Ubranka z lumpeksu

Oj to ja bym takiego stracha miała że pewnie zaczęła bym rodzić :see_no_evil:
A co do Ukraińców to tak u nas przy granicy jest ich mnóstwo, wiele Ukraińców przyjechało ze wschodniej granicy na zachód gdyż mysleli że tu będą wieksze możliwość mam takie wrażenie ale i w Lublinie sporo ich zostało z moimi rodzicami w Lublinie kilka ukrainek pracuje , mojq siostra pracowała w domu weselnym yo też ukrainka była

1 polubienie

@Patrycjaw25 dokładnie, na naszej wschodniej ścianie to raczej ograniczone możliwości :sweat_smile:

Jest dużo krainek ale było bardzo dużo wcześniej. Powiem ci że teraz tak nie jest Ale jeszcze rok temu jak pojechało się w weekend do vivo To wręcz co drugi samochód to były blachy ukraińskie

@Mamamalwi tragedii nie ma z tą pracą ale fakt faktem większe możliwości są na zachodzie. Tym bardziej że jak ja zaczynałam pracę to był bardziej może słowo kult nie będzie do końca adekwatne, ale dzięki covidowi praca zdalna stała się czymś powszechnym tak teraz jest nacisk na powrót do biura i już nie jest aż tak naturalne żeby znaleźć sobie pracę na drugim końcu Polski

1 polubienie

Ja pami jak jeszcze z rodzicami mieszkałam i wybuchla wojna na ukrainie to jak byłam w vivo nie tylko same ukraińskie blachy były a w galeriach pełno młodych ukraińców i same drogie kosmetyki kupowały :thinking::face_with_raised_eyebrow: i się zastanawiałam czy naprawdę im yeraz kosmetyki są potrzebne , każdy grosz wydawałabym ostrożnie napewno

1 polubienie

To prawda pamiętam też to , pełno było wszędzie. Nooo ogólnie to wiesz ludzie różnie się odstresowują

To u mnie znów tak było, że w tym okresie około +/- rozpoczęcia się wojny, pracowałam w samym centrum Katowic. Dziewczyny jakie tam fury przyjeżdżały co pierwszy raz na oczy widziałam, i parkowały pod najdroższymi apartamentami itd. I oczywiście jak centrum handlowe to też, tylko sklepy „te droższe”. Ale to było na samym początku. Później, tak po 2/3 miesiącach uciekali najbiedniejsi… To co działo się pod dworcem było przerażające… Ludzie tylko z „1 reklamówką” przyjeżdżali tutaj się ratować.

1 polubienie

Ja akurat pracowałam w tym czasie w gastro i przejęliśmy kuchnie w liceum gdzie było z 5-6 uczniów z Ukrainy później ta liczba wzrosła i tam nauczyciele składali się na obiady dla nich, i z początku jedli tylko obiady później dobierali wody batony drożdżówki itp że pod koniec miesiąca to wychodziły takie kolosalne sumy, później się jeździło ile weekendy do tych 40+ Ukraińców żeby im dać śniadanie obiad i kolację :confused: szły na to takie pieniądze

1 polubienie

To ja powiem Ci niefajną ciekawostkę jeśli chodzi o właśnie wybuch wojny na Ukrainie. Ja wtedy składałam wniosek o żłobek dla starszej. No i 4 dni przed wybuchem dostałam telefon, że starsza dostała się do państwowego żłobka. Była już zapisana do prywatnego, ale… Miała zacząć od 1 marca. Wybuchła wojna na Ukrainie już dla mojej dziwnym trafem nie było miejsca w żłobku

To przykra sytuacja. Rozumiem chęć pomocy innym ale mam wrażenie że pozapominali że nasze dzieci też są ważne, że też potrzebują miejsca w żłobku, przedszkolu, numerku do lekarza. Zadbajmy najpierw o siebie przy okazji pomagając innym a nie naszym kosztem.
Szkoda za tak się wydarzyło u Ciebie

