Ubranka r. 50 - zbędne czy potrzebne?

My kupilismy suszarkę w tym tygodniu. Czeka na pierwsze testy.
Jakies rady/tipy itd? Żebym nie zostala bez ubrań :sweat_smile:
Kupiliśmy z beko.

Ja też polecam ze sklepu Owieczka, zamawiałam tam, tylko troszkę długo czekałam, ale byłam uprzedzona o czasie oczekiwania

1 polubienie

Nic co nie może być wysuszone w suszarce to nie ma miejsca na to w Twoim życiu :sweat_smile:

Jak na metce ma ubranie żeby nie suszyć w suszarce to i tak susze :sweat_smile:

A na poważnie, nigdy nie susz ubrań nowych po pierwszym praniu bo sie skurcza. Pozniej już jako tako jest oki

1 polubienie

Ja juz drugi miesiąc suszę w suszarce ciuchy starszej a mamy dużo z Sinsay i nie widzę żeby się zniszczyły. Z kurczeniem to różnie bywa , ale nie ma źle na średnim poziomie. Na najmocniejszym programie, którego użyłam na początku się pokurczyły :see_no_evil:
@Efektdomi też kupiłam te otulacze, mąż zapomniał ich zabrać jak nas odbierał ze szpitala :rofl:

U mnie 50 w ogóle się nie przydało. Od razu był 56 rozmiar. Nawet jak na początku było trochę luźniej, to po chwili już pasowało idealnie. Jak u Ciebie wcześniej 50 się sprawdziło tylko dlatego, że dziecko było wcześniakiem, to teraz bym nie kupowała na zapas. Te ładne 50 z wyprzedaży są kuszące, ale często kończy się tak, że leżą z metką.
Ja bym brała 56, a 50 co najwyżej jedną sztukę „na wszelki wypadek” albo wcale.

1 polubienie

Uuu! No to pięknie 🩷 Czyść filtr po każdym użyciu i polecam kupić sobie chusteczki zapachowe, ja mam z action i bardzo ładnie pachna :grinning:

Pewnie zakupię jakies :slight_smile: ale to do Naszych rzeczy. Bo do dziecinnych to raczej nic

To ja jeszcze dodam ze warto używać piłek do suszarki, bo pranie szybciej się suszy i jest bardziej miękkie i od razu po wysuszeniu wyciągaj rzeczy to nie będą takie pogięte :slight_smile:

1 polubienie

Taki sam muszę sobie zamówić , dobrze to wygląda. Ten mój nie jest praktyczny :smiling_face::melting_face::melting_face:

Ważny tip sprzedała @SylwiaMK, aby zwracać uwagę na to jakiej grubości ubrania się suszy razem, czyli żeby kombinezonów nie suszyć z kaftanikami czy innymi cieniznami, bo to wydłuża czas pracy suszarki i może obkurczyc te cieńsze ciuszki.

1 polubienie

Wygląda bosko :slight_smile: . Do tego wygląda na mięciutki

Właśnie na Vinted też widzę bardzo dużo tych ubranek r.50 nowych, z metkami :slight_smile: ale to na pewno dlatego, że przydają się tylko przy wcześniakach lub naprawdę maleństwach :smiling_face:

1 polubienie

A jakieś konkretne? Czy używałaś różnych? :slight_smile:

Mam z dr Beckman i jakieś 2 tanie z action. Ta z dr beckman fajnie rozbija pranie, jest trwała bo mam ją juz z 6 lat i można do niej wlać perfumy do suszenia

1 polubienie

Ja pierwszy raz coś kupiłam do ubrania dla syna z Sinsay. Bo młodszy ma body z Bingiem i starszy też coś chciał, a tylko w Sinsay było. Ale do suszarki się bałam włożyć :smile:
@Efektdomi to teraz jeszcze lecą Power Rangers?

Na netflixie są :sweat_smile: my nie mamy telewizji :face_with_peeking_eye: mamy wykupione po prostu wszystkie pakiety, netflix, disney, hbo, polsatboxgo itp :sweat_smile:

Ja generalnie w Sinsay mało ubrań dziecku kupuję, bo są na raz. Wolę już nawet iść do Lidla, bo jakoś lepszej jakości są te ubranka z Lupilu, a przynajmniej na takie trafiałam. Ale zdarzy się, że i w Sinsay coś fajnego się trafi. Teraz wzięłam zimowy kombinezon na wyprzedaży za 60 złotych, to nawet jakby po miesiącu miał się rozpruć, to nie szkoda, bo już jeden mieliśmy i córka z niego wyrosła, a kosztował niemało :rofl:

Ja teraz kupuje dziecom ciuchy w lumpie, sa rzeczy z hm, zara i zdarza sie ze kupie kurtke z zary za 12 zl albo bluze z hm za 8 w dobrym stanie :wink: trafia sie nawet z metka ciut drozdze ale ta cena nie przekracza 20 zl :wink:

Ja też w lumpeksie swego czasu dużo kupowałam. Teraz nie mam kiedy iść, ale jak będzie troszkę cieplej, to będę córkę zabierać ze sobą. Teraz zimą, nie chce mi się z nią tam wchodzić, jej rozbierać, a też ludzi dużo, każdy kicha, prycha, :rofl::rofl:

Ja dla synka też miałam sporo ciuszków z second handu, i o ile rozmiar 56 sprawdził nam się idealnie to już te większe mniej, bo były więcej używane tzn otwor na głowę był rozciągnięty a stopki w polspiochach za małe (w niektórych sporo się skurczyły ) . Oczywiście wiele ubranek jest ok, ale często się wkurzam jak zakładam jakieś body synkowi i okazuje się że ma dekolt do połowy klatki i muszę zmieniać na inne :see_no_evil:
Więc teraz wolałam dokupić trochę body i spodenek żeby się nie stresować że muszę kilka razy przebierać synka zanim założę odpowiednie ciuszki.
Ale fakt faktem te z second handu niektóre mają genialna jakość, prałam je w 60 stopniach i suszyłam w suszarce na wysokiej temperaturze i z niektórymi nic się nie stało.