Ja pierwszy trymestr w ciąży przespałam. Z łóżka przed 12 nie wychodziłam bo mdłości. Kolejna ciąża musiałaby być inna bo z małym dzieckiem w domu nie można sobie na takie zachowanie pozwolić.
Ja też byłam ospała, zmęczona i wiecznie bolała mnie głowa. Jak byłam w I trymestrze to był początek pandemii inaczej się pracowało i więcej się siedziało w domu wiec chociaż tyle, że mogłam bardziej odpoczywać
Rena dlatego ja biorę się w garść dzięki dziecku. Myślę , że nie ma się wyjścia i trzeba sobie poradzić w kazdej sytuaci a dzięki drugiemu dziecku bardziej można trzymać się w ryzach bo nikt za nas tego nie zrobi. Wszystko da sie przeżyć.
Niby jest tak jak mówicie że jak jest się w 2 ciąży to nie ma wyjścia i trzeba wziąść się w garść, ale ja sama po sobie wiem że naprawdę czasami chciałoby się ale nie mozna. Nigdy się nad sobą nie rozczulalam tylko jak trzeba to trzeba ale już nie raz przecholowalam bo chciałam pokazać że się da A później było co było. Ja dlatego dużo odpuscilam że sprzątaniem , bardzo ciężko mi na początku było bo zawsze miałam wszystko idealnie wszystko zrobione A teraz to o...no ale cóż dziecko najważniejsze...
Darulka i dobrze robisz nie ma co przesadzać , jeszcze przyjdzie czas na sprzątanie ,lekko na pewno nie jest jak wcześniej miałaś wszystko ogarnięte . Dobrze jak jest ktoś z rodziny co pomoże w razie takiej potrzeby
Sprzątanie nie jest najważniejsze. Ja też na początku się tak denerwowałam ze bałagan i nie ma kto mi pomóc posprzątać a ja nie mam sił, ale teraz odpuszczam bo organizm daje mi znać że nie dam rady sprzątać :D
Darulka, trzeba odpuścić i dobrze, że to robisz. Obiad też można zamówić czy zjeść jakiegoś gotowca ze sklepu. Są ważniejsze sprawy.
Darulka dokładnie zdrowie jest najważniejsze a nie czysty dom. Kiedyś widziałam taki tekst na temat mycia okien przed świętami że po co to robimy skoro sanepid do nad nie przychodzi
Ja się fstalnie czuje z bałaganem.. Ake ostatnio odpuściłam. Nie mieszkamy sami i poprostu nie daje rady za wszystkich sprzątać.. Albo z dzieckiem na rękach albo jak mała zaśnie to wiecznie sorzstsnie. Ostatnio odpuściłam bo czasem trzeba siąść na tyłku i poprostu nic nie robić.. Przeszkadza mi bałagan ale przynajmniej nie jestem przemęczona
no mi w ciąży bałagan też pzreszkadza jakby mniej... no ale trudno, i tak jak posprzatam to syn zaraz zrobi zajgon od nowa wiec...
Mąż się teraz bardziej garnie do cieższych rzeczy, robot odkurza i zmywa podlogi, ja juz tylko pranie, prasowanie i kurze ewentualnie, zmywarke pakuje tez maz bo mnie te zapachy dobijaja ;) a i tez poki pracuje to czasowo zwyczajnie mnie nie stac zeby jeszcze codziennie na szmacie latac. Takze trudno się mowi, albo jak to mowi moja mam "wróciłam z pracy do domu, patrzę, kurz leży, to i ja poleżę" ;) także więcej optymizmu, mniej krytyki i będzie dobrze
Rena oj ja ostatnio to zaczęłam zamawiać obiady gotowe. Jak jestem na mieście i wiem ze wrócę około 12 to juz nic nie mysle o gotowaniu tylko zajeżdżam i biorę 2 domowe obiady na wynos.
Ja wcześniej też tak zamawiałam czasami jak nie miałam siły gotować. Ale tersz jak mam cukrzycę to raczej muszę sam gotować żeby mieć pod kontrolą to co jem. I zawsze jak gdzieś wychodzę na dłużej to z pudełkami w których mam drugie śniadanie, obiad itp.. To dopiero jest meczace :D
ja w ciąży sprzątałam caly czas, a teraz gdy mam dziecko nie da się posprzątać na tiptop a ja tak bardzo nie lubię bałaganu
Ja też nie lubię bałaganu. Ale ja nie mam siły. Często wstaje i już jestem zmęczona. Mam czasami dużo planów a jak już się za coś zabiorę to po 15 minutach jak usiądę to już nie wstanę..
Klaudia z tymi planami to podobnie jest u mnie, mówię sobie że coś zrobię a odwleka się to w nieskończoność :) przez te upały to chyba z 3 tygodnie już nie prasowałam i mam taką stertę ze uuu ale odpuszczam dalej. Po żniwach tak się kurzyło i po pracy w polu, rozsiewania wapna że okna to miałam masakryczne, przedwczoraj wzięłam się za mycie i umyłam połowę a resztę miałam na 2 dzień. NIc mi po tym myciu nie było ale na 2 dzień rano nie mogłam się ruszać także mam pół okien umytych a pól sobie zaczeka do nie wiem kiedy :D
Darulka ostatnio też jak wiedzialam że się z obiadem nie wyrobie to też samo zaszłam kupiłam na wynos i spokoj. Ale bardzo rzadko mi się to zdarza. Odkąd córeczka się urodziła to pierwszy raz
ja tez zawsze sobie zaplanuję mnóstwo rzeczy do zrobienia robi się tego więcej i wiecej ale wole odpocząć i mieć sile na opiekę nad dzieckiem
Darulka lepiej nie ryzykować zostaw okna w spokoju ja tak sobie myślam okna w 28tc ze od tego wysiłku zaczęła skracac mi się szyjka .
Julia ja też nie lubiłam bałaganu , wręcz wszystko mnie denerwowało jak nie było na swoim miejscu itd . Jak syn się urodził to było czysto ale teraz jak jest wszędzie i czasem potrafię sprzątać cały dzień a efektu nie widać. Dałam sobie na luz czasem wolę wyjść z dzieckiem na plac zabaw niż sprzątać wiecznie , jak wyrosną to wtedy będzie czysto hehe .
Dziewczyny ciąża znowu nie trwa nie wiadomo ile , czasem lepiej odpuścić . Albo zagonić męża do pomocy i po problemie ;)
Ja tak planuje umyć okna od 2 miesięcy i chyba nici z tych planów hehe
Ciąża to nie jest Czas na mycie okien bo wlansie może się to źle skończyć. Czasem lepiej odpuscic.
Ja też nie prasuje :D kupka rośnie ale co z tego :D coś ki będzie potrzebne to może wyciągnę tą deskę :D