Kupka za kupką
po kolei do cycka albo jak królestwo zaspane to butelka, zostało mi mało czasu na sen dla siebie ale te hormony ładują mamę inaczej
wolą spać w dzień bo teraz to muszę ich sama wybudzać
Korzystaj i śpij razem z nimi 🫶🏻
No można tylko pozazdrościć , na początku też się tak super czułaś ?
Taak
jedyne co mi dokuczalo to ból pleców jak siedziałam w pracy bite 8h przy kompie no i na początku też miałam jakiegoś małego krwiaczka, ale na całe szczęście się szybko wchłonął
prócz tego czułam i czuję się mega dobrze, czasem tylko przy mężu muszę coś poudawać, że np nie mogę myć okien bo ja tu dziecko produkuje i to jest intensywny wysiłek ![]()
![]()
Ooooooo wowo podwójne gratulacje !
Ooo to jest bardzo dobra strategia! Też czasami przy mężu ją wykorzystuję ![]()
![]()
I jeszcze masz czas zajrzeć do nas na forum to jest dopiero power!
ale to prawda z tymi hormonami po porodzie, nie wiem jak to działa ale ja przez pierwsze dni żyłam taką adrenaliną że spałam w ciągu całej doby czasem łącznie ze 3 godziny i byłam zadowolona i pełna energii ![]()
A co to był za krwiak? Ja właśnie też nie mogę długo siedzieć bo zaraz mnie kręgosłup boli i kolke dostaje
Krwiak podkosmówkowy, małych wymiarów ale no był i gin mówiła, że się powinien wchłonąć tylko żebym się oszczędzała
no ale ja jak to ja już najgorsze scenariusze i czytałam o tym milion informacji w internecie, oczywiście zrezygnowałam już nawet ze spacerów, tydzień w domu siedziałam mąż mi usługiwał i tydzień później na kontroli okazało się, że się ładnie wchłonął
także kamień z serca, ale no takie moje panikarstwo nie pomaga w byciu w ciąży ![]()
bo jakieś drobne odchylenie coś i ja od razu analizuje, sprawdzam, czytam i sie niepotrzebnie nakręcam ![]()
Cudowne cukiereczki no takie po prostu do schrupania ![]()
Pewnie , ze silny chlopak ! Napewno po mamusi ![]()
Słodkie maleństwa
Super, że Maksiu już do Was dołączył
i to już pewne że nie wyjdziecie na święta? Najpierw trzeba zakończyć antybiotyk u Maksia?
Niby identyczne dzieciaczki ale od razu widać która dziewczynka. Chłop śpi i ma wywalone na wszystko a kobita jednak patrzy co się dzieje i rękę ma w gotowości ![]()
taki żarcik hihi. Dużo zdrówka dla maksia ![]()
![]()
@Mamaprzygod gratulacje! Piękne dzieciaki! Oj pamiętam jak mój syn się urodził, a już ma miesiąc🫣
Moja córka miała mieć wagę 3800 urodziła się 3260
Natomiast syn powiedzieli że 3700-3800 o miał 3830. Także w drugim się nie pomylili za dużo. Ale przez ostatnie dwa tygodnie tak ładnie przybrał.
Moja mala urodzila sie z wrodzonym zapaleniem pluc … antybiotykoterapia trwala 10 dni
cale szczescie juz wszystko dobrze , ale przez pierwsze 2 doby rowniez nie byla przy mnie i przysiegam na wszystko.to byly najgorsze 2 noce w moim zyciu
Jej skąd to się wzięło , cieplutko w brzuchu a zapalenie płuc , ciekawe…
pierwszy raz takie coś słyszałam
Zachlystowe zapalenie pluc , polozna mi powiedziala , ze noworodki nie sa przeziębione tylko zawsze to zapalenie pluc i faktycznie mala miala zmiany na pluckach …
A co do przyczyny to w trakcie porodu zachlysnela sie wodami plodowymi (tak mi powiedziano) i miala problemy z pierwszym oddechem .
Wyobrażam sobie co czułaś
Jak na drugi dzień przyszli i powiedzieli że Maksiu wraca do nas to od razu łzy szczęścia poleciały. Nie wiem jak bym to zniosła gdyby dalej tam leżał… A dziewczyna co rodziła dzień przede mną też ma córeczkę z zapaleniem płuc tak jak Twoja miała ![]()
@Kikip tak antybiotyk musi dostać dożylnie 7 dni z tego co mi mówiono. Dziś zapytałam lekarza o to co mu dolega i w sumie to powiedział że wygląda jak Nic ? Ale infekcja wyszła to podali. Wszystkie badania wychodzą im obu dobrze ![]()
My chodzilismy do malej na zmiane , odrazu jak ją zabrali to maz poleciał za nią (ja nie mogalm jeszcze wstac . 2 godzony musialam lezec), ale strasznie przezywal , gdy pojechal do domu w przedostatni dzien naszego pobytu w szpitalu zeby wziac wiecej zapasow (bo wtedy nie wiedzielismy , ze to bedzie przedostatni dzien ) to moja mama mowila , ze strasznie plakal ,nigdy mi nie powiedzial co dokladnie widzial ale wiem , ze lepiej by bylo gdyby nie musialbyc swiadkiem tego wszytskiego . Mi powiedziano , ze antybiotyk w naszym przypadku to minimum 7 dni a max 10 .
Cudownie , ze Maksiu juz jest z wami i Misią ![]()
Ale to myślę, że każda z nas tak ma, ale super , że się wchłonął i może właśnie ten odpoczynek dużo pomógł więc super , że miałaś męża przy sobie ![]()
