Ja bardzo lubię ubranka z lumpka, zawsze to jakaś oszczędność, a przy tym potrafią się trafiać naprawdę piękne egzemplarze
U nas na szczęście nie ma takich ustawek w lumpeksach, są stali klienci owszem ale nie widziałam ani nie słyszałam o akcjach z wyrywaniem wieszaków i rezerwowaniem parceli, musi to wyglądać jak walka o karpia przed wigilią w Lidlu ![]()
Tej ochrony są plusy i minusy, fakt że wpływa na ostateczną cenę zakupu, ale jest ta pewność, że można liczyć na pomoc
Tak, jak dziewczyny piszą właśnie super jest opcja ubranek dla maluszków z drugiej ręki, nie ważne czy od kogoś, czy z lumpka, czy z vinted, bo i tak przed użyciem dokładnie pierzemy te ciuszki, dokładnie tak samo jak kupimy czy dostaniemy coś nowego.
Używamy je na tyle krótko, że nie ma sensu wydawać jakichś kolosalnych sum, bo za momencik same musimy wydawać te ubranka gdzieś dalej, ponieważ w mgnieniu oka maluch już się w nie przestaje mieścić. ![]()
![]()
Ja nie kupuję w lumpeksach, ale nie dlatego że mam coś przeciwko, tylko nie mam czasu na łowy. W okolicznych lumpeksach nie ma nic ciekawego albo to ja nie umiem szukać. Na vinted jest mi dużo wygodniej, chociaż ceny po doliczeniu ochrony kupujących i kosztów dostawy nie są już tak atrakcyjne. Z drugiej strony ja chyba naprawdę mam pecha do lumpeksów, bo jak nie raz jakieś odwiedzałam, to ceny w nich za poliestrowe ciuchy były wyższe niż nowych w sklepie na wyprzedażach.
To prawda niektore lumpeksy sa drogie … ja akurat lubie szukac jakis perelek i czasami znajdzie sie cos firmowego i z metka ![]()
Hahah no śmiesznie to wygląda ![]()
widziałam też jak sobie wyrywają z rąk i się kłóciły
masakra o kawałek łacha ![]()
Tak i coraz to droższe są ciuchy w lumpeksach. Ludzie kupują chętnie i korzystają. Niektóre wlasnie ceny są wyższe niż w sklepach standardowych ![]()
![]()
Ja jak widzę, że cena jest większa niż w sklepie to nie biorę, bo faktycznie czasami ta cena może być wyższa. Najlepiej iść na ostatni dzień, gdzie ubrania są po parę zł.
Ja bardziej patrzę na skład niż na to czy coś jest firmowe. Już nie raz znalazłam np koszulkę Calvin Klein, ale z poliestru, takich nie brałam, bo po co mi kawałek plastiku ![]()
Uważam, że jest to dobry pomysł bo i tak te ciuszki w domu dokładnie pierzemy a przed wystawieniem na sklep też zazwyczaj są prane i w takich lumpeksach idzie dostać dużo fajmych, innych ciuchów nie tylko takie które są aktualnie modne ale też coś bardziej pod nasze gusta. Ja sama dużo tam kupuję ubrań dla siebie bo w sieciówkach często jest dużo krótkich koszulek i ciężko znaleźć coś co zasłoni nam brzuch a w lumpeksie jest dużo różnorodności. Popieram też zakupy z 2 ręki i zmniejszenie konsumpcjonizmu bo kiedyś wszystkie dziury szyto bądź ubrania ratowano a teraz najlepiej wyrzucić
Można naprawdę kupić świetnej jakości ubrania, mam kaszmirowy szal i sweter z angory ![]()
To u nas kiedys policja musiala interweniowac bi baby sie bily juz pod lumpeksem przed otwarciem ![]()
Ja tak wlasnie zawsze robiłam jak mieszkałam w Lublinie tam było dużo lumpeksów fajnych a teraz po przeprowadzce na Dolnym Śląsku nie mam tu żadnego fajnego w okolicy i nie chodzę a szkoda
O kurcze no to grubo , to z tym się jeszcze nie spotkałam. Ale moją ciocię kiedyś okradli w ciuchu . Wyjęli jej portfel . Na kamerce widać było jak dwie kobiety się kręciły jedna zagadywała a druga wyciągnęła jej portfel
Jestem na tak tylko pamiętać by wyprać ![]()
O widzisz człowiek chce taniej a później takie coś . Ludzie nie mają wstydu
Ja właśnie kupiłam swego czasu sporo rzeczy wełnianych, lnianych chyba też trafiło się coś z jedwabiu także jestem zadowolona z🤣
To ja zostawiłam kurtkę
Tak się cieszyłam z tego co upolowałam, że swoją kurtkę zostawiłam w przymierzalni, zanim się zorientowałam już jej nie było i Pani sprzedająca też jej nie widziała… Więc albo ktoś w niej wyszedł, albo kupił sobie na wagę
Moje koleżanki z pracy na przerwie poszły na szmatki. Była zima jedna z nich przyszła w jakiejś kurtce innej niż swoja. Weszła do socjalnego a ja mówię oooo niż w tej kurtce przyszłaś ![]()
![]()
![]()
dopiero we dwie się obudziły ze swoją zostawiła w przymierzalni a wyszła w tej co miała kupić ![]()
bo przymierzała i wyszła się pokazać a przy okazji druga koleżanka jej coś pokazała a że szybko bo przerwa leci to się zamotaly we dwie
na szczęście kurtka była i koleżanka wyjaśniła całą sytuację bo często tam chodzi haha
Lumpeksowe historie
moja sąsiadka kiedyś pracowała w lumpeksie i mowiła że pewnego razu zaczęły obserwować jakiegoś gościa bo przychodził co tydzień w dniu dostawy ,chodził po sklepie ale nic nigdy nie kupował . Wiec pewnego razu zobaczyły ze bierze do przymierzalni dużo ubrań a wychodzi z kilkoma tylko i odwiesza. Co sie okazało odcinał ceny i kody wkładał do jakiejś kieszeni , a ubrania zakładał od razu na siebie i wychodził ze sklepu. Także w lumpie spotkamy nie tylko te “baby” kłócące sie o ciuchy ale tez i sprytnych facetów ![]()