Świąteczne menu karmiącej i przyszłej mamy

Do świat jeszcze troche czasu ale warto zapamiętać co mozna jesc a czego unikac

agrafeczka - ale czego trzeba unikac? cebuli? dziecko zna z ciazy jej smak. kapusty - wzdyma mame nie dziecko, bo jak ma przedostac sie do mleka? poza tym na poczatku trzeba bardziej uwazac na alergeny pozniej juz wiemy czy zaszkodza czy nie

ja probowalam wszystkiego po trochu malcowi nic nie bylo

ja w czasie karmienia bardzo uważalam na to co jem az do przesady i na swieta nie nacieszylam sie potrawami ktore lubie

Ja jem narazie wszystko i zero problemów

ja dużo i długo wystrzegałam się wielu pokarmów potem jak juz moglam jesc to nawet 4 kilo przytylam xd

Intuicyjnie trzeba sięgać po produkty. Te rzeczy które mogą powodować uczulenia lepiej wprowadzać pojedynczo i badać reakcje dziecka.

Ja diety nie stosuję

Podobnie jak w ciąży - trzeba czujnie sięgać, zwłaszcza po produkty ciężkostrawne jak grzyby. No i tylko ze sprawdzonego źródła…

ostatnio mam straszną chcicę na słodkości. Wczoraj zjadłam całą czekoladę mleczną, i póki co nie zaobserwowałam u maluszka negatywnego wpływu :slight_smile:

czyli ze wszystkiego co najlepsze na wigilii lepiej zrezygnować :stuck_out_tongue:

Dobro dziecka jest ważniejsze niż moja ochota. Jak maluch ma potem cierpieć i płakać pół nocy to czy warto?Nie.

Trzeba sobie nieco odpuscic ale warto

Do świąt juz prawie wszystko jadłam . Poza grzybami i kapusta

ja byłąm w 3ecim miesiacu ciazy i nic mi przez gardło nie chciało przejść

przede mną pierwsze święta z karmieniem piersią

Chyba lepiej jednak ograniczyć wzdymające potrawy.

wzdymaace tak jeśli mama ma z tym problemy, poakrm jest produkowany z krwi wiec żadne rosliny strączkowe tam nie docierają. ryb tez nie jecie bo może jeszcze osci się w mleku zdarza?

Będąc w ciąży w czasie świąt jadłam wszystko i niczego sobie nie odmawiałam

w tym roku na święta w końcu bede mogła wszystko jeść :slight_smile: synek też