Kasia A przegląd zrobiłaś i wszystko ok bo być może coś się działo i jednak nie do końca jest ok
Mi dentystka powiedziała, że to wymysl mam co nie dbają o siebie w ciąży, że psują się zęby. Powiedziala to na przeglądzie, bo również słyszałam o zmianie ph i strasznym psuciu zębów w konsekwencji.
Ja wlasnie wczoraj bylam na kontroli u dentysty, 3 miesiace po drugiej ciazy, i wszystko super. Ale nie do konca jest tak, ze ciaza i karmienie calkiem nie maja wplywu na zeby - mnie lekarz mowil ze hormony powoduja rozpulchnienie dziasel, przez co czesto robia sie np. lekkie stany zapalne - co w polaczeniu wlasnie z roznymi niedoborami i np. padanie na lozko zapominajac o umyciu zebow rzeczywiscie moze prowadzic do pogorszenia stanu uzebienia. Ale oczywiscie da sie temu przeciwdzialac. ![]()
Zgadzam się, bardzo często zdarzają się krwawienia z dziąseł wynikające z ich rozpulchnienia i wtedy też łatwiej o jakieś niemiłe konsekwencje. Tylko przy odpowiedniej higienie, może minimalnie dokładniejszej niż przed powinno się udać “ocalić” nasz uśmiech.
Aiisa byłam dziś na morfologii mimo przyjmowania żelaza na receptę z kwasem foliowym morfologia jest gorsza niż była . 80% w morfologii mam na czerwono i to znacznie :((( Jak było u Ciebie ? Czy żelazo pomogło uregulować morfologie ? Być może to jest wina wypadania włosów ….
rena_cz ja również usłyszałam coś podobnego od dentysty na badaniu kontrolnym. Poszłam powiedziałam że bolą mnie żeby, a on że trzeba bardziej dbać o higienę jamy ustnej, było mi bardzo wstyd ponieważ dbam o żeby, płukam płynami i przynajmniej raz w roku idę na kontrolę. Przed ciąża bolała mnie 8, w ciąży na szczęście nie, ale zaraz po ciąży potrzebny był już zabieg, ponieważ zrobił się stan zapalny.
Jak żelazo spada mimo brania preparatów to proponowałabym oznaczyć poziom ferrytyny. Jeżeli będzie ok, a wyniki coraz słabsze to trzeba spróbować pobrać kompleks witamin z grupy B.
No to tak a propos tych plynow do plukania jamy ustnej to moj dentysta mowi ze wcale nie jest dobrze ich uzywac na codzien. Pytalam o to specjalnie bo ostatnio gdzies widzialam artykul na ten temat. Zaleca plyny w razie gdy juz cos sie dzieje, interwencyjnie, a nie profilaktycznie. Za to podstawa to porzadne szczotkowanie plus nic dentystyczna.
Darulka04, ja na szczęście miałam wszystko ok, więc ten komentarz dentystki uznałam za żart. Zęby i poza ciążą się psują mimo idealnej higieny, więc nie ma czym się przejmować. 8 to niestety bardzo trudne zęby. Najpierw bolą jak wychodzą, czasami niszczą zgryz, a na koniec łatwo się psują.
Świetne są też specjalne czysciki do przestrzeni miedzyzębowych. Tylko nie każda przestrzeń jest tej samej wielkości, więc trzeba najpierw kupić cały zestaw, a potem dokupywać te co akurat się przydają.
Ja właśnie miewam bóle zębów w ciąży… A dokładnie jednego, dostaje ciśnienia i boli mnie głowa… Ale jak umyje zeby, dziaslą zaczną krwawić to wtedy ciśnienie schodzi i już nic nie boli. Rozmawialam o tym z moją dentystką i niestety ząb jest do leczenia kanałowego… zastanawiam się czy znajdę w sobie na tyle odwagi żeby to leczyć… przekonuje mnie tylko to że w ciąży leczenie kanałowe jest na NFZ ![]()
Z Hanią w ciąży też chodziłam do dentysty, ale tak jak pisze rena_cz zaniedbałam zęby w ciąży a nie popsuły się w trakcie…
Marta czyli Twoje wypadanie włosów rzeczywiście może wynikać z pogorszenia się wyników… Niestety niedokrwistość w ciąży jest bardzo częsta… Ja sama w pierwszej ciąży się z nią borykałam i teraz niestety historia się powtarza.
