No powiem szczerze, że takie wygibasy do umywalki z dużym brzuszkiem to już wyzwanie i trochę niebezpieczne bo można stracić równowagę czy się poślizgnać i ogólnie raczej niewygodnie. Umywalka jednak jest na dość sporej wysokości. To już wolałabym namoczyć ręcznik i oblożyć nogi.
Ja nie ryzykowałabym mycia nóg w umywalce, nawet nie wiadomo kiedy można się poślizgnąć, stracić równowagę albo zasłabnąć.
Darulka dokładnie. Poślizgnąć się to można szybko i nie tylko będąc w ciąży
takie mycie nóg w umywalce jest niebezpieczne i niezły wysiłek dla kobiety w ciąży, wolałabym nalać wodę do miski i sobie umyć
Nogi w umywalce w ciąży? to nie dla mnie. Obecnie u mnie 32+1 i ledwo potrafię sobie paznokcie obciąć bo mam wrażenie, że za bardzo uciskam brzuch..
Mamy prysznic i wannę, ale w takiej sytuacji skorzystałabym z prysznica jednak, miski z wodą bałabym się podnieść już...
Tez jakos nie wyobrażam sobie w pracy w umywalce myć nóg takie wygibasy niebezpieczne są w ciąży. Nie dość że środek ciężkości przesunięty brak równowagi odpowiedniej to jesscze łatwo się poślizgnąć i katastrofa gotowa.
Wow nie lada wyzwanie umyć nogi w umywalce ja to bym nie ryzykowała można zrobić sobie krzywdę . Prysznic w ciąży jest najlepszym rozwiązaniem. Nawet wejście do wanny może okazać się nie lada wyzwaniem
O kurde dla mnie to nawet bez brzucha mycie nóg w umywalce jest ciężkie :p bym się jeszcze bardziej spociła niż przed myciem.
Ja teraz to dałabym radę nogi umyć w umywalce, ale w ciąży to chyba bym się bała tak ryzykować. W sumie to byłam bardzo sprawna, ale czy tak był dała radę to sama nie wiem.
Pati oj tak nawet do wanny ciężko czasami wejść z dużym brzuchem cos o tym wiem.
Do głowy by mi nie przyszło w umywalce nogi myc
Z zasady umywalka służy do mycia rak... pomijajac kwestie wygody, nogi jednak wole myć pod prysznicem
U nas to łazienki w pracy wyposażona w prysznic wiec jest łatwiej niż w umywalce
O to już lux ;) u nas w biurowcu tylko łazienki z wc i umywalkami, na produkcji ponoc są z prysznicami aczkolwiek przez tyle lat jakos nie było okazji zajrzeć
Ja w pracy zawsze miałam gdzieś łazienkę z prysznicem, ale nikt z tego nie korzystał. Jednak jakby była potrzeba to oczywiście, że lepiej niż w umywalce.
U nas też prysznice były ale zawsze miałam opory żeby się tam umyć..
u mnie w firmie dużo się pozmieniało przez pandemie, każdy pracownik administracyjny, umysłowy etc ma możliwośc korzystania z home office, wiec przy gorszym samopoczuciu czy niesprzyjających warunkach śmiało można pracować w domu, choć wiadomo ze to czasem tez bywa trudne badz niemożliwe
Teraz to większość firm jak ma taką pracę z komputerem to wysyła na home office. Jednak to opłaca się bo koszty dla nich niższe. I takie zalecenia były.
Gdzie nogi w umywalce. Jakby każdy tak myl. Grzybice i inne sprawy fu.
Kobieta moze od samego początku być na zwolnieniu więc nie ma co się męczyć kochane tylko odpoczywać sobie w domku