Świąteczne potrawy przy KP

Mamuśki! Ja wiem, że jest teoria że nie istnieje dieta matki karmiącej, ale jak zjem gołąbki, bigos czy fasolkę bo bretońsku to mój bobas ma straszne problemy z brzuszkiem (jesteśmy na karmieniu mieszanym).
W święta planujemy jechać do rodziny, ale mam wrażenie, że nic z tego co przygotuję moja rodzina nie nada się dla mnie dlatego pomyślałam, żeby wesprzeć rodzinę w przygotowaniu do świąt i coś przywieźć ze sobą, ale co polecacie? Macie jakieś sprawdzone przepisy na potrawy, które nie zaszkodzą bobasowi ?
Na pewno zrobię śledzie w żurawinie, tata usmaży Karpia, może zrobię roladę szpinakową z wędzonym łososiem i na tym zakończyły się moje pomysły :see_no_evil:

Bardzo liczę na waszą pomoc, bo bardzo lubię jeść :smiley:

Ja niestety nie pomogę. Jadłam wszystko co chciałam nie ograniczałam się z niczym. A pewna jesteś że po gołąbkach coś się z brzuszkiem dzieje ? Może to zbieg okoliczności ?

Rozumiem Cię doskonale! U nas na szczęście mogę jeść wszystko, nawet świąteczne potrawy, i bobas znosi to bez problemu.
Może spróbuj małych porcji różnych potraw i zobaczysz, co mu najbardziej odpowiada. Czasem organizm maluszka szybko się „uczy”, co mu służy :heart:

Niestety problemy z brzuszkiem zawsze się nasilają jak zjem coś ciężkostrawnego. Nie zmieniałam nic w diecie bobasa - mleko zawsze dostaje w tej samej temperaturze, witamina D ciągle ta sama. Próbowałam jeść ciężkostrawne potrawy w różnych odstępach czasu i zawsze bobas miał problem po wypiciu mojego mleka :frowning: problemy byly juz od samego początku jak karmiłam w 100% piersią, po zapaleniu piersi i zastojach jesteśmy na karmieniu mieszanym KPI+MM i aktualnie moja laktacja na tym cierpi. Ale zawsze jak zjem coś z kapustą, grzybami czy fasolką to bobas po jedzeniu bardzo się pręży

Ciężko cokolwiek doradzić bo to co się sprawdza innym może niekoniecznie sprawdzić się u was :woman_shrugging:ale na pewno unikałabym tłustych potraw i tych które wymieniłaś, zamiast tego postaw na coś lekkostrawnego. Może indyk? Pierogi ruskie? Rolada szpinakowa ? Co myślisz? :wink:

Podpowiadam rybę po grecku :slight_smile: Nie powinna Ci zaszkodzić, w końcu ta sama przesmażona rybka z warzywami :slight_smile:

1 polubienie

Wiesz co przy 1szej mocno ograniczalam jedzenie ale to nic nie dało , przy drugiej jadłam wszystko - dla mnie nie ma diety matki karmiącej, wszystko oprocz alkoholu,napojów gazowanych i energetyków.

1 polubienie

Oj gazowane najgorsze, kiedyś wypiłam pół butelki coli i córeczka okropnie cierpiała. Poza tym nie zauważyłam żeby po czymś ją bolał brzuszek.

A może pierogi z kaszą gryczaną i serem, albo soczewica, pieczony łosoś na spagetti z cukini, Carpaccio z buraka gotowanego z winegretem i fetą albo owczym i orzechami na rukoli, do ryby mini marchewka z prażonymi płatkami migdałów i masłem, pasztet z soczewicy
@Kikip zdecydowanie ryba po grecku,można zrobić ja w lżejszej wersji

Edit: wyskoczył mi tt z kuleczkami drożdżowymi w formie ułożone a w środku farsz ze szpinaku i fety i mozzarelli

1 polubienie

Karmiąc jadłam wszystko.
Od kapusty i grzybów na mc Donalds kończąc :smiley:

Ohh a mi się już tak marzy taki energetyczek :sweat_smile: powiedziałam mężowi, że ma mi kupić na porodówkę :grinning: myślisz, że to może zaszkodzić jak chce karmić piersią? :smiling_face_with_tear:

Jak wypijesz jednego nie na raz ale np przez cały dzień to bez przesady nie zaszkodzi. Ja wychodzę z założenia że wszystko z umiarem.

