Świąteczne zdjęcia

Mój o dziwo też nie marudzi, tylko jak chce powtarzać 20 raz :smile:

Mąż na pewno zdania do zdj nie zmieni i już w sumie to zaakceptowałam po wielu latach, ale jak sa jakieś uroczystości to daje sobie zrobić zdjęcie. Po porodzie w domu chodzę w dresach i niepomalowana więc w sumie dobrze że mąż nie uwiecznia takich chwil :joy:

Tak jak przeczytałam Twoja wypowiedź to sobie przypomniałam, że mój mąż też nie lubił zdjęć. Mieliśmy sesję ślubną, i ten pan fotograf kazał nam spontanicznie pozować to do tej pory przeżywa, że traumę ma. Muszę się go zapytać co się zmieniło :smile:

Koniecznie zapytaj i daj znać bo jestem mega ciekawa :smiley: ja w sumie oprócz zdj ze ślubu to mam z mężem jedno zdjęcie z wakacji jak jakaś Pani zaproponowała nam że zrobi nam zdj ale żebyśmy jej też zrobili, mąż był tak zaskoczony że nie miał czasu na reakcję bo ja już go ustawiałam do zdj :joy:

1 polubienie

U nas tak samo syn chwalił się atrybutami :rofl::rofl::rofl::rofl:

Chyba kazdy facet nie lubi zdjec :sweat_smile::sweat_smile: ja ile musialam swojego namawiac na sesje swiateczna :face_with_peeking_eye::face_with_peeking_eye::face_with_peeking_eye:

Mój twierdzi, że jak ktoś bierze udział w sesji świątecznej to mocno coś musiał nawywijac :smile: ale zazyczylam sobie sesje brzuszkowa na dzień mamy i mówił że może być na 5 a w końcu sama jestem na kilku, a tak to z mężem i synem, bo ta fotografka tak nas ustawiała :smile:

:rofl::rofl::rofl::rofl:
Mój jest zmuszany co roku do sesji świątecznych haha​:rofl: i jak idzie na nie to wygląda jak Grinch :crazy_face::sweat_smile:

No ale robimy takie sesje od 4 lat rok w rok i mega uwielbiam to gdy widzę, jak syn zmieniał się w ciągu roku 🩷

2 polubienia

I super fajna pamiatka na lata :wink:
Moj mowi ze on mi telefonem zrobi zdjecia za darmo :face_with_peeking_eye::face_with_peeking_eye:

Mój to najchetniej tez by tak zrobił zeby jie wydawać ale zawsze mu mowie, że nie dziadował haha i że te 300 zł raz w roku serio go nie zbawi :sweat_smile:

Mąż się a oburzył że on nie lubi zdjęć dalej i nie chce pozować, ale robi to dla mnie, bo widzi że chce zdjęcia robić :smile:

Mój mąż też nie lubi ale ja poprostu wyciągam telefon i robię nawet nie wie kiedy hahaha potem po paru dniach mu wysyłam że mu takie zrobiłam :joy: i wychodzą dużo lepiej niż takie pozowane a i marudzenia nie ma

No to nie jesteście same, bo mój mąż też nie lubi zdjęć :joy:ale nie ma wyjścia i od święta zrobi z nami :heart_eyes:

Mój podejrzewam, że już po prostu przywykł :rofl::rofl::rofl: stąd brak marudzenia, bo wie, że nic to i tak nie wskóra :rofl:

1 polubienie

Ja też chodzę nie pomalowana ale czasami nie patrzę na to , najważniejsze żeby uwiecznić trochę chwil z maluszkiem . On tak szybko wyrasta :flushed: vo dzień to większy jest

Tylko ja po domu chodzę jak bezdomna :joy: czekam aż zacznę się mieścić w swoje normalne rzeczy :smiley:

Ja aktualnie w chorobie też hahahah :rofl:

Hahah witaj w klubie :rofl: ja w połowę spodni się nie mieszcze ale liczę że niedlugo trochę zrzucę kg i w końcu zapnę się :rofl:

Ja chodzę w ubraniach męża hahahha pasują prawie że idealnie

Tak to prawda , często muszę się dopominać aby mieć chociaż jakieś zdj . :crazy_face: jak sobie sama selfie z mała nie zrobię tak zdj nie będzie :crazy_face: