Teksty teściowej 😨 i „złote rady” znajomych jak sobie z tym radzicie?

W tych czasach to by nie całkiem trudne było, żeby z jednego syna zrobić sobie córkę :face_with_peeking_eye:
Poleciałyście z tymi imionami nadanymi poza urzędem :sweat_smile: Ale faktycznie chociaż nie znam wiele osób które używają całkiem innego niż mają w dowodzie to widać że to częsta praktyka. Mama mojego kolegi ma naprawdę Bernadka a mówią na nią Kaśka. W sumie nie ma nic w tym złego jeśli ktoś sam sobie to imię nieformalnie zmienia :smiley: Z moimi babciami wyszły po latach teraz problemy w urzędzie bo się okazalo że jedna ma w akcie ur wpisane że jest Halina, na drugie Zofia a we wszystkich innych dokumentach na pierwsze wpisywała Zofia, a druga babcia w akcie była zapisana Bożenna przez 2 N :see_no_evil:

Ej ale to już jest takiś problem psychiczny :rofl::rofl: co to w ogole ma byc :sweat_smile: można komuś krzywde na lata zrobić :face_with_peeking_eye:

@Mamaprzygod u mnie wzieło sie to z 2giego imienia, każdy do siebie mówił własnie tak jak mają na drugie imie. Moja mama jak weszła do tej rodziny to powiedziała o nie i swoim dzieciom nie dała drugiego imienia żeby każdy mówił poprawnie :rofl: no i w dowodzie razem z rodzeństwem mamy tylko jedno imie :smiley:

1 polubienie

Ja miałam psy Bruno i Borys :rofl::rofl: teraz mam czarka a jak dawałam go raz fdo groomera i zadzwoniłam do pani że się spóźnię po niego bo stoję w korkueto mi pani powiedziała że bez pośpiechu bo następny jesteś Tadziu i on też się spóźni :rofl::rofl: w ogóle mam koleżankę Sonie a to już w ogóle psiowe imie haha także ludzkie czy dla psaeconza różnica ważne że rodzicom się podoba :grin:

1 polubienie

My mamy Nikosia ale wzięliśmy to imie rok temu z bajki o reniferze. Później to przemyslalam, że teraz imie Nikodem jest mode a kazdy mówi zdrobniane Nikoś :face_with_peeking_eye: no trudno :woman_shrugging:t3:

5 polubień

I co syn w dowodzie ma Agata ? :scream::scream::scream: czy tylko tak na niego mówi ? To już jest na prawdę dziwne :fearful::fearful:

No właśnie często pieski mają te ludzkie imiona a Czarek to chyba był co drugi we wsi. Akurat te trzy imiona mi się
podobają, były na mojej liście top, jednak padło na Maksa bo córki też są na M. W sumie Max to też takie pieskowe :stuck_out_tongue_closed_eyes:

1 polubienie

To ja mam kota Oskara i syna Aleksandra. Nie chcecie wiedzieć ile razy do kota powiedziałam Oluś a do synka Oskarek :laughing:

2 polubienia

Mój wujek ma kota Zuzia , jakoś dziwnie mi się słucha jak wołają do niego ,Zuzia , Zuza” :rofl::rofl:

1 polubienie

Przekręcone imiona to naprawdę nie robią na mnie wrażenia :laughing:
Pomylona data urodzenia, ależ oczywiście, przykład moja mama chociażby i jej siostra!
Obie mają wpisane, że urodziły się w październiku a tak naprawdę mama jest z lipca, a ciotka z maja bo mają imię jakie sobie przyniosły z tego dnia. Dodatkowo ich najstarszy brat był starszy od nich o 18 lat, więc pamiętał kiedy siostry przyszły na świat :sweat_smile: masakra, ja nie wiem skąd się to wzięło.
Natomiast dziadek, podobno był rok starszy nich pokazywała data w dowodzie :laughing:
@asiam1 odnośnie pomyłki w nazwisku, u nas podobna historia, dziadek, w tym mój tata - nazwisko na “CH”, a rodzony brat dziadka i jego synowie piszą się już przez “H”, naprawdę ja nie wiem co poszło nie tak :sweat_smile:
@MamaKins ale jak tak można? Przecież to już psychicznie można kogoś skrzywdzić.

Co do ludzkich imion dla zwierzaków, uważam że teraz to już normalka :slight_smile:
U nas była suczka Wiki :smiley: kuzynka ma buldożke Lucynke, Lusie :smiley:

1 polubienie

@Maja.zielonka nie, nie w dowodzie ma normalnie Andrzej :joy: ale tak jej odbiło i go za dzieciaka traktowała jak dziewczynkę, a on jak na złość jak już był starszy to za grosz nie miał w sobie takiej delikatności, taki punk i metalowiec :joy: Irokez, skórzane bransolety, jakieś chusty/bandamki
@Kikip no można, można ! chłopina do tej pory nerwowo reaguje jak np. widzi jak chłopcy z rodziny bawią się lalkami :joy: teraz to już tak bardziej z tego żartuje ale mogę sobie wyobrazić ile to go nerwów kosztowało za dzieciaka

Nie ty jedna :rofl::rofl::rofl: ja też czasem do syna mówię Czaruś :rofl::rofl:

Tak max to też Pieskowej imię :rofl: ale co to za różnica haha

1 polubienie

Haha ale to zawsze tak jest ! Ja bylam najbardziej rozowa dziewczynka w moim miescie … serio sam roz ! Jak sprzedawczynie widzialy moja mame na miescie to wolaly ja z daleka , ze maja cos nowego rozowego :see_no_evil: a teraz same czarne ciuchy nosze :rofl:

2 polubienia

Ja miałam kota Leona. Ale nazwałam go tak bo wtedy mi się podobał Seat Leon
@Mamusia22 standard, zwłaszcza jak wszyscy płaczą na raz to sama nie wiem jak się nazywam :crazy_face:

2 polubienia

To taka duża przemiana przejść z różu na Czerń :rofl::smiling_face:

To chyba przechodziłyśmy ten sam etap, bo ja też jako dziecko to róż, pastele i inne księżniczki, a teraz im cieniej tym lepiej! Większość moich ubrań jest czarnych, teraz też polubiłam się z tą czekoladą ale też musi być ciemna :joy:

1 polubienie

Ja mam sąsiadkę i do dziś nie wiem, czy ma na imię Kaśka czy Iza, bo mówią na nią tak i tak :rofl::rofl:

1 polubienie

W sumie każde dziewczynki lubią róże, a potem tyko czarno kolory

1 polubienie

To i tak dobrze że wiesz jak ma na imię :joy: my wprowadziliśmy się rok temu i mamy super kontakt z sąsiadami, pomagamy sobie i często rozmawiamy przez plot albo na uliczce, ale nie pamiętam jak kto ma na imię a tak po roku głupio pytać :joy: jednych sąsiadów sprawdziłam po księdze wieczystej bo mamy wspólną drogę dojazdową :joy:

Ja nie pamiętam czy miałam fazę na jakieś konkretne kolory i ubrania, chyba brałam pierwsze lepsze i leciałam na podwórko. Za to moja siostra miała fazę na czarne i nic kolorowego nie chciała nosić

1 polubienie

No faktycznie głupio po roku pytać hahahhA no to sąsiadka mojej mamy bardziej, bo ja już tam nie mieszkam :rofl:ale od dziecka słyszałam Kaśka i Izka :rofl: więc to zapamiętałam

1 polubienie

Ja też lubię czarny , bo jak to mówią czarny wyszczuplana :rofl: