Suszarka automatyczna / dziecięce pranie

Tak właśnie zrobię,wymierze i sprawdzę,jak da radę to chociaż taką węższą kupię suszarkę żeby mieć cokolwiek :ok_hand:t2: dziękuję bardzo za pomoc :heart:

1 polubienie

O kurcze to faktycznie kiepski efekt, chociaż faktycznie czasem rzeczy bawełniane też mogą się skurczyć, mi tak się stało z oddziałami małej że smyka, część rzeczy była spoko po praniu a body z wielopaku się zmniejszyly choć one wyglądały na za duże to przynajmniej zrobiły się takie jak powinny być

Ja mam pralko suszarkę firmy Haier. I nie - wcale nie niszczy ubrań :wink: często mówi się , że pralko suszarki mieszczą ubrania bo jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego. Ja jestem zadowolona. Pralko suszarkę używam od około 5 lat. Jest to moja druga - poprzednia po prostu zostawiłam na wyposażeniu gdy sprzedawałam mieszkanie.

2 polubienia

Taka suszarka to super sprawa

A ja myślałam, że trzeba czekać aż wystygnie to pranie w suszarce bo inaczej jest jeszcze mokre. Muszę to sprawdzić. Właśnie ten pojemnik jest super na wodę, dzięki temu ja mam suszarkę w zupełnie innym pomieszczeniu niż łazienka, bo tak też by mi się nie zmieściła

@daga1271 Masz różne tryby suszenia. Możesz sobie wysuszyć trochę żeby było wilgotne. Masz opcję suszenia do szafy czyli te ubrania niby są suche ale takie jakby nie do końca. Jakieś grubsze np gumki od spodni są takie jakby niedosuszone. I ostatnia opcja suszenia tak do końca. Jak zostawisz to w suszarce to nic to nie da bo ta woda która została Niemka gdzie odparować. Jak wyciągniesz jeszcze ciepłe tak jak np w tej opcji suszenia do szafy to te ciepłe ubrania doschna ci w ciągu kilku minut. I do tego się nie gniota. Ja raz zostawiłam na pół dnia ubrania w suszarce później molusialam wszystko prasować

Posiadam suszkarke Samsunga, polecam. Zero zapachu zgnilizny, tylko raz pogniotla mi ubrania (wrzuciłam za dużo niż ma wsadu, bo pralka ma większy wsad niż suszarka w moim przypadku)
Półtorej godziny i składam pranie do szafki, przy maluszku (moja ma 5 msc) to rewelacyjne rozwiązanie

1 polubienie

No właśnie też zauważyłam że jak za dużo prania włożę to wychodzi bardziej wygniecione

1 polubienie

Ale rzetelne wyjaśnienie. Dzięki. Jakoś sama się nad tym nie zastanawiałam xd

Starałam się jakoś obrazowo to napisać :rofl:

1 polubienie

Podobno urządzania osobno są mniej awaryjne niż dwa w jednym . Ja mam osobno w łazience jedno nad drugim. Jednak jak nie macie miejsca by było w łazience to może być w inn.bo suszarki nie potrzebują podłączenia do odpływu bo mają takie pojemniki na wodę która odparowuje. Ja nie miałam pojęcia ile tego kurzu i brudu się po praniu i suszeniu zbiera w tym filtrze, masakra normalnie.

1 polubienie

To fakt tyle tych kudelkow jest w filtrze że ja byłam w szoku po pierwszym suszeniu. W ogóle te ubrania z suszarki są jakieś delikatniejsze. Teraz uszyłam na zewnątrz bo była piękna pogoda i koszulki były szorstkie

2 polubienia

Co do sprzętów zgadzam się, osobne pralka i suszarka to często lepsza opcja, mniej awaryjna i wydajniejsza. Jak się ma miejsce, to warto. A jak nie, to suszarka może spokojnie stać gdzieś indziej wystarczy tylko gniazdko.

2 polubienia

Czyli sprzęt nie dla mnie :rofl: u mnie pranie musi trochę powisieć na suszarce i trochę poleżeć, żeby nabrało mocy prawnej na złożenie :rofl::rofl:

3 polubienia

@Mamamiski Też tak miałam i powiem ci że to kwestia przyzwyczajenia. Teraz jak mi się wysuszy to od razu idę składać bo wiem że przez to będę miała miej pracy z prasowaniem. Fakt że później te poskładane rzeczy czasami kilka dni w salonie na stole nabierają mocy urzędowej ale są już gotowe do ubrania :rofl:

2 polubienia

Padłam z tego wyrażenia :rofl::rofl::rofl::rofl::rofl: muszę to mężowi powiedzieć,bo się mnie nie raz pyta po co to pranie tyle dni leży na desce do prasowania :rofl::rofl::rofl:

2 polubienia

Generalnie nie mam problemu z tym, żeby zrobić to od razu. Największy problem jest z tym, że ja o tym zapominam :rofl::rofl: czasami wstawię pranie i jakby nie mąż, albo teściowa, to leżałoby do następnego prania w pralce :rofl::rofl: mam strasznie słabą pamięć po ciąży :rofl:

2 polubienia

Nie znałaś tego określenia? :rofl::rofl: U mnie wszystko nabiera mocy urzędowej :rofl: jak czasami mąż np zapyta czemu to tu wisi to odpowiadam ,że na rozpatrzenie sprawy mam 30 dni a jeszcze nie minęło, :rofl::rofl:

4 polubienia

To powiedzenie najlepiej u facetów się sprawdza jak trzeba coś naprawić albo zrobić :face_with_peeking_eye:

1 polubienie

Doskonale to rozumiem, u mnie wygląda to bardzo podobnie. Sama chętnie zrobię coś od razu, ale jeśli mi wyleci z głowy, to koniec. Od porodu mam wrażenie, że moja pamięć działa na zupełnie innych zasadach niż kiedyś :sweat_smile: Dobrze, że są w domu osoby, które czasem przypomną albo coś ogarną :rofl:

4 polubienia