Ja sama byłam pierwsza na początku do pełnej pomocy bardzo dużo rzeczy po mojej starszej pakowałam zanosiłam mieliśmy taki punkt zbiórki tym bardziej że jakby nie patrzeć najbliższe miasto wojewódzkie przy granicy tutaj najbardziej potrzebna jest pomoc a sama widziałam jakie auta podjeżdżały i to podejście “my tego brać nie będziemy to jest poniżej naszej godności, to nie jest oryginalne , czemu nie nowe”. za dużo takich kwiatków było. A jeszcze pamiętam jak ktoś wziął foteliki dla dzieci naprawdę porządne foteliki odjechał dwie ulice a później wywalił je na śmietnik rozwalając. A ktoś naprawdę mógł z takich fotelików skorzystać. Niestety Ci bogaci Ukraińcy bardzo negatywny wizerunek dali i potem ludzie zaczęli podchodzić z ogromną rezerwą jeśli chodzi o pomoc

Teraz zachowanie tych ludzi nie jest wcale inne :confused: niż wdzięczności , faktycznie na początku to było takie normalne że trzeba pomóc , dopiero później jak pokazali jacy są na prawdę i że wszystko im się należy to zmieniłam o nich zdanie :confused:

Ja tez niestety miałam niemile doświadczenia z psobami z Ukrainy. I az się odechciewalo pomogac.

Ale hit. Kolezanka ma salon kosmetyczny. Opowiadala że przyjechala Pani z Ukrainy. Nowe auto. Wymalowana. I ze chce zele. Kolezanka wykonala usługe i podala cene. I co ulyszala? Ze Pani jest z Ukrainy i to przeciez w ramach pomocy bylo za darmo. Wstala i wyszla.
Koleżanka mowila ze tak ja wcięło, ze nawet nie zareagowala.

1 polubienie

Dramat :confused: co za bezczelne zachowanie, mam nadzieję że koleżanka tak tego nie zostawiał ?

Masakra ale właśnie widziałam że z Ukrainy ludzie byli lepiej traktowani niż rodacy…to znajoma opowiadała jak jeszcze ukraińcy mieli żywność w sklepach i leczenie za darmo to jedna ukrainka przyszła do salonu pomalowała sobie włosy obcięła itp i wychodzi a dziewczyna mówi że proszę zapłacić a ona że jest z Ukrainy i ma za darmo . A fryzjerka mówi że opiekę medyczną a strefa beauty się nie liczy bo im za to nikt nie zapłaci , ukrainka się wykłucała a fryzjerka powiedziała że dzwoni na policję , a jakaś Polska rodzina ją lokowała u siebie i podobno ta rodzina zapłaciła za całą usługę…

1 polubienie

:hushed: co za historia, no niestety niektórzy potrafią naduzywać gościnności i pomocy :frowning:

Na prawdę szkoda mówić , dobrze że teraz to wszystko wychodzi i już nie jesteśmy do nich tak ciepło nastawieni :slightly_frowning_face::slightly_frowning_face:

Sama słyszałam o takich sytuacjach. No sorry ale to nie jest kwestia pierwszej potrzeby.

Szczerze wątpię żeby Ukraińcy nas tak ciepło przyjęli i tak nam pomogli jak my im. A teraz po prostu jak odwracają koty ogonem że dzięki nim Europa nie została zaatakowana to mi ręce opadają biorąc pod uwagę ile oni zawdzięczają tej Europie

1 polubienie

Ja jestem ciekawa , czy wgl ktoś by nas tak przyjął

Niestety tez uwazam, że nie zostalibyśmy przez nich tak przyjeci.
A powiem Wam, ze w szkole na przyklad bylo wśród dzieciakow z Ukrainy widać Kto ma pieniadze a Kto nie.
Bo część Dzieci wiecie wszystko oryginalne od stóp do głów i super telefon. A część fakttcznie bylo widac, że uciekali z wielkiego przymusu i mega smutek w oczach.
Ale pomoc jednakowa szla do wszystkich. I o ile Ci drudzy widac cieszyli się z nowych plecakow z wyprawka i dziekowali. Tak dla tych co widac ze mają kase to ewidentnie bylo “zbedne” i czasem sie z tym nie kryli…

1 polubienie

Ahhh ogólnie to straszne , ale no też właśnie oni tak jak mówisz dzielili się na dwie grupy