Sylwester 2025 dom, domówka czy impreza?

Ale fajnie mieć sąsiada który nakupi fajerwerki wyjdziemy na dwór i popatrzymy sobie za darmoche :rofl: my nie mamy zwierzaków więc o to że ktoś się wystraszy nie musimy się martwić :smile: w sylwestra wychodzimy i popatrzymy jak czyjeś pieniądze lecą w niebo :rofl: ja nigdy nie kupowałam fajerwerków. Mąż tylko kupił duży pakiet na nasze wesele i to było tyle .

Też się do męża śmiałam, że w Sylwestra za darmo sobie pooglądałam :smiley:

Jej też bym wróciła.

Dobra ja nie miała bym jeszcze nic przeciwko gdyby o 12 postrzelali i tyle powiedzmy te 10 min i koniec spoko. Moje psy dostały by tabletki przed żeby zaczęły działać i tyle ale u nas to od 30.12 do 01.01 w dzień i w nocy fajerwerki nosz kurde no. Psy naprawdę się boją okropnie. Moja była odwrazliwiana ale nic to nie dało boi się i tyle co mam zrobić.

Haha nook I to jeszcze ładnych parę stówek,:rofl: ja tam jeszcze rozumiem jakąś jedna za 50 zł. Ale u nas kasa idzie na tabletki dla psów więc nie stać nas już na fajerwerki :rofl::rofl:

1 polubienie

Tak jak mowisz , jakby strzelali przez 10 minut to spoko , ale dla psow ktore sa w domu . Jeszcze zostaje kwestia dzikich zwierzat , ptakow , zwierzat chodowlanych , ludzi z nadwrazliwoscia sluchowa , ludzie w spektrum , osoby starsze, no i najmlodsze dzieciaczki … a wiadomo , ze pomimo zakazow , nakazow zawsze strzelaja przez conajmniej tydzien. Jedyna opcja to zakazac calkowicie … ale do tego pewnie nie dojdzie bo ktos na tym zarabia

Oczywiście że tak. No i nawet gdyby było pozwolone że można o tej północy strzelać a ktoś strzeli wcześniej to jak udowodnisz że to ten ktoś. Nie ma opcji. No i racja pozostaje jeszcze kwestia innych ludzi i zwierząt nie tylko psów

1 polubienie

Z mężem to samo mówiliśmy, że mamy show za free bo sąsiedzi nakupowali i strzelali :laughing:

ogólnie to jestem przeciwna bo mi szkoda zwierzatek, zwłaszcza że obok nas jest stajnia i dużo koników :< ale ta opcja tych fajerwerków bezdziekowych jest ok :+1:

1 polubienie

Widzialam cos takiego , ze noby bezpieczne dla zwierzat ale jestem ciekawa czy serio jest to takie bezpieczne i bezdzwieczne , bo wiesz producent moze obiecac duzo . Nakretki kazali wszystkim firmom przytwierdzac do butelki to moze chociaz tyle by zmienili , ze musi miec jakies oznaczenie , i niech chociaz wycofaja te hukowe … bo to ani fajne ani ladne . A jak jeden z drugim rzuci przy kamienicy to okna wypadaja az … i czasem rece urywa

Wiesz co u nas sąsiadka miała te bezhukowe w zeszłym roku. Słychać je troszeczkę ale tak naprawdę ja stałam dwa domy dalej i ledwo co je słyszałam. Więc to i tak lepsze dla zwierząt niż te okropne wybuchy których nawet ja czasami się boje. Ale one nie wystrzelają i nie rozbryzgują się na niebie. Lecą tylko takie kolorowe kulki w górę i tyle no ale tradycja jest i to się liczy. Szczerze wolę kupić największe zimne ognie jakie są i też jest super efekt

My w tym roku też tradycyjnie sztuczne ognie , ale pierwszy raz miałam przykra sytuacje z nimi :confused: iskry leciały to oczywiste , ale tym razem poprzepalały podłogę :confused: żal tym bardziej , że położona była rok temu.

