To moja mama jeszcze przy pierwszym dziecku to coś mi doradzała jak ja pytałam, i te rady były przydatne. A teraz jak coś się pytam to mi mówi żebym do pediatry szła, bo ona nie wie, i wszystko jej się wydaje dziwne i się pyta czemu tak syn robi.
@asiam1 to u mnie też są takie teksty. Syn ma asymetrię, a stopy to właściwie na kostkach stawia i teściowa twierdzi że kazde dziecko coś ma i że wymyślamy i fizjo nas naciąga
Taaak, ja też jestem takim cwaniakiem po kłótni i co to mogłam powiedzieć
a nawet jak mam w głowie jakiś scenariusz to niestety najczęściej szybko się “nabuzowuje” emocje sięgają zenitu i brakuje mi języka w gębie ![]()
Rozumiem… Może mąż będzie mógł Cię wesprzeć jakoś w tych ripostach?
Wiem, bo często tak jest że w sumie w głowie sobie zaplanujesz co odpowiesz a w tej złości później nie łatwo zebrać myśli i w końcu nie wiadomo co powiedzieć i się milczy, a wtedy tamta osoba dumna bo myśli że “wygrała” skoro się nie odbiło piłeczki…
Ale mam nadzieję że nadejdzie ten dzień że wstąpi w Ciebie magiczna moc i zgasisz teściową, tak że to ona zapomni co chciała odpowiedzieć! ![]()
Też bym nie pytała , tak samo jej szwagierka , jeszcze gorzej, bo ich córki lubią się bawić a przez szwagierkę dzieci płaczą bo jej się coś nie spodobało
Ja mam super teściową, czasami zdarzy jej się coś delikatnie zasugerować
ostatnio nie przypadło jej do gustu imię, które wybraliśmy dla synka ale nie powiedziała wprost tylko podpowiada, że takie ładne jest i takie i takie
my słuchamy i stwierdzamy, że nasz wybór nam się i tak najbardziej podoba ![]()
Chyba mamy tą samą tesciowa xd i w święta były teksty o zasypke i oliwke xd zgodzilam się na kapiel i wiedzialam ze będzie chciala myc i wzielam tego co uzywamy. To jej mówie ze trochę go nakarmie i do mycia mozna szykować. Ide z kodmetykami do łazienki a tam juz naszykowana woda z rumiankiem … mówię że mam kosmetyki i uslyszalam ze to chemia sama. Po myciu mam balsam z mustelli i robimy sobie masaż taki nasz rytuał i podzlam po krem wracam a ten caly w oliwce plus pupa i pachy w pudrze pytam skad go ma i jaki bo po niektórych ma wysypkę. To jakis jeszcze po poprzednim wnuku (aktualnie 10 lat ma) to sie wkurzylam mówie ze teraz ja ho jeszcze raz musze umyc i kazalam jej wyjsc. Wyszlismy i chciała wziac dziecko zeby sobie ponosic a ja ze nie ide go położyć to stwierdziła ze ona a ja mam isc sobie do stolu. Powiedziałam ze nie i wyszłam po 2 h jak zasnął. Mówie ze to co zrobila było miłe i następnego mycia nie będzie.
A jakie imię wybraliście ? I jakie jej się podobało ? ![]()
Jak ja bym tylko chciała tak wygarnąć wszystko ładnie jak to sobie w głowie ułożę
niestety nigdy tego nie powiem a potem żałuję , że nic nie powiedziałam ![]()
![]()
![]()
Ja też tak miałam do pewnego momentu, milion scenariuszy, a jak przyszło co do czego to języka w gębie brakowało, później miarka się przebrała i chyba we mnie też coś już pękło, że mąż mnie musiłam gdzieś szturchnąć pod stołem, żebym się nie odzywała bo już lecą takie pociski, że mogą doprowadzić do wojny! Więc tak źle i tak niedobrze
kiedyś się nie odzywałam bo się bałam, teraz się nie odzywam by nie wywołać wojny ![]()
![]()
Nawet nie wiesz jak bardzo ja bym tak wkoncu chciała się odpalić , aleee bym odczuła ulgę ![]()
![]()
![]()
Powiem Ci że jeśli już są wszyscy dookoła przyzwyczajeni że raczej się nie odpalasz to jak w końcu to zrobisz wywołasz III wojnę światową
ja jestem ze swoim mężem 11 lat więc już trochę ze swoją teściową się znam i dosyć niedawno pierwszy jedyny raz powiedziałam co myślę na pewien temat to przez 2 miesiące była gęsta atmosfera
a i tak powiedziałam to ultra delikatnie ![]()
Wybraliśmy Borys
a teściowa chciałaby Nikodem (też ładnie, ale zdecydowaliśmy się na Borysa), więc i tak zdania nie zmienimy
a jeszcze podpowiada, że też Ignaś ładnie albo Antoś ![]()
Mi się Nikodem też podoba
Ale to każdy wybiera imię jakie mu się podoba , a nie komuś ![]()
![]()
Zagotowałabym się ![]()
![]()
@Wesola95 na żywo w emocjach zawsze powie się za dużo, robi się jeszcze większa kłótnia mimo tych racjonalnych argumentów ułożonych w głowie…
@Mamamalwi Pięknie wybraliście , chociaż teściowa też nie powiem że jakieś nieładne przyszły do głowy
Moja mama jak pierwszej córce dawaliśmy Marcelina to mówiła jakby to miała być jakaś tragedia że będą do niej mówić Marcyśka:see_no_evil:
Borys ladne malo kto ma takie imie , a ignasiow i antkow duzo ![]()
Dzięki
masz rację, chciałam właśnie mniej popularne ![]()
Ja tez chcialam malo popularne , wiec polecielismy po bandzie
nie znam nikogo o imieniu mojej corki
ale tez bylo gadania teaciowej … o matko , ze moze chociaz 2 imie damy , albo jednak sie zastanowimy i zmienimy zdanie
zdania nie zmienilismy . My to zawsze robimy wszytsko po swojemu .
Ja sie tak odpalilam mocno na ciotke gdy bylam jeszvze w ciazy , to siedziala u mnie na podworku i do moich rodziców komentowala , ze ona jakos nie widzi mojego meza w roli ojca i , ze napewno nie bedzie dobrym tata i ze nie udzwignie tej funkcji (nie wiedziala , ze slysze)
Jak spokojnie dodreptalam do tego tarasu to jej powiedzialam pare nie milych slow … w sumie poszla taka wiazanka , ze ja zamurowalo , nie wiedziala czy wstac i wyjsc czy przeprosić
Jak osoba ktora widzi nas 2 razy do roku moze oceniac czy ktos bedzie dobrym czy zlym ojcem ![]()
Aż mnie zaciekawiłaś
jak na imię ma córeczka ??? ![]()
Piękne imiona, dużo takich wszędzie a Borysa mało ![]()
To wtrącanie się z imieniem przez innych jest mega słabe… Teściowa miała już swój czas żeby tak nazwać dziecko mogła dać tak synowi, moja też mnie wkurza bo sobie wymyśliła swoje imię dla małego…
Mam nadzieję że nie będzie się tak do niego zwracać po porodzie bo któraś z nas nie przeżyje ![]()
@asiam1 nooo zachowanie ciotki poniżej pasa. Dobrze że jej pocisnelaś i załatwiłaś temat raz a dobrze.
Ja pewnie nie miałabym tyle odwagi… ja nie wiem skąd ludzie biorą pomysły do komentowania takiego czegoś wśród rodziny.