Zabawki logiczne / gry planszowe polećcie ! 🎲

Ja się najbardziej stresuje , w dużych miastach gdzie są te światła z jednej i z drugiej strony nie wiadomo gdzie jechać a to zaraz trąbią jak się coś źle zrobi

1 polubienie

Mnie najbardziej stresują skrzyżowanie z tramwajami :grinning: ale ostatnio miałam sytuację, że jechałam pasem rozbiegowym i pas się kończy a ja nadal nie włączona do ruchu :sweat_smile: no to się musiałam zatrzymać i całe szczęście jakaś babeczka mnie puściła :laughing: ale byłam już bliska paniki 🫨

1 polubienie

Podziwiam ja jezdze po miescie gdzie niema tramwajow , wiekszosc to ronda :sweat_smile::sweat_smile::sweat_smile:

1 polubienie

Dziękuję , za dobre słowo . Może trochę więcej odwagi i kiedyś się wybiorę , bo tak ciężko prosić męża aby ze mną jechał na miasto do jakis oddalonych większych galerii . A tak to sama bym była sobie wystarczalna :crazy_face:

Oooo właśnie takich sytuacji się boję , u ciebie dobrze się skończyło . A ja obawiam się też abym przez takie sytuacje jakiegoś wypadku nie spowodowała :see_no_evil:

Ja nie mam problemu z jazdą samochodem, podczas studiów jeździłam kiedyś po USA (dolina śmiercią LA i ogólnie zachodnie Wybrzeże) , jeździłam też po wąskich włoskich uliczkach większym samochodem, czasami jak wracaliśmy z budowy to prowadziłam busa taty (dość spory i długi bus, taki typowy na budowę ) no ale jak mam gdzieś zaparkować to tragedia :joy: raz parkowałam pod sklepem i jakiś facet przechodził obok i stwierdził że zlituje się nade mną i poinstruuje mnie jak i kiedy mam kręcić kierownicą żeby zaparkować :joy: w ciąży często korzystałam z miejsc dla ciężarnych, szkoda że nie przy każdej galerii handlowej są takie miejsca. Teraz z synkiem też będę miała możliwość korzystania z szerszych miejsc parkingowych :joy:

Ja szczerze mówiąc po większym mieście lepiej się poruszam gdzie są świtała niż po takich małych wiejskich…

Ja to mam swoje stałe trasy, jak autobus :sweat_smile: po innych się nie poruszam :laughing:

1 polubienie

@Maja.zielonka jak zaczynałam swoją przygodę z jazdą miałam to samo, bałam się gdziekolwiek jechać, tym bardziej, że z małej L-ki, przesiadłam się w długaśny samochód taty i to było bardzo trudne. Aż w końcu stwierdziłam, że nie ma na co czekać o tak jak @asiam1 napisała nie ma się co przejmować. Na początek wolniej, ostrożniej i dojedziesz wszędzie. Nawigacja Cię wszędzie zaprowadzi i w razie czego wyprowadzi ! A zobaczysz jak Ci będzie wygodniej z tym, że możesz pojechać gdzie chcesz. Ja już sobie nie wyobrażam życia bez samochodu! Czasami jest tak, że tydzień stoi bo nie mam potrzeby jechać ale przyjdzie ten jeden dzień, wsiadam i jadę i nikogo się nie proszę !
Odwagi @Maja.zielonka !!:heart::heart:

Moze kiedys wez meza za pasazera a Ty prowadz :wink: w razie co mąz podpowie , ktorym pasem co i jak .
@SylwiaMK u mnie zawsze sie smiali , ze ja w duzym aucie wygladam jak taka mala mysz :rofl:
Ale akurat parkowanie to moj konik . Wszedzie i w kazdy sposob . Zawsze sie smieje bo jak parkuje rownolegle z kims kto ze mna nie jezdzi to sie dziwi , ze to juz :see_no_evil: moj tata mowi , ze mam to po pradziadku i dziadku oboje kierowcy zawodowi , ale nie znalam ich wiec nie wiem :woman_shrugging:

O Jezu u mnie to mega często , czasem nawet pod blokiem się zmieniamy :rofl::rofl:

Dziękuję :smiling_face: to był mój błąd, ze od samego początku nie jeździłam daleko , teraz jak mam gdzieś jechać to się stresuje :see_no_evil:

Ja jak mam kamerę w aucie 360 , i czujniki w każdym rogu to też mogę zaparkować w każdym miejscu :rofl::rofl::rofl:

To chociaż nie przerysujesz nigdzie :sweat_smile::see_no_evil:

1 polubienie

Ja też niby mam i kamerkę i czujniki, ale różnie z tą moją jazdą bywa :sweat_smile: ostatnio jechaliśmy z mężem na myjnię, gdzieś lekko zachaczylam o krawężnik, a mąż na to " to już mamy po feldze" więc ja już w głowie że trzeba będzie kupić nową i wyskoczyć z pieniędzy, całą trasę o tej feldze myślałam! I jak dojechaliśmy na myjnię to od razu wyskoczyłam sprawdzić i na szczęście nic się nie porysowało :sweat_smile: aleee trzymam kciuki za Ciebie :grinning: zawsze ew jak masz stresa to możesz wykupić w szkole jazdy jakies godzinki :wink:

My mieliśmy samochód który miał pełno czujników, kamerkę i mimo to źle parkowałam. Na szczęście samochód miał funkcję samodzielnego parkowania więc to czasem mnie ratowało, ale minus był taki że wolne miejsce musialobyc od strony pasażera i musiały być obok niego zaparkowane samochody,
Więc jak stał jeden to musiałam się męczyć. Teraz zmieniliśmy samochód i ma tylko czujniki i mam wrażenie że trochę lepiej nim parkuje bez tych wszystkich bajerow, ale mimo wszystko dalej fatalnie mi to idzie :joy:

1 polubienie

Ja nie mam auta z tymi kamerkami i czujnikami, ale mam wrażenie że one by mnie wyprowadzały z równowagi i nie mogłabym się skupić na parkowaniu.

1 polubienie

Wiesz, ze nawet o tym myślałam aby wykupić sobie jakieś godzinki na naukę :grinning: może rzeczywiście nabrała bym pewności :smiling_face:
@Magdallenka0897 no póki co od dwóch lat nic nie przyrysowane , od kad mam te bajery w samochodzie . Wcześniej co chwilę coś się zarysowało :grinning::grinning::rofl:
@SylwiaMK ooo taka funkcja co sama parkuje , dla mnie to byłby hit , mój mąż ma tą funkcję ale jakoś nie jest jej pewny jak tak auto zaczyna wykręcać to wrażenie jak by miał nie wyhamować :joy::joy::joy:
@Mamaem jak ty dobrze jeździsz to nie potrzeba ci, ja to dzięki temu czuję się pewniej przy parkowaniu

Klocki magnetyczne fajnie rozwijają myślenie przestrzenne i myślę, że dla 7latka też ok :wink:

1 polubienie

No to już kiedyś się nauczyłaś :smiley: ja też pierwsze auto zarysowałam i to była moja nauczka :laughing:

1 polubienie