Samym mleczkiem tez smarowalam ale poczatkowo gdy sutki sie przyzwyczajają i są mocno eksploatowane to nie wystarcza
Ja osobiście nic nie stosowałam na początku po prostu bolały trochę ale wiedzialam że to normalne syn trochę źle łapal to też trochę bardziej bolało niż powinno ale smarowałam własnym mlekiem i wystarczyło wiadomo każdy ma inny prog bólu ja po prostu zagryzalam zeby i karmilam i samo przeszło
tzn dla mnie to był taki ból do zniesienia w sumie więc nie było tragedii bardziej bym powiedziała wkurzający ból niż ból który bolal.
Aisa to dokładnie to samo u mnie:) Był ból, ale nie był bólem nie do zniesienia. No i to nie trwa też wiecznie przecież. Jak tylko minęły nawały to po domu uwielbiałam chodzić w samej koszulce luźniejszej.
Jeśli jesteśmy w stanie przetrwać to warto karmić i być dobrej myśli ból mija zwykle po około 4 czy 5 dniach maks a zwykle nawet po 1 dniu czy 2 przechodzi. Nakładki mają to do siebie ze mogą zaburzyć laktacje a nawet niektóre dzieci później nie chcą ssać piersi. Wiadomo mogą a nie muszą ale laktacja najlepiej się ma jeśli jest kontakt skóra do skóry i jedzenie z piesi. Z każdym problemem właściwie można sobie poradzić tylko trzeba być cierpliwym wytrwałym i mieć chęć
no i jak juz zastosuje się nakładki to najlepiej krótko ich używać bo dziecko szybko się umie przyzwyczajać.
Dokładnie Maltan bym odrzuciła ze względu na cukier w składzie. Cukier jest świetna pożywką dla bakterii i grzybów a to nam nie potrzebne.
Sylwencja spróbuj następnym razem od zwykłej Lanoliny z Ziaja właśnie. Efekt będzie taki sam.
Ja w obu przypadkach i za pierwszym i teraz jak mnie bolały piersi na początku smarowałam tylko własnym mlekiem. Niczym więcej i po kilku dniach nie ma problemu. Piersi muszą się przyzwyczaić a niemowlę musi się nauczyć ssać i dopóki tego nie zrobi piersi będą bolały, z tym że ból jest tylko przez pierwsze kilka chwil na początku karmienia później znika.
Po nakładach owszem niektóre dzieci nie chcą ssać piersi bo się przyzwyczajają do sylikonu. No i oczywiście tak jak wspominałaś nakładki mogą zaburzyć laktacji.
no ja nie miałam sutków wiec bolały mnie bo synek pijąc mleko je mocno eksploatował i wyciągał więc brodawki były mocno nabrzmiałe i widziałam zaczątki strupków Maltan u mnie świetnie zdał egzamin ![]()
Moja corka je z piersi i ma dwa zabki na dole czasami zdarzy sie ze przygryzie mi sutka i mam po zabkach slady przy sutkach smaruje bephantenem i to pomaga.Ale nie jest tak źle ![]()
Agusia mój synek jak miał dwa dolne to jeszvze tragedii nie było ale jak już miał zestaw 1 czyli górne i dolne to zaczęło się trochę ale przestał jak zaczęły wychodzić następne to wtedy gryzl okropnie nie mogłam go nakarmić bo od razu gryzl ale na szczęście udało się wpoic mu ze mu nie opłaca się gryźć i na razie jest spokój choć czasem jeszvze chwyci tak poers że zostają ślady po zabkach ale nie gryzie już więc o tyle dobrze . Ja pilnuje by dobrze go przystawic i żeby dobrze chwycił wraz z otoczka bo jak prawidłowo się przystawi dziecko to ząbki nie mają prawa dotknąć piersi w czasie jedzenia.
