Trudny przebieg ciąży a kolejne starania o dziecko

 

Zawsze zazdrościłam moim koleżanką że mają już dziecko a ja jeszcze nie mam a tak długo soe staramy, teraz nie oddałabym nikomu mojej córeczki, nawet jest mi ciężko oddać ją teściowej na space tak bardzo ją kocham 

Julia ile ma Twój córeczka ? Też miałam taki etap synek był wyczekany i w ogóle nie chciałam się z nim rozstawać ale uwierz to przejdzie i przyjdzie taki czas kiedy jeszcze będziesz chciała pobyc chwilę sama:) 

Niestety takie dzieci z które doświadcza krzywdy z rąk rodziców gdzie powinny czuć bezpieczeństwo są piętnowane ich życie nigdy nie będzie normalne . Dzieci w domach dzieci też muszą sobie radzić jest to bardzo przykre jacy ludzie potrafią być brutalni dla niewinnych dzieci , zamiast mieć dzieciństwo beztroskie często muszą zmagać się z potworami bo inaczej tego się określić nie da . 

Niby tak ale są matki które jak już dostaja to maleństwo mimo kiepskiego życia zmieniaja się i chcą zrobić wszystko i zmienić byle maleństwo bylo bezpieczne mnie najbardziej boli to jak jest matka co chciałaby dziecie ale oddaje bo wie że nie ma szans by mialo dobre dzieciństwo np taka kobieta zmienia się ale nie ma dachu nad głową problemy itd i mimo że kocha mocno nie chce krzywdzić to oddaje mimoz e serce pęka jej... Są i takie przypadki nie ma co do 1 worka wkładać życie pisze różne scenariusze.. 

Ja też czuję ten instynkt chętnie bym chciała miec jeszcze dzieci ale co z tego jak nie idzie. Mam synka z czego się ogromnie cieszę ale chcialabym jeszcze mieć 2 dzieci jedno niestety uciekło szybko i też mega żal miałam z teho powodu do siebie :( mimo że nie robiłam nic co by szkodziło to zawsze smutno mi bo zawsze jakieś ale może mogłam coś poradzić jest wiem że to nie była moja wina itd ale pytania się kotłują zawsze czemu tak się stało itd. 

julia to jest normalne uczucie,pewnie z czasem ci to minie,córka pójdzie do przedszkola.

Aiisa każda strata bardzo boli i nasuwa szereg pytań,życzę ci bys mogła sie cieszyć po raz kolejny tym cudownym stanem ciąży.

Nie ma co się obwniac i szukać "" ale".  Czasami jak ktoś bardzo ciśnie że tak powiem, to mu nie wychodzi. A kiedy nagle się odpuści to nagle się trafia :) trzeba być dobrej myśli bo psychika też swoje robi :) 

Psychika robi swoje i dlatego warto czasem wrzucić na luz - wiem, wiem może i łatwo sie mówi jak nie jest się w danej sytuacji, ale ja swoje przeszłam i wiem co mówię :) Jak to się mówi zawsze wszystko rodzi się od głowy jeżeli tam jestesmy spokojni to jesteśmy w stanie podjąć każdą próbę i walkę czy starania. Z pewnością jak podchodzi się bardziej na spokojnie to wszystko przychodzi łatwiej i tutaj nie tylko z ciąża tak jest ale na każdej płaszczyźnie. 

Moja córeczka ma  rok i 7 miesięcy ale właśnie staram się żeby potrafiła zostać z babcią jedna albo druga bo czasami są takie sytuacje że tego wymagają

Aneczka to wlansie dobrze bo jak dziecko ciągle jest tylko z mamą i rzadko ma kontakt z jakąś ciocią czy babcią to później jak jest potrzeba to jets i problem. 

U mnie tak w rodzinie było właśnie.. Dziecko było tak za mamą że ciezko było zostawić małego jak przyszła rzeczywiscie jakas potrzeba żeby zostawić dziecko bo płacz niesamowity i nie dało się uspokoić dziecka żadnym sposobem 

Co innego zostawić dziecko u babci na chwile, a co innego, kiedy idzie do żłobka. Nie przewidzimy reakcji i nawet dzieci, które na codzien przyzwyczajone są do obecności innych ludzi,niż rodzice, może miec duzy problem z adaptacją. 

