek innego, to teraz usypianie trwa i trwa. Córka musi się na łóżku wybiegać, wyskakac, dopiero pada z takiego totalnego już zmęczenia… ![]()
A jakie mieliście na to sposoby? Bo mój jak jest sam to od razu płacz
U mnie córka zasypia sama, ale to nie znaczy, że jest sama w pokoju. Ja jestem obok. To jeszcze maluch, jeszcze nawet nie zdaję sobie sprawy z tego, że jest osobnym człowiekiem. Nie wyobrażam sobie zostawić jej, zgasić światła i wyjść.
Jak się denerwuje bądź smuci, to na chwilę ją przytulam i odkładam. Zasypiała czasami i 2 godziny. Teraz zajmuje to ok 20 minut
Córka ma 2 latka i trzeba z nią leżeć aż zaśnie. Jestem w drugiej ciąży i trochę przerażona, bo to nieraz trwa np godzine
Ale to i tak progres. Bo do 12 miesiaca zasypiała tyylko na rękach
U nas z racji ciąży zrezygnowałam z usypiania na rękach i okazało się że syn nie ma nic przeciwko ![]()
U mojego 5-miesieczniaka też zasypianie tylko na rękach
Chciałam go zacząć uczyć samodzielnego zasypiania, ale akurat wychodzą mu ząbki i jest marudny, więc to jeszcze nie jest ten czas…