Szybkie przepisy na super obiady 🥗

Ja na szybko , uwielbiam robic te gorne udka z kury w pierkaniku . Kupuje duze paczki w biedronce , przyparawiam- lubie ta przyprawe zlocisty kurczak , ukladam na blaszce , wstawiam w piekarnik i same sie robia . Lubie je od gory posypac deliatnie cukrem bo wtedy sie skorka pieknie karmelozuje. I wyciagam gotowe danie :muscle:

Kurna no pewnie, ze tak . Mnie troche teraz dziwi jak dzieci nic nie moga , oczywiscie wszytsko w granicach rozsadku ale ostatnio widzialam sie z kuzynka i jej syn slodyczy nie może, do picia tylko woda (herbaty tez nie , bo cos tam niby wyplukuje) chleba nie , truskawek nie bo moze miec alergie , fast foodow nie , gotowca z biedry tez nie bo konserwanty , sztuczne barwniki i aromaty … ja zarlam wszytsko , nawet piach :roll_eyes: a syn 10 lat
Tak jak mowie , wiadomo , ze wszytsko w granicach zdrowego rozsadku , ale calkowity zakaz przez 10 lat :woman_shrugging: a sami jedza wszytsko…
Ja tez zawsze marzylam o urodzinach w mcdonaldzie :face_holding_back_tears:
Kiedys rodzice zabrali mnie , kolezanke i kolege na jedzenie w maku ale sali.nogdy mi nie.wynajeli :sweat_smile: te zjezdzalnie tez byly boskie :smiling_face_with_three_hearts:

Ale to sami organizowali co nie? Bo kiedyś to w mc Donaldzie była taka osobna wydzielona sala właśnie na urodziny i wszystkie dzieciaki szły na kuchnię zobaczyć jak się robi burgerki czy inne i jak wygląda chłodnia :grinning:
A co do trampolin - to od iluś lat to bardzo popularne miejsce na robienie urodzin, pracowałam kiedyś jako animator właśnie w takim parku i takie urodziny prowadziliśmy hihihi :grinning: takie 11 latki były najlepsze bo tylko chciały zrobić rozgrzewkę i mieć czas wolny, a mniejszym dzieciakom trzeba było wymyślać zabawy i cały czas pilnować :grinning:

@asiam1 przeraża mnie to jak dziecku tak NIC nie wolno. Ciekawe jak to w szkole wyglada. Jak nie ma rodzicoŵ a sa koledzy i koleżanki z różnym jedzeniem…

Wiadomo każdy się stara żeby dziecko.jadlo zdrowo. Ale nie można popadać ze skrajności w skrajność.
Synek ma 2 lata i wie jak smakuje soczek z kartoniku czy kinder czekoladka :slight_smile: Jeździmy do kuzynostwa na urodzinki i noo nie byłabym w stanie synkowi wszystkiego zabronic… skoro inne dzieci jedzą czy pija. Ostatnio próbował picollo.

W zlobku jak mial 13 miesięcy poznal smak parówek- teraz potrafi zjeść 3 :rofl: Ale dostaje je raz na jakiś czas.
Ogolnie poszedl do żłobka zaraz po roczku i żłobek wiele zweryfikowal :slight_smile: A raczej menu żłobkowe.

Tak jak mówisz bez przesady bo do niczego dobrego to nie prowadzi. Wszystko z umiarem. Mój mały też dostaje czekoladę ale nie codziennie więc nie widzę w tym nic złego jak raz na jakiś czas zje coś słodkiego. Frytki też jemy z keczupem :scream::scream::crazy_face:

O matko ! Z keczupem !! I to frytki :dizzy_face::exploding_head: hahaha i dobrze
Ja nie chce tak malej “chowac” na zdrowo . Sama tez nie zamierzam sie ukrywac jak bede jadla cukierki :laughing:
Oczywoscie nie chce zeby jedynym jej pozywieniem byla czekolada, ale uwazam , ze jak raz na jakis czas zje xos słodkiego to jej sie nic nie stanie .
A i na maczka czasem zajedziemy , w brzuchu jadla i bylo ok , wiec sama niech tez sprobuje :smile:

1 polubienie

Pyszny jest! Kupiłam właśnie Passate, bo myślę, że zrobimy go sobie na kolację 1 stycznia
A wracając jeszcze do obiadów, to uwielbiam też ryż jaśminowy z kurczakiem curry i warzywami, robię do tego taki sos śmietankowy i jest pyyycha!

1 polubienie

Może kiedyś się skuszę , jak ktoś mi dobrą przyrządzi :smiling_face:

Wiecie co za bardzo jest nagonki w necie , w tv, od lekarzy , też większą mamy świadomość stąd niektóre mamy wręcz popadają w paranoje co dawać dziecku zjeść , przykre to w sumie.
Ja sama daje frytki z burgerowni córce i wcina aż sie jej uszy trzęsą, i mało tego bez soli nie zje :wink:
Ja córce juz daje wszytsko do zjedzenia - prócz leśnych grzybów i fasoli.
Kiedys wcinałam kebaby po imprezkach w rynku a teraz nie mam ochoty. Sama tez md donalda nie jem a kiedys jadlam. Z kfc baaaardzo czasem zjem tortille badz frytki :wink:

Ja sie staram różne alternatywy wprowadzać do „diety” no ale to np. Frytki sama robie w air fryerze, miesko zamiast smażonego też w air fryerze, zamiast soków to np. Kompot domowy, staram sie pokazywac, że podstawa picia to woda no ale…… maczek też wleci od czasu do czasu :smiley: albo jakieś chipsiki :face_with_hand_over_mouth:

1 polubienie

Wszystko jest dla ludzi :slightly_smiling_face: Czasem i taki maczek potrzebny :stuck_out_tongue:

Ja tak teraz po porodzie się zaniedbałam bo nie bylo czasu gotować to albo pizza wleciała albo maczek i teraz musze się ogarnąć więc masz rację od czasu do czasu można. Moje od czasu do czasu było zbyt często :see_no_evil: a air fryera uwielbiam :heart: nie wyobrażam sobie bez niego życia.

Muszę chybawkoncu go zakupić bo często wychwalacie

1 polubienie

O tak , airfreyer to mistrzostwo , wrzucasz co pod reke wpadnie :see_no_evil: ja uwielbiam podudzia z kury , naprawde szybka akcja i obiad z glowy . To samo z frytkami i bez dodatku tluszczu

Fajna sprawa , bo wszystko o wiele szybciej się robi

Frajer to życie, serio! :heart::sweat_smile:

To prawda… serio takie miesko robi się w 15-20 min :heart:

A najlepiej się sprawdza jak się ma mało czasu i to mega ratuje :slight_smile:

Dokladnie , a jeszcze ta przyprawa w biedronce “zlocista skorka” i serio nic wiecej nje trzeba , ani soli ani pieprzu . Wiec roboty na 2 minuty tylr co wymieszac w przyprawie i wstawic na 15 minut :see_no_evil:

I jeszcze fryteczki z frajera - no jak te z MC smakują :grinning::heart_eyes: