Wakacje w ciąży

Zwyczajna.mama jeżeli dziecko lubi podróżować i ładnie śpi w samochodzie to pewnie nie będzie problemu. Mój za to krzyczy kiedy chce spac bo pr!yzwyczajony jest do spania tylko w swoim lozeczku.. kiedy znudzi sie siedzenie to tez krzyczy..  Za to z pierwszym synem kiedy pojechaliśmy nad morze (miał 11 miesięcy) to nie mieliśmy żadnego problemu bo spał w wózku i świetnie znosił podróże. Co dziecko to inne ;) 

Femka u nas do tej pory nie było problemu z podróżą i zazwyczaj spała, ale teraz coraz trudniej jej usnąć i już nie jest tak wesoło;p

Ja czekam do września, aż nie będzie tłumów 

Jak byłam w ciąży wybraliśmy się nad morze były upały więc stronilismy od zwiedzania postawiliśmy na odpoczynek w hotelu i relaks 

Ja w ciąży od razu uprzedzałam męża,  że na żadne wakacje nie pojedziemy bo nie wytrzymam podróży jak i przebywania na słońcu. 

No ja już wróciłam i powiem , ze dla syna wakacje petarda. Ja się trochę wynudziłam .. Bardzo lubię aktywne wakacje, ale teraz nie mogłam.. Pogoda nie była aż taka zła. jeden dzień padał deszcz , ale później się rozpogodziło. czasami wieczory były zimne, ale były tez ciepłe ;) Powoedzieli mi , ze mam nie narzekać, bo nie było tak zle :D

Wyjazdy w ciąży mogą być męczące szczególnie w ostatnich miesiącach. Tym bardziej ,że my lubimy morze ,a mamy do niego ponad 600 km. A mając starsze dzieci na pokładzie ,które potrzebują dużo ruchu to już w ogóle :D

Też nie lubię tłumów. Pomimo tego ,że pogoda różna to wolę jeździć poza sezonem jeśli chodzi o wyjazdy krajowe (głównie nad morzem).

Patrycja mysmy właśnie byli przed sezonem i nie bylo takich tłumów ;) ae to prawda w ciąży są męczące, a jeszcze ta podróż samochodem taka dluga.. 

Ja jeszcze dzisiaj zastanawiałam się czy dobrze, że jedziemy nad morze z dziećmi;) może byloby lepiej pojechać nad jezioro 

Jak ja marzę o jakimś SPA. Tylko ciezko się zebrać. I z grać koleżanka czasowo. Bo męża i dzieci chciałabym zostawić w domu i wyskoczyć gdzieś na weekend.

Jak byłam w 7 miesiącu ciąży wyskoczyliśmy rodzinnie w góry - mąż z synem wędrowali po szlakach, ja w tym czasie relaksowałam się w spa albo czytałam książkę na leżaczku :) Trochę się obawiałam tego wyjazdu i 5 - cio godzinnej podróży, ale wszystko wyszło super. Jesli tylko stan zdrowia na to pozwala - warto gdzies wyjechac w ciąży bo to jednak "ostatnie" chwile spokoju i warto się odpowiednio zregenerowac i przygotować na nowe wyzwania związane z pojawieniem się dziecka. 

Ja w 6 miesiącu poleciałam do znajomych do Anglii i super było taka odskocznia 

Nie leciałam jakos się bałam 😂

Leciałam służbowo 2x w ciąży - pierwszy raz jak jeszcze nie wiedziałam, że jestem w ciązy - jakoś w 4 tygodniu. Później w 10 - oczywiście skonsultowałam z moją ginekolog czy to bezpieczne i czy sobie tym nie zaszkodzę. Nie było przeciwwskazań. Jednak już później wolałam odpuścić loty, żeby jednak nie ryzykowac.

Jeśli nie ma przeciwskazania to dużo dziewczyn podróżuje samolotem czy samochodem. Ja również nie widzę w tym problemu. U nas było bez dalekich podróży, ponieważ miałam l4 ze wskazaniem na leżenie, więc nie ryzykowałam. Planujemy sobie "odbić" w te wakacje i jechać nad Bałtyk z córką :) 

Ja też bałabym się lecieć w ciąży, tym bardziej, że znam przypadek, że znajoma nie wiedziała, że jest w ciąży i kilka dni później poroniła. 

Mamaem jeju to brzmi okropnie , ale właśnie ten pierwszy trymestr jest najbardziej niebezpieczny jeśli chodzi o latanie. Potem to ryzyko jest chyba minimalne , ale go nie ma.

Dużo kobiet lata w ciąży na wakacje i jak się dobrze czują to okej.

Przyjaciółka miała wykupioną super wycieczkę , kupę kasy dali, ale w końcu im się udało i było na samym początku ciąży. Zrezygnowali , stracili chyba z 10 koła , ale długo też się starali o dziecko i to oni stało się już priorytetem.

Ja leciałam w II trymestrze i super znikslam lor, oczywiście parę dni wcześniej i zanim planowaliśmy urlop pytałam ginekolog o pozwolenie. Bo wakacje były lasy minute. Wiadomo każda z nas inaczej znosi ciążę, każda z nas jest inna. Ja po sobie wiem że bardo się stresowałam i chyba już 2 raz się na to w ciazy nie odwaze jeśli będzie taka okazja. Po prostu stresowałam się każdym bólem brzucha, gdzie znajdę lekarza itp. ale sam lot bez zastrzeżeń. Ja też lubię bardzo latać. 

to wszystko zalezy od kobiety i tego jak się czuje :) choć ryzyko to chyba tylko w pierwszym trymestrze jest duże potem takie normalne, ale zawsze to stres bo jakby sie coś działo  z dzieckiem to trzeba gdzieś się udać ,a tu obce miejsce i pojawia się panika 

Dużo zależy od samopoczucia.. Ja w pierwszej ciąży poleciałabym,  a w drugiej bałam się pojechać dalej niż 20km za miasto.. w sumie tylko raz nad wodę pojechaliśmy ze względu na młodszego syna.. fatalnie znosiłam ciążę..  ale jak ktoś dobrze czuje się I nie ma przeciwskazań to może lecieć;) chociaż to i tak ryzyko