Ale fajnie mieć sąsiada który nakupi fajerwerki wyjdziemy na dwór i popatrzymy sobie za darmoche
my nie mamy zwierzaków więc o to że ktoś się wystraszy nie musimy się martwić
w sylwestra wychodzimy i popatrzymy jak czyjeś pieniądze lecą w niebo
ja nigdy nie kupowałam fajerwerków. Mąż tylko kupił duży pakiet na nasze wesele i to było tyle .
Też się do męża śmiałam, że w Sylwestra za darmo sobie pooglądałam ![]()
Jej też bym wróciła.
Dobra ja nie miała bym jeszcze nic przeciwko gdyby o 12 postrzelali i tyle powiedzmy te 10 min i koniec spoko. Moje psy dostały by tabletki przed żeby zaczęły działać i tyle ale u nas to od 30.12 do 01.01 w dzień i w nocy fajerwerki nosz kurde no. Psy naprawdę się boją okropnie. Moja była odwrazliwiana ale nic to nie dało boi się i tyle co mam zrobić.
Haha nook I to jeszcze ładnych parę stówek,
ja tam jeszcze rozumiem jakąś jedna za 50 zł. Ale u nas kasa idzie na tabletki dla psów więc nie stać nas już na fajerwerki ![]()
![]()
Tak jak mowisz , jakby strzelali przez 10 minut to spoko , ale dla psow ktore sa w domu . Jeszcze zostaje kwestia dzikich zwierzat , ptakow , zwierzat chodowlanych , ludzi z nadwrazliwoscia sluchowa , ludzie w spektrum , osoby starsze, no i najmlodsze dzieciaczki … a wiadomo , ze pomimo zakazow , nakazow zawsze strzelaja przez conajmniej tydzien. Jedyna opcja to zakazac calkowicie … ale do tego pewnie nie dojdzie bo ktos na tym zarabia
Oczywiście że tak. No i nawet gdyby było pozwolone że można o tej północy strzelać a ktoś strzeli wcześniej to jak udowodnisz że to ten ktoś. Nie ma opcji. No i racja pozostaje jeszcze kwestia innych ludzi i zwierząt nie tylko psów
Z mężem to samo mówiliśmy, że mamy show za free bo sąsiedzi nakupowali i strzelali ![]()
ogólnie to jestem przeciwna bo mi szkoda zwierzatek, zwłaszcza że obok nas jest stajnia i dużo koników :< ale ta opcja tych fajerwerków bezdziekowych jest ok ![]()
Widzialam cos takiego , ze noby bezpieczne dla zwierzat ale jestem ciekawa czy serio jest to takie bezpieczne i bezdzwieczne , bo wiesz producent moze obiecac duzo . Nakretki kazali wszystkim firmom przytwierdzac do butelki to moze chociaz tyle by zmienili , ze musi miec jakies oznaczenie , i niech chociaz wycofaja te hukowe … bo to ani fajne ani ladne . A jak jeden z drugim rzuci przy kamienicy to okna wypadaja az … i czasem rece urywa
Wiesz co u nas sąsiadka miała te bezhukowe w zeszłym roku. Słychać je troszeczkę ale tak naprawdę ja stałam dwa domy dalej i ledwo co je słyszałam. Więc to i tak lepsze dla zwierząt niż te okropne wybuchy których nawet ja czasami się boje. Ale one nie wystrzelają i nie rozbryzgują się na niebie. Lecą tylko takie kolorowe kulki w górę i tyle no ale tradycja jest i to się liczy. Szczerze wolę kupić największe zimne ognie jakie są i też jest super efekt
My w tym roku też tradycyjnie sztuczne ognie , ale pierwszy raz miałam przykra sytuacje z nimi
iskry leciały to oczywiste , ale tym razem poprzepalały podłogę
żal tym bardziej , że położona była rok temu.
U nas to samo z tym strzelaniem warkowali po sylwestrze…nie dość że z dwa dni przed strzelali to jeszcze w nowy rok i kolejne dni. Nawet wczoraj u nas ktoś puszczał w nocy . Ale powiem szczerze że mam wrażenie że to robią poprostu na złość.
