Ooooo nie spotkałam się nigdy z robakami w bobie
No u mnie też od razu wyjazd do kosza ![]()
![]()
@Mamamamusia bo właśnie jak takie swoje, nie pryskane to właśnie bardzo często tak jest, że te robaki w owocach czy warzywach są ![]()
Bleee , aż poczułam jak coś po mnie chodzi fuj. A kalafior miałaś w szklarni ? @Mamii jejku tak piszecie o tych robakach , że nie będę mogła nic zjeść… lepiej napiszcie , że w czekoladzie znaleźliście to będzie lepiej dla mnie ![]()
![]()
chociaż babcia kiedyś mówiła że widziała w cukierkach z biedronki i mówiła że mam zaglądać w papierek ![]()
![]()
Niestety pamiętam jak w gimnazjum wychowawczyni przyniosła jakieś czekoladowe cukierki u faktycznie były robaki😔 ale nie pamiętam jakie to już były cukierki…
@Magdallenka0897
Kalafior był jakiś od rolnika, z ogródka, ale taki swojski że tak napisze ![]()
![]()
Ja na szczęście rzadko trafiam na robaki i ma nadzieję że tak zostanie ![]()
Hehe coś w tym jest ![]()
ja nieraz nie zaglądam wole nie myśleć o tym ![]()
![]()
![]()
![]()
A bo ja kiedyś wsadziłam to mi nie urósł ![]()
![]()
![]()
I tak najgorsze są ślimaki bez muszli w ogrodzie. Są tak obleśne, jest ich najwięcej po deszczu i niszczą uprawy ![]()
![]()
@Mamuska357
Fujka, one są obrzydliwe ![]()
Sypanie solą pomaga, ale i tak pojawiają się nowe i może zaszkodzić roślinkom ![]()
Moja teściowa najpierw wrzucała do wiadra z wód ale wyłaziły. Też sypała takimi specjalnymi preparatami ale miała koty więc o nie się bała. W końcu wpadła na pomys albo wyczytała pewnie żeby je posypywać solą … pewnie to nie humanitarne ale kurcze or są mega szkodnikami i jest i naprawdę bardo dużo
Abstrahując od robali, a nawiązując do tematu wątku – dziś na obiad carbonara dla ciężarnych (mega szybka)![]()
![]()
Wstawiamy wodę na makaron i gotujemy makaron zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Na patelni podsmażamy boczek lub szynkę. W kubku mieszamy śmietankę z przyprawami, tartym serem i posiekaną pietruszką. Z makaronu odlewamy trochę wody – przyda się do sosu. Do podsmażonego boczku (lub wędliny) dodajemy makaron, odrobinę wody z gotowania oraz zawartość kubka ze śmietanką. Całość mieszamy, aż sos lekko zgęstnieje.
To ja robię tak że podsmażam boczek taki co jest sprzedawany w słupkach. Następnie wlewam śmietanę 30% i dodaje biały pieprz oraz trochę gałki muszkatołowej. Całość chwilę grzeje i mieszam. Makaron gotuję zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Ja stosuje tagliatelle. No i już po nałożeniu sosu na makaron posypuję parmezanem. W ciąży dodałam do sosu żeby go trochę podgrzać.
U mnie króluje carbonara z boczkiem, pecorino i żółtkami . W ciąży robiłam wersję ze śmietana. Ale mi narobiłyście smaka ![]()
@SylwiaMK
Bez ciąży to oczywiście ze na zóltkach ![]()
Taka prawdziwa z tona parmezanu, kocham całym sercem ![]()
Najlepsza jaka jadłam, była w Wenecji, w dzielnicy Mestre, w barze gdzie były plastikowe krzesełka i stołu, a w kuchni gotowała włoska babcia ![]()
No w ciąży to też dodawałam parmezan do sosu niezbyt się troszkę pogotował.
Prawdziwa carbonara jest z jajkami surowymi których nie można w ciąży też
Takie knajpki są najlepsze jak ktoś gotuje z sercem ![]()
Ooo , ja nie robiłam bo mam lidlo i nie mam takich fajnych przepisów ![]()