1 polubienie

Ja też jestem z tych, które nie muszą stosować żadnej specjalnej diety, bo maluchowi nic się nie dzieje niezależnie od tego co jem.
Mam wrażenie, że wszystkie te świąteczne potrawy są ciężkostrawne :sweat_smile: Ale może pierogi ruskie albo ryba po grecku nie będą takie złe?

A odnośnie gazowanych napoi- piję tylko gazowaną wodę, bo tylko taka mi smakuje i u nas nie ma żadnych problemów z brzuszkiem, więc to też pewnie zależy od dziecka.

Myśle, że z potraw wigilijnych to spokojnie barszczyk możesz zjeśc :wink: i postawiłabym na ryby - oprócz karpia smażonego może taki w galarecie albo ryba po grecku?
A jak reagujesz na pieczarki? Moze byłbyby jakąś alternatywą dla grzybów ? Pierogi z kaszą to super pomysł :slightly_smiling_face:

moje pierwsze dziecko urodzilo sie w październiku wiec akurat przed swietami
karmiłam kp kpi plis dokarmianie mm
w swieta jadlam i poza świętami wszystko na co moalam ochote mimo ze otoczenie miało swoje zlote rady
finalnie sie okazało że problemy brzuszkowe były przez niedojrzały uklad trawienny i szczególnie przez alergie bmk

Ja bym postawiła na barszcz, trochę uszek z mięsem. Rybę może nawet na parze ? Ewentualnie smażona, to zależy czy maluszek reaguje już źle kiedy jesz smażone. Przy pierwszej córce jadłam wszystko karmiąc ale nie mieliśmy żadnych problemów z brzuszkiem :pray:t3: A w święta będę świeżo po CC i akurat obawiam się bardziej o siebie co zjem bo pamiętam że po pierwszym porodzie moje jelita się zbuntowały :face_with_peeking_eye: ciężko coś będzie wybrać z wigilijnego stołu bo dużo potraw jest wdymajacych…

Ja 3 tygodnie po CC zjadłam surówkę z kiszonej kapusty to myślałam, że umrę z bólu brzucha :smile:
A może ciasto francuskie z łososiem wędzonym i suszonymi pomidorami i pesto i żółtym serem. U nas na stole króluje kasza gryczana z sosem pieczarkowym

1 polubienie

Mi mówili że nie ma diety matki karmiącej , ale jednak uważałam na ciężkie potrawy

Wiesz , no nie piłam ani w ciąży ani karmiąc , ostatni raz piłam to jak dla mnie świństwo 13 lat temu za młodu i głupiego :grimacing:
Czy na sale bedziesz mogła po porodzie ? No ja Np wzięłam pepsi ale wolałam pić wodę bo pepsi też baaaardzo rzadko piję a to położne wrecz zalecały żeby zabierać :slight_smile:

Ja jadłam i dalej jem to na co mam ochotę, nie zauważyłam żeby dziecko jakoś odreagowywalo mój jadłospis. Często jest tak, że skoki rozwojowe, jakieś regresy, ząbkowanie czy przebodźcowanie próbujemy jakoś wytłumaczyć i zrzucamy na naszą dietę przy kp. Ale każde dziecko jest inne i mama najlepiej wie co jest dobre dla jej bobasa :heart: Może zupa rybna, ja w tej wersji pokochałam - dowolne filety pokroić w kostkę, ugotować w wodzie z solą, pieprzem liściem laurowym, wrzucić potarte marchewki, korzeń pietruszki, seler, pokrojoną drobno porę lub cebulkę (jeśli tolerujesz), ilość na oko żeby gęstość nam odpowiadała i w to na koniec gotowania wrzucić 1-2 serki topione, jeśli jest za rzadkie można wsypać trochę kaszy manny, nie przejmować się jeśli ryba się rozpadnie :blush: czasem serek zastępuje śmietaną 30% (ok 120ml), można do wywaru wrzuć ziemniaki pokrojone w kostkę :blush: