Własny prowiant do szpitala?

Dwa trzy dni to wiadomo, cokolwiek człowiek zje, gorzej jak się okaże ze jakaś infekcja u dziecka albo koronka u mamy i trzeba zostać dużo dłużej 

Ewe jest taka strona rodzic Po ludzku i tam możesz sprawdzić opinoe o szpitalach w Twojej okolicy. 

Aneczka, super super. Ostatnio wygral nawet w jakims tam rsnkingu rzeczpospolitej na najlepszy szpital w polsce 

super az sobie sprawdze jak moj szpital tam stoi haha

Tak wiem, czytałam i sprawdzałam ten ranking nie raz, ale w mojej okolicy shau nie ma jeśli chodzi o ilość szpitali, a 100 km raczej jechać nie będę. Bedzie co bedzie, grunt żeby gdzies się dostać i w jakis cywilizowanych warunkach urodzić 

Klaudia to super fajnie w takim szpitalu rodzic 

A na kiedy masz termin? 

Na luty, także od stycznia w gotowości ;)

Moj szpital w miejscu zamieszkania ma najlepsza porodowke w województwie pomorskim. Dwa lata temu przeszedl gruntowny remont i sale dla mam wyglądają jak ekskluzywne apartamenty. Zobaczymy jak to będzie :) koleżanki sobie bardzo chwaliły obecne warunki a niby personel tez jest bardzo fajny. 

Ja się zastanawiam w jakim szpitalu rodzić. Jestem ze Śląska więc w okolicy dużo do wyboru. Zresztą zobaczę jak z epidemią, bo teraz nie wiadomo jak będą w ogóle funkcjonowały porodówki za jakiś czas. Może już będzie można być z mężem, zobaczę.

Qazz ja też że Śląska jestem a jednak urodziłam w Małopolsce w Oświęcimiu.porodowka po remoncie sale.2 osobowe.super opieka.z tym że.rodzilam przed covidem 

Chyba kazda z nas przed porodem ma ten dylemst ktory szpital wybrać 

Klaudia ja nie mialam dylematu :p bo rodziłam w okresie między świętami a sylwestrem więc szłam gdzie był dyżur w szpitalu

Ja też raczej nad wyborem szitalu nie miałam problemu bo chciałam rodzić w tym co pracuje mój lekarz do którego chodzę prywatnie i podczas jego dyżuru i tak mi się też trafiło. Byłam bardziej spokojna i czułam się jakoś bardziej komfortowo.

mój lekarz niestety w pszczynie pracował w szpitalu ale tylko z doskoku bo on juz na emeryturze...

niestety mój lekarz pracował w szpitalu który zamknięto w całości na potrzeby COVID wiec tam już nie ma szans urodzić 

Teraz nie nastawiam się na żaden konkretny szpital, bo z dnia na dzień mogą coś zamknąć ze względu na covid. Zresztą teraz z tą szyjką i szwem nie wiem jak się szybko sytuacja będzie rozwijać, czy nie będę musiała jechać po prostu tam, gdzie najbliżej.

A mój ginekolog który prowadził pierwsza ciążę nie pracował w szpitalu więc nie mógł być nawet przy porodzie

Ja też chodziłam do lekarza który pracuje w innym szpitalu niż ten w ktorym rodziłam. Ale w sumie przy cc było kilku lekarzy. A przy dsn przeważnie nie jest tylko położna?

Ja ruszyłam właśnie w szpitalu, w którym pracował mój lekarz.