Czemu mnie to nie dziwi.
Ja jak dostałam całą pakę ubranek po córce siostry ciotecznej męża, to kupiłam małej zabawki i torbę słodyczy, żeby nie wziąść za darmo calkiem bo mi zawsze glupio było , nikt ich nie miał za darmo przecież musieli wydać kasę w sklepie . Mówiła że kiedyś chciała sprzedać to wszyscy chcieliby za darmo albo za śmieszne pieniądze i wolała przetrzymać i nam dać ![]()
Co za okropne zachowanie, ludzie to mają tupet…![]()
![]()
@Patrycjaw25 ja też jak dostałam od siostry mnóstwo ubranek i gadżetów, to też nie chciałam za darmo, a ona nie chciała pieniędzy to pokupilam prezentów dla dziecka i dla niego później też dorzuciłam jakiś pieniądz żeby sama mu coś kupiła ![]()
Dokładnie niektóre wyglądają jak nowe ![]()
Dokladnie była zła bo mogłam dac komus kto naprawde by sie tym bawił i był by szczesliwy:)
Zupełnie się nie dziwię, bo komuś innemu może rzeczywiście by się przydało ![]()
To ja ci powiem tak na początku oddawałam sporo na śmieciarce. A potem odezwałaś się do mnie znajoma z przedszkola że ona chętnie przyjmie ciuchy to wtedy zaczęłam oddawać nawet tyle bo wiedziałam że przynajmniej jeszcze je zobaczę. A tak No nie sprzedały się a szkoda oddawać za nic
To pomyśl sobie chociaż że ten co kupił na pewno się bardzo cieszył . Tylko czy chociaż nie była to wysoka cena ?
Mi tak głupio zawsze jak nikt nie chce nic za ubranka czy jakieś inne rzeczy dlatego zawsze nawet glupia czekolada to już jest coś .
i już człowiek lepiej się czuję że coś się za to odwdzięczył.
@AnetteSo no dokładnie fajnie widzieć jak czyjeś dziecko jeszcze chodzi w ciuszkach po naszych dzieciach. Właśnie u mnie synek chodził w ubranku po chrześniaku który ma 14 lat aktualnie. Jeszcze pamiętam jak się nim zajmowałam i leżał w tym ubranku a teraz mój synek🥰
Ja córkę nieraz ubieram w synka ciuszki które odłożyłam i tak patrzę jacy są do siebie podobni w tych ubrankach , tylko córka zawsze bardziej pulchna wychodzi ![]()
Ja przyznam, że nie umiem odnaleźć się w lumpach ale gdybym miała coś kupić to na pewno bym kupiła. I tak to później pierzemy i prasujemy, wiec bakterie giną. Dodatkowo do prania dodaje jak mam od kogoś ubranka sanytol płyn do płukania, który zabija 99,9% bakterii i wirusów. Dodatkowo daje fajny zapach i nie jest jakiś mocny
Ja zostawiłam po starszej ciuchy neutralnie płciowo, dziewczyńskie ciuchy wystawiłam niektóre się sprzedały A te które się nie sprzedały ojej znalazłam.
No to faktycznie średnio.
Ogólnie teraz ciężko sie pozbyć ubrań.
Ja kilka razy pisałam zanim ktoś się zgłosił
Ja mam mnóstwo za grosze wystawione i nic kompletnie
Przyznam, że jednak trochę to słabe, jak ktoś coś dostanie za darmo, czy tam zgłasza się po to sam z myślą aby to puścić w obieg dalej i sprzedać. No ale cóż, wiele jest takich Januszy.
Ja ostatnio się trochę odbraziłam na Vinted, bo udało mi się upolować fajny kombinezon z Eevi.
Miałam już kupować nowy, ale trafiło się ogłoszenie i finalnie jestem 100 zł do przodu, bo kombinezon niby z drugiej ręki ale praktycznie jak nówka sztuka ![]()
I fajniejszy, bo kaptur ma z uszkami
a ten nowy już był bez
Moja koleżanka pożyczyła swojej koleżance takie łóżeczko drewniane Ala kosz Mojżesza cały stelaż robił jej dziadek a ten kosz babcia własnoręcznie upletla z tego sznurka co robi się te kosze. No przepiękne to było. Tak naprawdę pożyczyła to na sesję zdjęciową ale później jakoś zostało to i tej koleżanki bo z tego korzystała. Ta moja znajoma od razu powiedziała że jej to pożycza i że ma oddać bo to sentymentalne jest no i tak minął rok, dwa nagle znajoma zaszła w ciążę o dzwoni do tej koleżanki żeby jej to oddała a ta mówi że nie ma bo najpierw wymyślała że się rozwaliło później że się przeprowadzali i zostawiła w piwnicy aż w końcu się przyznała że sprzedała. Kumpela powiedziała że nie interesuje jej to jak ale ma to odzyskać na szczęście znalazła tych ludzi którym to sprzedała i odkupiła. Ale najlepsze jest to że ta co pożyczyła i sprzedała miała pretensje do mojej kumpeli że musiała teraz za to zapłacić 800 zł a przecież za tyle to sprzedała
kasę wydała i miała pretensje że musi zapłacić no co za laska. Nie gadają ze sobą już kilka lat i w cale się nie dziwię. Jak tak można
O kurczę ale akcja ![]()
no niezła agentka
Ja teraz chciałam wymienić za 3 pianki do kąpieli z Lidla matę edukacyjną z Tiny Love tę z muzyczką - to odezwała mi się jedna osoba jak usłyszała, że drugi koniec miasta to jej się nie opłaca chyba, że ja jej ją zawiozę
@Karcia ale historia - szczyt perfidności
Ok ludzie są perfidni naprawdę. Najlepiej oddać za darmo i najlepiej dowieźć
Masakraaaa , kiedys opowiadalam historie kolyski mojej malej , ale przypomne , bo sa nowe mamy i moglo to gdzies sie zatrzec . Otoz kolyska w ktorej teraz spi moja mała to dokladnie ta sama , ktora kupil dla mnie moj brat 28 lat temu . Jako 7 letni chlopiec wyciagnal pieniadze ze skarbonki i kupil lozeczko dla wymarzonej siostry . Ta kolyska chodzila z rak do rak i chyba wiekszosc dzieci w rodzinie ją widzialo . Oczywiscie zawsze wracala w nienaruszonym stanie , az w koncu wrocila … ponalowana markerem w srodku serduszek (na froncie i tyle ma wyciete takie serca) moja ciotka postanowila sobie , ze pomaluje je na czerwono markerem , bo jej sie takie podobaly
ale moja mama byla wscieklaaa … ja co prawda gdy tylko dowiedzialam sie , ze jestem w ciazy i kolyska wrocila do 1 wlascicielki poszlifowalam sobie i przemalowalam na bialo , ale mega ciezko walczylo sie z tym markerem . Druga sprawa , moja mama kupila kiedys spacerowke “parasolke” dla mojej bratanicy, jak ona wyrosla to mama ja wziela zeby nie oddawali i “pozyczala” jak kolyske kazdemu w rodzinie . Jak trafila do mojej kuzynki to tez byl problem ze zwrotem , bo tez twierdzila najpierw , ze sprzedala a pozniej jak mama zrobila mala afere to z łaską oddala . I tu nie chodzilo o cene tylko o sam fakt ![]()