@asiam1 te hukowe są straszne , my przed sylwestrem siedzimy w domu a tu jak nie strzeliło gdzieś pod naszym blokiem…masakra dźwięk jak by jakiś pocisk w blok strzelił…
@MojeM1 zimne ognie niby takie bezpieczne a w Szwajcarii w sylwestra zabiły tyle osób w tym klubie
te zimne ognie są jakieś chyba poprzerabiane , bo kiedyś nic się nie działo jak paliliśmy za czasów naszego dzieciństwa. Kto by pomyślał że mogą rozniecić ogień…
Aa to takie jak “różdżki” ? To juz wiem o czym mowa .
Mnie denerwuje jak ludzie dziela swiat na “ja” i reszta swiata . To bardzo egoistyczne podejscie i krzywdzace . "Ja chce strzelac , bo to tradycja a wasze psy , koty , ptaki , dzieci , dziadkowie mnie nie obchodzą "
ludzie zaczynaja dostrzegac wiele spraw jak sami znajda sie w takim polozeniu , czyli ten co strzela a urodzi mu sie dzieciatko i po dlugiej walce w kocu zasnie a ktoa inny strzeli i obudzi to wtedy jest problem , a wtedy kiedy on strzelal to inne dzieci go nie obchodzily ![]()
@MojeM1 @Patrycjaw25 ja pamietam, ze za dzieciaka dziadek podoalal mi te sztuczne ognie w domu i w dodatku w pokoju w ktorym byl dywan i nigdy nic sie nie stalo
wiec teraz faktycznie musza byc inne
Ja naprawde nie kumam po co komu te hukowe petardy i dlaczrgo sa dopuszczone do sprzedazy …
Właśnie sobie przypomniałam, że zapomnieliśmy nasze użyć
od 3 dni mówimy, że córce musimy odpalić xd
Ale swoją drogą do tej pory pieski się błąkają przez petardy
nie wiem ja Wy, ale ja sporo ogłoszeń widzę, że szukają właściciela.
Szkoda! Dlatego właśnie my z mężem zawsze wychodzimy i odpalamy je za zewnątrz właśnie żeby uniknąć jakiś takich sytuacji
z takimi rzeczami nie ma żartów, niby bezpieczne, ale to jednak ogień
O kurcze
ale rzeczywiście coś musi z nimi być bo nam jakiś czas temu w obrusie dziurę ta iskra wypaliła…
A kiedyś za dzieciaka pamiętam że po domu się kręciliśmy z tymi zimnymi ogniami i nic się nie działo… Teraz jak odpalamy to zawsze chociażby na balkonie bo jednak w domu trochę się obawiam ![]()
A podłogi mega szkoda ![]()
O toto g
Dlatego ja za rok jadę pod dom tych moich znajomych i też będę strzelała. Ich dziecko będzie miało 8 miesięcy w tedy więc zobaczymy jak będzie fajnie czekać czy się obudzi czy nie. Oni w tym roku mieli mnie gdzieś mimo że prosiłam i mówiłam żeby nie strzelać.
U mnie to samo było. Córka na urodziny w zeszłym roku odpaliła w pokoju takie małe i iskra spadła na podłogę i dziurę wypaliła. Od tego czasu zimne ognie tylko na zewnątrz
Teraz mi przypomnialas, ze u nas zostały z tamtego roku
chyba dzisiaj zrobie synowi niespodzianke i odpalimy na dworze
oczywiscie jak tylko wróci od babci bo zadecydował, że idzie na pare godzin posiedziec z babcia
No cóż…… niech siedzi ![]()
Ja myślałam , że zimne ognie są jednak bezpieczniejsze. Odpaliliśmy je zawsze w domu , ponieważ o tej godzinie nie wychodziliśmy z domu z małymi dziećmi. Teraz w sumie pierwszy raz wyszliśmy o północy , ale sztuczne ognie tradycyjnie odlaliśmy w domu bo nie pomyślałam , że po tylu latach coś może się wydarzyć. Teraz patrzę na podłogę i żal mi trochę , ale trudno. Położyłabym dywan , ale pies go będzie pewnie zasikiwał;)
U mnie w domu tez nie moze byc zadnych dywanow ani dywanikow bo sunia je uwielbia
najlepsze jest to , ze zadne maty bejbika ja nie interesuja , ale jak tylko poloze chodnik to leci az sie przewraca
My mamy 7 psów
także zawsze , któryś by siknął
szkoda mi bo chciałabym jakiś ładny dywanik , piękna dekoracja. Jednak są też minusy , roztocza itp ![]()