Własny prowiant do szpitala?

Mój lekarz nie pracował w szpitalu, ale to nie miało dla mnie znaczenia. Trzeba by mieć farta, aby akurat na dyżurze rodzić. I najważniejsze podczas porodu to jak najmniej lekarza widzieć, to znaczy, że poród  bez komplikacji. 

U mnie przy porodzie SN były dwie położne i lekarz co jakoś czas przychodził, w ostatniej fazie był juz mały tłum bo oprócz tej trójki jeszcze pediatra i pielęgniarka 

Mi się trafiło, że akurat rodziłam podczas dyżuru mojego lekarza. Faktycznie, że przyszedł na samym początku i potem na koniec ale czułam się pewniejsza, że jakby się coś działo to mogłam na niego liczyć bo on fajnie wszystko tłumaczył i wyjaśniał a nie zbywa pacjentek.

Ja sie nie sugerowalam szpitalem bo lekarz prowadząxy bo to chyba moze byf tak ze ciezko trafic 

Ja tam chciałam szczęśliwie urodzić córeczkę a jaki szpital to już było mi obojętne aby przyjęli na czas i zrobili CC. A że lekarz prowadzący ciążę nie będzie przy niej to od początku wiedziałam bo w szpitalu nie pracuje .

Ja to nie rozumiem tego, że co inny lekarz jak coś się dzieje to nie można liczyć na niego? Tylko od razu jesteście spokojne jak jest ten co byłyście na wizytach? Rozumiem jakby to był wujek czy ktoś z bliskich przyjaciół, ale zwykły lekarz to nawet może Was nie pamiętać. Ja to uważam, że każdy lekarz powinien być oznaką dla nas, że jesteśmy bezpieczne i wszystko pójdzie dobrze. 

Rena dokładnie, nie wiem czy przy dużej ilości pacjentek ktoś jest w stanie wszystkie pamietax. Ja się nie bałam, wszystko mi tłumaczyli. 

rena ja na to nie patrzyłam.opieke miałam profesjonalną..doglądał mnie najlepszy ginekolog w szpitalu( młody pełen pasji i zrozumienia)do niego na wizyte sie umówic graniczy z cudem..był o wiele lepszy niz mój gienek....zajął się mna po porodzie tak jak kazdą pacjetką...i dodam że mnie rewelacyjnie zszył.

Rena to nie jest tak, że inny lekarz nie pomoże itp. Jak ma się coś podziać czy stać to nie ma znaczenia jaki będzie lekarz. U mnie chyba wynika to z doświadczenia z innymi ginekologami, że taktowali mnie "z buta" i mam złe doświadczenia i dopiero jak trafiłam na obecnego lekarza to czuje się bardziej komfortowo. 

Moją pierwszą ciąże przez cc rozwiązał lekarz który miał dyżur był ok zaglądał całą noc dobrze zrobił to co mial zrobic jednak dużo lepiej czułam się kiedy to drugą ciąże również przez cc rozwiązał mój lekarz. Jestem jego pacjentką od 10 lat i przy nim będąc w szpitalu czuje się bezpiecznie. 

Mi zrobił CC lekarz który nie ma najlepszej opinii jako ginekolog do prowadzenia ciąży. I co z tego skoro profesjonalnie to zrobił .

Ja lezalam dlugo na patologii i po porodzie tez dlugo bo 5 dni. Kazdy lekarz inny ale do zadnego nie mam zastrzezen 

Ja tam podchodzę z założenia że nie muszę mieć przy porodzie lekarza prowadzącego ciążę. 

Ja miałam ten komfort że trafiłam na dobrych ludzi z empatia , mój lekarz to mnie pamiętał , całą historię chociaż pacjentek miał bardzo dużo . Nawet teraz jak do niego idę na wizytę to pamięta . W szpitalu leżałam miesiąc więc zdarzyłam poznać innych lekarzy i jak syn się urodził to miałam super opiekę . Nie wyobrażam sobie być potraktowana inaczej , a później nic dziwnego jak kobiety mają traumy , jak trafi sie źle . 

No wlasnie Pati, czesto to zalezy od tego jak sie trafi. Czasami zastanawiam sie po co niektorzy ludzie wybierają zawód lekarza, poloznej, pielegniarki itp a nie mają za grosz empatii 

Klaudiamama to tak jak w każdym zawodzie, ile razy trafiłam na niemiłego kuriera, kasjerkę, Panią na poczcie czy wredna farmaceutkę. Jak ktoś jest dobrym człowiekiem to jest też dobry dla innych i życzliwy. 

klaudia czesto z latami pracy w takich osobach pojawia się rutyna i znieczulica...byc może poczatek był super byli mili zyczliwi i empatyczni 

Czasem mogą mieć gorszy dzień jak każdy. A my będąc po jednym spotkaniu możemy mieć już i tej osobie negatywne zdanie 

Dokładnie każdy ma gorszy dzień, jest chory lub przemęczony. 

No może i macie racje. Kazdy moze miec gorszy dzien. Ale są ludzie ktorzy nie są wredni jednego dnia tylko takcy po prostu są. Ja zawsze staralam się na polu zawodowym traktowac ludzi tak jak sama chcialabym byc traktowana