Jezu jakbym nawet nie próbowała , jak ja mam iść na krzywą cukrową to mdleje i jak 4 probówki widzę a moja mama może patrzeć jak jej pobierają ![]()
U mnie w rodzinie mój tata mdleje, siostra mdleje. Mąż raz zemdlał jak mu w żyłę wiercili i najlepsze co to wyszła pielęgniarka na korytarz pełen ludzi i mówi: muszą Państwo poczekać, bo Pan nam zemdlał ![]()
![]()
rodo jak nic xd
Basen w ciąży jest dobry, bo można sobie fajnie odciążyć brzuszek i się poruszać, ale bywa niebezpieczny. Niby baseny są chlorowane, ale nigdy nie ma pewności jaka jest jakość wody. Niedawno też byliśmy na weekend w hotelu z aquaparkiem i niedługo później synek dostał ZUM, też nie wiem czy to nie przez wodę w basenie.
@Redax33 @Karcia powiem Wam, że ciekawe miałyście przygody! @Redax33 będzie co dziecku opowiadać
ja też uważałam się za kuloodporną, nie robi mi się słabo przy pobieraniu krwi, przy oddawaniu faktycznie raz byłam blisko omdlenia, ale po prostu za szybko wstawałam. A tak to dwa razy zdarzyło mi się zemdleć na dyskotece. Nie było to miłe doświadczenie, ludzie wokół myśleli chyba, że jestem pod wpływem jakichś środków a ja nawet nie piłam ![]()
A co do samego pobrania, to myślę że dobrze znaleźć sprawdzony punkt, miłą pielęgniarkę która potrafi odwrócić uwagę i trzymać się go. Może chociaż minimalnie to poprawi komfort.
Oni to tam nigdy na to nie patrzą
Oj to straszne:/ a ciężko przechodził? Niby podobno dzieci czasem ladgodniej przechodzą jak dorośli, ale i tak współczuję
no właśnie takie niespodzianki z wyjazdów są najgorsze…
Tak naprawdę żadnych objawów oprócz innego zapachu moczu nie było. To już nie pierwsza infekcja tego typu i tak naprawdę zawsze jedynym objawem były śmierdzące siuśki. Brak gorączki, apetyt, zachowanie bez zmian.
No ja też właśnie czytalam o ZUM i podobno teoretycznie nie boli dzieci, ale może nie potrafią nam po prostu powiedzieć:/
To teraz w ciąży jak dajesz z tym radę ? Moment to ja aż sine miałam w miejscu wkłuć . Tyle tego w ciąży jest ![]()
To ja też mam często, ale Panie już wiedzą że mi się słabo robi i mogę w razie co się położyć, ale to nie zawsze ![]()
Ja teraz mam 2 siniaki na ręce ![]()
A najlepiej, bo tydzień przed ślubem miałam badania z pracy i prosiłam pielęgniarkę, żeby nie było siniaka i jej się udało nawet ![]()
Ja jak chodziłam kiedyś prywatnie to nigdy nie miałam siniaka a jak idę do szpitala na wyniki to mam zawsze ![]()
A jak się czujesz? Jesteś na zwolnieniu lekarskim czy pracujesz?
Jestem na zwolnieniu
teraz już dobrze , ale początki było ciężkie
A to pierwsze? To dobrze że już lepiej
Nieee, drugie . (Nie mogę odpisać tak krótkiej odpowiedzi)
A pierwsze to syn czy córka i już samodzielne czy też trzeba się opiekować ?
Tak wiem że tu sa limity słów
Ja mam taką jedną pielęgniarkę co lubię jak mi pobiera . Jest też druga co jak mi pobierze krew to ile krwi mi potem jeszcze leci
Mi przy pierwszej ciąży jak pobierano krew to miałam notorycznie siniaki. Ogólnie mam skłonności przez małopłytkowość. Teraz jak chodziłam w ciąży to lepiej, ale w jednym lab gdzie pielęgniarka 60+ pobierała w 5 sekund i drzwi mogliby obrotowe zamontować to nie wiem czy mieli tępe igły ale wkłucie zawsze bolało
A w szpitalu przed porodem z rana pobierali mi krew do badań 3 razy i za Każdym razem pielęgniarka nie mogła znaleźć żyły …
na jednej miałam potem siniaka na pół ręki ponad 2 tygodnie
Ja szczerze uważam, ze zalezy kto pobiera krew…. Ostatnio syn był na pobieraniu krwi i baba co
Pobierała to 4 razy go kłuła…. Biedny zwymiotował, zemdlał… przyszła inna babka i za pierwszym razem bezboleśnie ![]()
![]()
@Mamaprzygod dokladnie wszystko zależy od umiejętności i chęci pielęgniarki.
Ja nie rozumiem tłumaczenia, że ktoś ma złe żyły do pobrania. Może jest trudniej, ale i tak pielęgniarka powinna sobie poradzić.
@Efektdomi oj to współczuję
sama z nim byłaś czy mąż też? Biedny też pewnie bd miał traumę… ale wyniki dobre?