Wszawica - przykra pamiątka ze szpitala

My na szczęście żadnych wszów nie złapaliśmy. Pamiętam je tylko z dzieciństwa W dzisiejszych czasach to chyba już rzadkość.

Ojej ale ze w szpitalu się można zarazić?

To przykre jak idziemy do szpitala i nabawiamy się dodatkowych chorób.

nie wyobrażam sobie przynieść takiej “pamiątki”

Był czas że myślałam że wszy już prawie wyginely bo nie słyszałam o przypadkach zarażenia ale ostnio słyszałam o różnych przypadkach , szczególnie w szkołach i hotelach . Widać w szpitalu też nie jesteśmy bezpieczni.

ja się wystrzegam miejsc żeby nie złapać nic takiego

Przykra taka pamiątka, ale czasami nieświadome jesteśmy co możemy w szpitalu załapać.

Ja w czasie ciazy ani po niej nie mialam problemu z wszawica

miałam styczność z dziećmi chodzących do szkoły i do przedszkola, na szczęscie nic mi nie “podarowały” w szpitalu też nie złapałam :slight_smile:

Niestety wszy są, szczególnie w okresie zimowym uważajcie dziewczyny

Kilkukrotnie byłam w szpitalu z dzieckiem, ale na szczęście nie doświadczyłyśmy wszawicy.

Aż odechciewa się z domu wychodzić :frowning:

Nas jeszcze się spotkala

pierwsze słyszę - to strasznie niepodobne do naszych placówek szpitalnych…

Ja w szpitalu z tym się nie spotkałam. Lecz nigdy nie wiadomo kkiedy i gdzie możemy się czegoś takiego nabyć.

pierwsze słyszę o takich problemach.

Dawniej o tym było głośniej teraz too czymś takim nie słyszałam.

nie spotkałyśmy się z takim czymś u nas

nie wyobrażam sobie mieć wszawicy ale w óżnych placówkach można złapać akie rzeczy

O rety nie do pomyślenia by przywlec takie paskudztwo ze szpitala.