Aisa, będzie dobrze, czasem warto odpuścić starania i nagle cud się zdarza. 

no mój syn był taki mamusiny....bo pierwszy.nigdze go nie zostawiałam a jak przyszedł okres przedszkola to był sajgon.obie córki juz teraz zostawiam i z ciociami i babcia choć ta druga to nie chce.bo sa sytuacje że trzeba wyjśc a tu problem .

Aga to wiadomo bo babcia to już znana osoba która lubi a żłobek obce miejsce i ludzie.

Klaudia o tak. Ale zauważyłam że ogólnie odważna jest. Poszliśmy dziś do znajomych widziała może dwa razu ich. A jak się przestała wstydzić to z nią ciągle chodziła do mnie przychodziła tylko napić się i zjesc

moja coreczka ma 11tygodni więc to chyba jeszcze za szybko żebym gdzieś ją zostawiała, wiem ze będę musiała się nauczyć zostawiać mała u babci bo będę chciała spędzić czas sama bądź wyjść ze znajomymi, ale jeszcze nie teraz 

Ja pierwszy raz zostawiłam syna bardzo późno. Miał chyba z pół roku, co uważam, że było totalnym błędem:( Praktycznie nie wychodziłam z domu oprócz spacerów. 

Ja ze względu na to że sama jestem a mąż wiecznie w pracy, rodzina daleko to nie miałam z kim zostawić niuni. Miała chyba pół roku jak wyszłam do znajomych ale za godzinę musiałam wrócić bo nie chciała pić mleka z butelki i płakała. I tak za każdym razem jak wyszłam... Teraz spoko, jeszcze nigdy na cały dzień jej nie zostawiłam ale już jak wyjdę to mam spokojne kilka godzin dla siebie.

Dlatego będę się starała żeby u mnie mała miała częsty kontakt z innymi 

W rodzinie problemu nie mam aby corka z kimś zostala. Od początku to akceptowala,chociaż z upływem czasu problem był i jest aby została na noc. W ciągu dnia wszystko dobrze ale jak przychodzi pora do spania to już są pytania i marudzenie o mamę. 

Wiadomo, że żłobek czy przedszkole to obce osoby i dziecko się boi, wydaje mi się, że to naturalna kolej rzeczy ale jak już się przyzwyczai i zaaklimatyzuje to nie będzie problemu tylko trzeba dać dziecku trochę czasu do oswojenia się z nową sytuacją i co najwazniejsze musi wiedziec, że mama wróci wtedy kiedy powiedziała.

Jeśli jest problem medyczny to odpuszczenie nic nie daje. Ale uważam, że niestety nadwaga (zwłaszcza kobiety) może mieć ogromny wpływ na poczęcie. Z nadwagą wiążą się inne choroby i dolegliwości, ale też samo utrzymanie ciąży. Znam kilka dziewczyn które po zastosowaniu diety zaszły w ciążę bardzo szybko, mimo wcześniejszych nieudanych starań.

Aga dokładnie babcie , ciocie dziecko zna co innego jak zostawimy na chwilę , a co innego jak zostawimy dziecko z obcą osobą. 

U nas też nie ma żadnego problemu żeby mały został z babciami itd ale nie wiem jak by zareagował jakby był w przedszkolu coraz bardziej zaczyna się wstydzić obcych osób jak go np zaczepia . 

Julia to zdecydowanie jeszcze za szybko przyjdzie i na was pora :) 

Aga to ja w pewnym momencie miałam to samo wychodziliśmy tylko na spacery , a dobrze jest odpocząć oddać dziecko pod opiekę bliskiemu żeby nabrać trochę dystansu do wszystkiego , wyjść ze znajomymi itd 

No ogóle wydaje mi się że fajnie jets dziecko do ludzi jakoś brać. Np. na plac zabaw itp. Żeby moglo troszkę poobcowac z innymi. 

Mam np. Taką znajomą której dziecko jsts strasznie wstydliwe. Nawet rodziny się wstydzi. Nie odzywa się ani słowem i siedzi skulone i przestraszone. Ja to sugerowałam znajomej że warto może do jakiegoś specjalisty iść bo to wręcz nie wygląda zdrowo.