Ja jestem żywym przykładem. Ja takiego apetytu w ciąży nie miałam jak na początku laktacji. Dopiero wtedy zaczęłam jeść za dwoje, jadłam obiad większy od mojego męża ![]()
Hahahah to ja jeszcze jak byłam w ciąży to się męża pytałam czy ten materac jest dla niego wygodny bo dla mnie już przestał być ![]()
@Mamusia22 mąż przez pierwszy tydzień gotował i jeszcze miałam do niego pretensje dlaczego nie nakłada po równo, tyko sobie więcej ![]()
Też tak mam , nie wiem gdzie to się wszystko mieści jak już się dobiorę do jedzenia to potrafię zjeść bardzo dużo . Najgorzej, że za słodkie się za dużo biorę . Syn za dużo dostał pod choinkę ![]()
![]()
![]()
Mam to samo wyjadam zwłaszcza wieczorami slodycze dzieci ![]()
![]()
![]()
Jak dobrze wiedzieć, że nie jestem z tym sama
czasami to aż mi głupio
wczoraj byłam na badaniach i wyszłam taka głodna, że jak tylko wsiadłam do samochodu to zjadłam dziecku kinderki ![]()
Właśnie dotarła mi paczka od colorland już się nie mogę doczekać odbioru i oglądania tego wszystkiego ![]()
![]()
![]()
Karmienie piersią to wydatek 500 kcal dziennie. A ten głos jest tak masakryczny że je się wszystko jak leci
.ja też się czuje oszukana, po pierwszej ciąży zaczęłam wracać do wagi dopiero jak przestałam karmić ![]()
Nie też lekarz zapewniał że jak będę karmić piersią to szybko stracę kg w poprzedniej ciąży, i tak jak większość mówi co z tego że dziecko niby ten nagromadzony tłuszcz zjada jak zaraz nasz organizm potrzebuje nagromadzić energi bo dziecko sciągnęło trochę
i jesteśmy cały czas głodni, teraz od początku syn na mm i waga też już stanęła muszę zacząć coś myśleć nad utratą kg żeby coś się ruszyło:sweat_smile:
Dołączam do głodomorków laktacyjnych
bylo strasznie . Oszukiwali z utrata wagi ale no coz
jak sama sie za siebie nie wzielam to nic samo nie ubywało ![]()
Ja też jadłam dużo, ale mimo tego chudłam, nie jakieś ogromne ilości, ale chudłam. Waga stanęła, jak tylko przestałam karmić, a wręcz podskoczyła ![]()
Ja mam mało czasu na przygotowywanie sobie posiłku , to dzięki temu chudłam , a teraz za bardzo ciągnie mnie na to słodkie ![]()
![]()
![]()
Ja co prawda długo nie karmiłam piersią ale też nie zauważyłam żeby waga spadała
trochę zaczęło ubywać jak mnie dopadł stres związany z macierzyństwem, a później zaczęłam go zajadać i hej do przodu +15 ![]()
![]()
Ja to tak miałam jak przestałam syna karmić , zaraz doszło +15 do wagi ![]()
![]()
Ja też jestem taki głodomorek przy tym karmieniu piersią, że chyba to co by chciało zlecieć z wagi to podjeżdża z powrotem bo na co jak na co ale na apetyt to ja narzekać nie mogę ![]()
![]()
Glodomorek zawsze , czasem tez pragnienie jak przy kacu laktacyjnym ![]()
Ja z apetytem tez nie mam problemow
ale to jednak prawda , ze jak pije sie duzo wody to sie ten wilczy apetyt troche wycisza . A szczegolnie lekko ciepla wode
Ooo to muszę spróbować z tą letnią wodą! ![]()
![]()
Polecam , czesto tez dodaje cytrynki dla smaczku
Mi po ciąży też została ogromna ochota na słodycze, ale teraz już po prostu nie kupuję
jak nie ma w domu, to nie ma jak zjeść ![]()
Też tak teraz mam, ale odkąd mieszkam na wsi o nie mam sklepu pod mieszkaniem, wcześniej jak miałam ochotę na coś słodkiego to brałam psy na szybki spacer do żabki
akurat to była bardzo psiolubna Żabka i zawsze zostały wygłaskane ![]()
Ooo my za miesiąc się wyprowadzamy na wieś też zero sklepu w pobliżu hahaha