MOja pierwsza ciąża tragiczna pod każdym względem. Powiedziałam, że nigdy więcej dzieci, że już ich nie chcę mieć. Stało się jak stało, że już mam dwójkę :) ale każda ciąża zupełnie inna . Ta z mnóstwem chorób u mnie i ciężko ją przeszłam,ale gdybym miała jedno dziecko to na kolejne i tak bym się zdecydowała
Ja też ciąży nie wspominam jakoś ekstra zwłaszcza końcówki która była jednym wielkim ogromnym stresem
Ja pierwszą ciążę dobrze wspominam dlatego że miałam tylko delikatne mdłości na samym początku. Każda kolejna ciąża była i jest coraz gorszą. w drugiej ciąży co chwilę łapały mnie jakieś infekcje, i całą ciążę leciałam na antybiotykach. Teraz przez to że nic praktycznie nie mogę jeść bo nic mi nie smakuje, też już zaczynam mieć dość. Nie wspominając o tym że tutaj mdłości nie skończyły się na mdłościach ale na konkretnych wymiotach i dopiero od niedawna odpuściły a to 23tc
Mazią moja pierwsza ciąża trudna ale nie mówiłam że nie chce syn był bardzo grzeczny ale jak pozniej dawal popalić jako dwulatek to zaczęłam się zastanawiać jak ja sobie dam radę hehe
Ja bedax w pierwszej ciąży narzekałam na mdlosci które bardzo długo się utrzymywały;( zagrożenie te bylo wiec przelezana.
Przy drugiej mlosci były ale nie tak nasilone jak w 1 ciąży za to co chwila plamienia krwawienia zagrożenie jakies dodatkowe przypadłości? Ale już blizej niz dalej ;)
Pati moja pierwsza to ciąża z tyloma wadami, że w tej chwili gdy to usłyszałam powiedziałam ,że nie chcę nigdy więcej kolejnych dzieci . Potem po prostu sie bałam, że dziecko znowu będzie tak chore , że mówiłam, że ich nie chce już . Ja byłam też w bardzo złym stanie psychicznym po stracie
Nawet drobna zła przypadłość w czasie trwania ciąży może zrujnować psychikę kobiety nie musi to być Bóg wie jak zła dolegliwość ale wszystko jest w głowie �
No tak nawet najmniejsze komplikacje mogą dołować bo jednak Martwimy się o to nasze maleństwa
Mazia tobie musialo być bardzo ciężko;(
Ale na szczęście masz teraz dwójkę wspaniałych dzieci, ale zapewne kazda wizyta u lekarza to była pełna obaw
najważniejsze że wszystko dobrze jest
Mazią widzisz . Niedawno dodawalas nam przepisy dla cukrzycowych mam a teraz już z maleństwem w domu jesteś 😁
Pati i coś się zmieniło dalej synek daje popalić czy się trochę uspokoił?
Czas bardzo szybko leci. Mam wrażenie że dopiero urodziłam, a już córka biega po mieszkaniu i człowiek już tęskni za byciem w ciąży i za takim maluszkiem
Miśka Pyska ja jestem na etapie że już mi się marzy żeby synek główkę trzymał 🙈 później będę tęsknić pewnie tak jak Ty za tymi początkami.
Laura to prawda;) ciesz się chwila bo jeszcze zatęsknisz za tym czasem ;)
Ja tera narzekam ze leze w ciazy ale przy że po porodzie będę za t tęsknić tęsknić beda nocne pobudki;) kilka razy w ciągu nocy;)
Ja pamiętam jka. Marzyłam żeby córeczka już chodziła a teraz biega jka szlaona i ucieka hehe
Koleżanka jak zobaczyła zdjęcie moje z córka to napisała że też już by chciała tulić dzieciątko. A ja do niej jak napisałam patrz jak zatęsknisz potem za przespanymi nocami i trzeba będzie się rozdwoic przy dwójce dzieci to przyznala mi rację hehe
Aneczka teraz jest już spokojniejszy wiadomo ma swoje gorsze dni jak my wszyscy. Ale dla mnie najgorszy był ten okres kiedy nie słuchał się w ogóle nie chciał albo nie rozumiał co się do niego mówi.
Człowiek czasami chce tego cz przyszłego a potem tylko przeszlosc wspomina;)
Pati dorośleje kawaler ;) wiec I nastroje się zmieniają;)
Oj tak chce się by dziekxo już raczkowało, siedziało , chodziło,a potem się tęskni za czasem kiedy tylko leżało i było do upilnowania hahah