Świąteczne menu karmiącej i przyszłej mamy

Ja w tym roku zrezygnuje z ulubionych klusków z makiem i miodem.

Niestety maku nie mogę jeść bo małą uczula. no i chyba z kapusty zrezygnuję, albo spróbuję tylko odrobinkę :slight_smile:

ja przed następnymi świętami będę po prochu próbowała i sprawdzała jak reaguje malec

ja tez moglabym juz sprobowac wszystkiego, ale nie wszystko lubie :wink:

Mniemominela wigilijna kolacja bo urodzilam dzien wczesniej. A tak marzylam o tych potrawach ze stolu. Ale i tak bym tego nie zamienila za
Nic na swiecie

ja spróbowałam wszystkiego po troszku, ale małej to nie spasowało, bolał brzuszek później

ja jadlam wszystko na Wigilii :wink: odpuszczalam sobie tylko kapuste z grochem czy grzybki w potrawach. Małej nic nie dolegało

Ja również nie ograniczałam się tej wigilii, choć mleko miałam odciągnięte z wcześniejszych dni…to i tak później karmiłam córkę. Wydaje mi się, że to co się je jest indywidualną sprawą każdej matki.

Widzę, że podczas karmienia trzeba będzie jeszcze bardziej uważać na swoja dietę niż w trakcie ciąży…

W czasie karmienia dużo jedzenia odejdzie z naszej diety

Przy karmieniu piersią trzeba zwracać szczególną uwage na to co się je…

Uważam na wszystko co jem żeby nie zaszkodzić dziecku

Warto uważać, aby maluszek nie cierpiał.

dla mnie mama przygotowała inny wariant wigilijnych potraw :slight_smile:

ja jadałam wszystko na wigilii no niektorych potraw po prostu w bardzo malej ilosci, by malej nic nie było

ja również musiałam uważać bo córka też ma skazę białkowa ;/

ehhh widze ze nie tylko u nas ten problem

Ja jadłam grzybową i nie było problemu, ale na kapustę sie nie odważyłam.

Trzeba trzymać się diety choć czasem ma się ochotę na coś czego zjeść nie można

ja nie jestem zwolennikiem diet jem to na co mam ochote