Świąteczne menu karmiącej i przyszłej mamy

Ja jadłam wszystko na co miałam ochotę.

Ja jadłam wszystko ale po trochu

Na początku karmienia unikałam wielu rzeczy, gdy maluch już duży był to mniej

wszystko z umiarem po trochu

Ja jadlam wszystko po trochu

Ja również jadłam wszystko, niektóre w ograniczeniu.

lepiej nie smażyć a dusić lub upiec wszystko

szczególnie w pierwszych miesiącach bym uważała na tradycyjne potrawy wigilijne, z czasem można więcej

W odpowiednich ilościach można wszystkiego po troszku raczej

ja diety za zbytnio nie stosowałam

wszystko zależy od dziecka, ja przeżyłam jedną noc po tym jak sobie pofolgowałam z jedzeniem “nieodpowiednich dań” i cała noc nieprzespana

u nas było wszystko z umiarem

Uważam że grzyby i kapusta są zbyt ciężkostrawne dla mamy karmiącej

pierwsze święta po urodzeniu były trudne bo nie mogłam nic jeść

jadłam wszystko

ja tazke wszystko bez wyjatku

Nie ma co się ograniczać :frowning: święta są raz w roku :d

Nie wszystko można niestety :confused:

Oj uwaga na makowce

Wsxystko corka je oprocz grzybow