Świąteczne menu karmiącej i przyszłej mamy

ja w ciazy jadlam wszystko i nie mialam zadych problemow

A ja z kolei jestem strasznie syrachliwa we wprowadzaniu nowości do jadłospisu…może to przez to że mały ma skazę . muszę zacząć powoli działać bo ile można w kółko to samo…

Ja karmie piersia i jem wszystko na swieta równiez

Święta się zbliżają i warto wiedzieć co możemy jeść

Do świąt coraz bliżej, trzeba sobie zapamiętać czego z wigilijnego stołu nie jeść

mnie chyba najbardziej przeraża to, że raczej wcześniej nie będę miała okazji sprawdzić czy coś ze świątecznego menu nie zaszkodzi synkowi… i pewnie będę uważać z rzeczami, których nie jadam na co dzień ale nie wyobrażam sobie odpuścić barszcz z uszkami i pierogi…

Teraz to już lacik bedzie bo synek bedzie miał trochę ponad rok ale w zeszłe święta to mało co zjadłam

uwielbiam jedzonko, a szczególnie pierogi z grzybami i kapustą, ale może rzeczywiście warto spróbować tych z serem i kaszą

przyda mi się ten artykul jeszcze w tym roku:)

Już mi jest szkoda tych przysmaków których będę musiała sobie odmówić

Jednak trzeba bardzo uważać

Wiele rzeczy trzeba sobie odmówić ale warto

Niestety troszkę trzeba się ograniczyć ze świątecznym menu.

ja synka juz nie karmie praktycznie piersia bo ma juz 1 rok i 10 miesiecy i tak dlugo ssal ale o menu sie nie martwie wszystko jem???

To prawda ze trzeba z paru przysmaków zrezygnować ale czego nie robi sie dla dziecka

ja tez nie stosuje jem wszystko

Przy karmieniu unikać produktów wzdymajajacych

no wlasnie ja tak kocham pierogi z kapusta i grzybami i po urodzeniu dziecka byly swieta bez tego ahh jak mi bylo szkoda;D ale co sie nie robi dla dziecka

mało smażonego i sałatka bez majonezu, ale co zrobić…

U mnie przez cały okres karmienia rybę robiło sie na parze, również ta na wigilię