O tak ósemki są kapryśne!Mnie dosyć bolało jak wychodziły a teraz szczeliny między zębami bardzo ciasne.Prawadą też jest to że są bardziej podatne na psucie ![]()
Mama_Hani, nie chcę wprowadzać w błąd, ale zorientuj się, czy leczenie kanałowe na NFZ jest identyczne z tym co wykonałabyś prywatnie, rodzaj wypełnienia itd. Moja siostra miała leczony kanałowo ząb w ciąży i dentystka przedstawiła jej różnice i mimo zachęty finansowej zdecydowała się zrobić prywatnie będąc w ciąży. Wiadomo, że z kanałowym leczeniem nie ma co czekać.
Mama_Hani no niestety , pani doktor już dziś w gabinecie nie było mam nadzieje , że mi cos mocniejszego przepisze albo doradzi cos żeby jednak wyniki do porodu polepszyć .
Jeśli chodzi o leczenie kanałowe to powinno być takie samo jak prywatnie . Większość lekarzy może przedstawiać minusy leczenia na NFZ ze względów finansowych . Wolą mieć pacjenta przyjętego prywatnie. Ja chodzę od II trymestru do dentysty ze względu wychodzących ósemek. Borykam się z tym problemem od paru lat , teraz wychodzi mi już ostatnia , natomiast jest czas kiedy się przebija i znowu przestaje . Takie wychodzenie na raty przez co robi się stan zapalny i duza infekcja. A przez zbyt mało miejsca w zgryzie zaczyna krzywić jedynke , dlatego zaraz po porodzie będzie chirurgicznie usuwana.
Natomiast warto skorzystać w ciąży z dentysty jak wypadła mi plomba pani stomatolog wstawiła mi normalnie biała jakbym chodziła prywatnie .
Rena moja dentystka powiedziała tak: że kanałowe kosztuje ok 500zl. Ale jak dowiedziała się że jestem w ciąży to powiedziała że w takim razie jest bezpłatne i zachęca mnie do zrobienia tego teraz. Bo zęba zawsze można wyrwać przecież. A lepiej to leczyć na NFZ i wyrwać niż zapłacić 500 i wyrwać ![]()
Mama.Hani jak masz taką możliwość to super . Najlepiej kontrolować stan zębów w ciąży zwłaszcza jeżeli jest pruchnica to nie dobrze dla dziecka i nawet słyszałam że nie leczone zeby mogą wpłynąć na to że później dziecko też będzie miało z tym problem
Tylko, czy NFZ refunduje leczenie kanałowe pod mikroskopem? Bo jeżeli nie to metodą tradycyjną niestety nie zawsze oczyści się wszystkie kanały dokładnie, co może mieć potem przykre konsekwencje. Leczenie pod mikroskopem jest mniej inwazyjne niż tradycyjne i mniej osłabia zęby. 500 zł to i tak tanio. Kiedyś robiłam prywatnie jeden ząb, niestety bez mikroskopu i dzisiaj czeka mnie koszt rzędu kilku tysięcy na implant. Więc wolałabym zapłacić z perspektywy czasu ten 1-1,5 tys. zł za mikroskop.
Przy takiej różnicy ceny to pewnie bez mikroskopu. Hmm… chyba muszę więcej o tym poczytać, dziękuję Rena_cz ![]()
Ja się boje chodzić do dentysty z NFZ. Ale w sumie dużo zębów miałam kanałowych więc i tak bym musiała się prywatnie umówić. Najgorsze jest to że w ciąży żeby się odezwały o to te kanałowe okazało się że są źle zrobione a tyle pieniędzy na nie wydałam zmieniłam dentystkę coś tam podarowała ale ostatecznie mamy się ty zająć jak urodzę już się boje co to będzie
Jak sporo zębów jest to zrobienia to można sprobowac na NFZ, zawsze można coś zaoszczędzić. Ja też prywatnie robiłam 1 i kilka lat było super, nawet już przy wyrwaniu inny dentysta się pytał czego od tego chcę, wyglądał super. Tylko pantomogram mówił jednoznacznie, że nie ma czego ratować. Dodatkowo zrobiła się przetoka i uchodziła ropa.