Skaczące ciśnienie w ostatnim miesiącu ciąży

Ojej nie zazdroszczę ja też pod koniec ciąży nie mogłam już spać, ale ten problem ma chyba każda z nas. 

Rwy kulszowej nie miałam i na szczęście bo nie jest to nic fajnego

Anulka u mnie np było to mocne napięcie brzucha że aż sie cala jak struna prostowałam.

Anulka, ja przy tych skurczach czuje takie pobolewanie podbrzusza coś jak przy okresie i cały brzuch idac od dołu ku górze napina się mocno, tak jak pisze kosiaszka i po chwili to puszcza. Czasem łapie na tyle mocno że ciężko złapać oddech :) no i są nieregularne bardzo i dość krótkie. Przy pierwszej ciąży myślałam że nie odróżnie tych porodowych... ale to nie sposób nie odróżnic :) ja np te przepowiadajace mam najczęsciej jak leże lub dłuzej siedze i głownie z rana i wieczorem bądź w nocy. Zwykle gdy zmienie pozycje, czy wstane i się przejdę to one mijaja - stad różnica, porodowe się rozkrecaja w takich sytuacjach :)

ewe, właśnie słyszałam, że porodowych nie idzie pomylić z innymi, bo z czasem się nasilają, stają się bardziej regularne i są coraz mniejsze odstępy czasu pomiędzy nimi. U mnie się pojawiły w 28 tc Braxtona-Hicksa, ale takie bardzo lajtowe i bardzo rzadko.

Misiobrowa skurcze przepowiadające są inne niż te porodowe :) Tak jak pisalam i pisze Ewe123 :) Nie pomylisz uwierz mi :) 

U mnie przepowiadające to tak jak na okres, nie były jakieś hardcorowe. Porodowych nie przeżyłam w pełnej krasie z powodu cc, ale na ktg niby były skurcze choć ja ich nie czułam. 

Moim zdaniem te przepowiadajace to taki pikuś w porównaniu z porodowymi. Obecnie przepowiadajace mam już od tygodnia i to jest ucisk który leci od samej góry do dołu - trochę takie jakby fale na morzu. Mi jeszcze w pierwszej ciąży kilka dni przed porodem odszedł czop śluzowy a w dniu porodu z samego rana byłam 3 razy w toalecie.

No ja też mam wrażenie że ich nie czuje, chociaż czasem napina mi się brzuszek. Za tydzień mam pierwsze ktg :) 

Ale moja położna twierdzi, że mam te skurcze :) 

oj tak, te porodowe to był hardcore... a juz zwłaszcza od rozwarcia na 7 cm... pamiętam że mowilam do męża żebyśmy wracali do domu bo ja jednak nie chcę rodzić i że już nie dam rady :D nie miałam pojęcia, że za chwilę będzie jeszcze gorzej, bo po podaniu oxy siła skurczy razy 3. Dlatego teraz nastawiam się na jeszcze większy armagedon, bo i synek wagowo większy niż pierwszy a i te przepowiadające bardziej dokuczliwe. Od piątku zaczynam pić napar z liści malin i że tak powiem ... co będzie to będzie :)

Ja zacznę pić w 37 tyg ale już mam kupione, jeszcze ten olej w kapsułkach z wiesiołka będę stosować :) 

Moja Położna też doradza 

Ja już stosuje olej z wiesiołka i daktyle a jeszcze mam kupione liście malin ale z ich piciem, chce poczekać i dopiero od przyszłego tygodnia zacząć pić.

Madziu a który masz tydzień ciąży? 

widzę że wszystkie jesteśmy zwarte i gotowe ... :) oj żeby nam się dziewczyny lekko i zdrowo urodziło i żeby każda z nas mogła tu napisać dobre wiadomości z miłymi wspomnieniami z porodówki... tego nam życzę :)

a ten olej z wiesiołka też działa łagodząco czy wręcz ma wywołać skurcze?

Właśnie ułatwia poród ale wywołuje też zapewne bo nie można niby szybciej niż 36 tydzień, więc musi to coś już znaczyć 

Oj. Ja to chybaba nie czułam żadnych skurczy przepowiadających. 

Śmiesznie się złożyło, że macie podobne terminy porodu :) 

Dziewczynki a ten olej z wiesiołka od którego tygodnia pijecie ?

Figa - będzie nam raźniej oczekiwać :) choć te mrozy i śniegi mnie trochę zniechęciły do szybszego porodu... bo się obwiama ze w takich warunkach dotarcie do szpitala oddalonego o 40 km może być problematyczne, zwłaszcza gdy przy -20 C auto nie odpali ... a drogi będą zasypane. U mnie dziś cała noc sypało, odśnieżać zaczęli pół godziny temu dopiero. Paraliz totalny ... 

ew123 ja dzisiaj wybrałam się do sklepu, bo chodnik wydawał się dość dobry do przejścia. Jak wyszłam ze sklepu musiałam przedzierać się przez zaspy, gdyż pługi zasypały podczas mojego pobytu w sklepie cały chodnik... dramat