U nas to samo z tym strzelaniem warkowali po sylwestrze…nie dość że z dwa dni przed strzelali to jeszcze w nowy rok i kolejne dni. Nawet wczoraj u nas ktoś puszczał w nocy . Ale powiem szczerze że mam wrażenie że to robią poprostu na złość.
@asiam1 te hukowe są straszne , my przed sylwestrem siedzimy w domu a tu jak nie strzeliło gdzieś pod naszym blokiem…masakra dźwięk jak by jakiś pocisk w blok strzelił…
@MojeM1 zimne ognie niby takie bezpieczne a w Szwajcarii w sylwestra zabiły tyle osób w tym klubie :slightly_frowning_face: te zimne ognie są jakieś chyba poprzerabiane , bo kiedyś nic się nie działo jak paliliśmy za czasów naszego dzieciństwa. Kto by pomyślał że mogą rozniecić ogień…

2 polubienia

Aa to takie jak “różdżki” ? To juz wiem o czym mowa .
Mnie denerwuje jak ludzie dziela swiat na “ja” i reszta swiata . To bardzo egoistyczne podejscie i krzywdzace . "Ja chce strzelac , bo to tradycja a wasze psy , koty , ptaki , dzieci , dziadkowie mnie nie obchodzą " :roll_eyes: ludzie zaczynaja dostrzegac wiele spraw jak sami znajda sie w takim polozeniu , czyli ten co strzela a urodzi mu sie dzieciatko i po dlugiej walce w kocu zasnie a ktoa inny strzeli i obudzi to wtedy jest problem , a wtedy kiedy on strzelal to inne dzieci go nie obchodzily :woman_shrugging:
@MojeM1 @Patrycjaw25 ja pamietam, ze za dzieciaka dziadek podoalal mi te sztuczne ognie w domu i w dodatku w pokoju w ktorym byl dywan i nigdy nic sie nie stalo :face_with_peeking_eye: wiec teraz faktycznie musza byc inne
Ja naprawde nie kumam po co komu te hukowe petardy i dlaczrgo sa dopuszczone do sprzedazy …

1 polubienie

Właśnie sobie przypomniałam, że zapomnieliśmy nasze użyć :smiley: od 3 dni mówimy, że córce musimy odpalić xd
Ale swoją drogą do tej pory pieski się błąkają przez petardy :confused: nie wiem ja Wy, ale ja sporo ogłoszeń widzę, że szukają właściciela.

1 polubienie

Szkoda! Dlatego właśnie my z mężem zawsze wychodzimy i odpalamy je za zewnątrz właśnie żeby uniknąć jakiś takich sytuacji :frowning: z takimi rzeczami nie ma żartów, niby bezpieczne, ale to jednak ogień

O kurcze :face_with_open_eyes_and_hand_over_mouth: ale rzeczywiście coś musi z nimi być bo nam jakiś czas temu w obrusie dziurę ta iskra wypaliła…
A kiedyś za dzieciaka pamiętam że po domu się kręciliśmy z tymi zimnymi ogniami i nic się nie działo… Teraz jak odpalamy to zawsze chociażby na balkonie bo jednak w domu trochę się obawiam :face_with_peeking_eye:
A podłogi mega szkoda :pleading_face:

1 polubienie

O toto g
Dlatego ja za rok jadę pod dom tych moich znajomych i też będę strzelała. Ich dziecko będzie miało 8 miesięcy w tedy więc zobaczymy jak będzie fajnie czekać czy się obudzi czy nie. Oni w tym roku mieli mnie gdzieś mimo że prosiłam i mówiłam żeby nie strzelać.

U mnie to samo było. Córka na urodziny w zeszłym roku odpaliła w pokoju takie małe i iskra spadła na podłogę i dziurę wypaliła. Od tego czasu zimne ognie tylko na zewnątrz

Teraz mi przypomnialas, ze u nas zostały z tamtego roku :face_with_peeking_eye: chyba dzisiaj zrobie synowi niespodzianke i odpalimy na dworze :smiley: oczywiscie jak tylko wróci od babci bo zadecydował, że idzie na pare godzin posiedziec z babcia :face_with_hand_over_mouth: No cóż…… niech siedzi :rofl:

1 polubienie

Ja myślałam , że zimne ognie są jednak bezpieczniejsze. Odpaliliśmy je zawsze w domu , ponieważ o tej godzinie nie wychodziliśmy z domu z małymi dziećmi. Teraz w sumie pierwszy raz wyszliśmy o północy , ale sztuczne ognie tradycyjnie odlaliśmy w domu bo nie pomyślałam , że po tylu latach coś może się wydarzyć. Teraz patrzę na podłogę i żal mi trochę , ale trudno. Położyłabym dywan , ale pies go będzie pewnie zasikiwał;)

U mnie w domu tez nie moze byc zadnych dywanow ani dywanikow bo sunia je uwielbia :sweat_smile: najlepsze jest to , ze zadne maty bejbika ja nie interesuja , ale jak tylko poloze chodnik to leci az sie przewraca

My mamy 7 psów :wink: także zawsze , któryś by siknął :wink: szkoda mi bo chciałabym jakiś ładny dywanik , piękna dekoracja. Jednak są też minusy , roztocza itp :wink:

1 polubienie