Aissa to ja sie cieszę bo ma narazie tylko dwa na dole o aż sie boje co bedzie jak beda jej u gory wychodzic.To jak teraz sobie źle przy ssie piers to przygryza dolnymi a co dopiero jak będzie gorne miala.
agusia spokojnie nie zawsze może być tak że będzie źle. mój synek po prostu wszystko gryzl łącznie z piersia ja wtedy ściągałam mleko i dawałam mu szybko ogarnął że najzwyczajniej nie opłaca się mu gryźć bo nie ma piersi na wyłączność. później jeszvze sprawdzał niedowiarek mój no ale na razie jest spokój choć jeszvze czasem łapie mi źle ale nie gryzie więc nie jest źle. po prostu odkąd zaczął gryźć mi pierś to przy karmieniu zawsze mam w gotowości palca wskazującego w kąciku ust młodego jakby ugryzł po prostu wsadzam palca i palcem wyciągam mu z buzi pierś ro jest ważne bo czssto odruch mamy że ciągnie my a to błąd bo można sobie jeszvze krzywdę zrobić większa a tak palcem się zabiera maluch zaczyna pojmowac że nie opłaca się że mama zabierze i zaczyna się pilnować. mój ostatnio znów zaczal mnie gryźć ale wyjełam mu od razu jak poczułam wpadł w ryk przytuliłam ale znów się opamiętal i jak na razie nie gryzie więc wszystko się da znieść mi się udało pomimo że wczensiej gryzl do krwi zanim zdążył zjeść ja miałam wtedy załamanie myślałam że to już koniec karmienia będzie bo taki uparty był no ale się udało z młodym dogadać i pokazać że tak się nie robi.
Aiisa dokładnie powinno się zabierać poprzez włożenie palca przy kąciku ust dziecka a nie ciągnąc za pierś bo to dopiero można sobie zaszkodzić. Mnie sy tez teraz gryzie mając jedynki na dole ale na górze idą i swędzą ale nie pozwalam mu na to jak tak robi i juz po kilku razach widze róznice a i nauczyłam sie ze jak juz raz pusci to musi byc chwila przerwy bo ugryzie dodatkowo pół godz przed karmieniem tak mniej wiecej smaruje mu dziasełka + wszelkiego typu gryzaczki wodne schłodzone w lodówce ,
od razu trzeba działac jeśli dziecko gryzie by wiedziało że się nie opłaca. U nas nic nie dzialalo Oprócz gryzaków zmrozonyxh.
U nas tez gryzako zamrozone sie dobrze sprawdzaja.Ale czasami piers tak ciagnie ze mnie przygryzie alrme nie zawsze to wlasnie zalezy od tego jak złapie piers.Moze nie bedzie tak zle jak wyjda górne ząbki ![]()
pewnie a w razie co laktator może pomóc jak będzie gryźć u nas tak było a że cycus z mojego syna to szybko ogarnął że mu się nie opłaca gryźć jeśli chce pierś mieć więc pierś to świętość pilnuje się i nie gryzie już czasem się zdarzalo jeszcze chyba sprawdzal czy reakcja jest ta sama ale już właściwie nie próbuje na szczęście bo on lubi być przy piersi.
najlepiej pilnować żeby dziecko wzięło sutka z otoczka do buźki
agusia nie masz co się martwić na zapas o kolejne ząbki maluszka. Mojej co prawda na początku wyszły te górne ale to przed pojawieniem ząbków zaczęła mi podgryzać sutki. Kilka razy powiedziałam, że nie można tak i podziałało. Wiem, że nie na każde dziecko to podziała ale po prostu spróbuj nie reagować mimiką i od razu powiedz żeby tak nie robić. Jak już ciągnie Cię to włóż palec w kącik ust i poczekaj aż puści abyś tylko nie wyrywała na siłę.
Silver dała dobra radę
choć jak dziecko jest uparte i dalej gryzie to trzeba też trochę bardziej stanowczo zabierać pierś wsadzając palec w kącik ust i wyciągając palcem sutek wtedy nie robimy sobie krzywdy jak maluch zacznie płakać trzeba przytulić i dopiero jak się uspokoi powiedzieć że nie wolno ja tłumaczyłam że mamusie to boli i ze cycus się boi i może przez to nie dać mleka jak tak dalej będzie i po jakimś czasie podziałalo u nas było ewidentnie przed wyjściem ząbków gryzienie i w trakcie wychodzenia ząbków ale jak wychodziły jedynki to nie gryzl dopiero od 2 się zaczęło.
No i jak już gryzie staraj się zachować kamienna twarz tzn nie rób min czy nie krzycz ani nie odrzucajest dziecka w sensie ze od razu odkładac bo to nie jest dobre no a dziecko może gryźć potem by zobaczyć minę która mu się spodobała. trzeba po prostu stanowczym tonem powiedzieć że tak nie można wytłumaczyć dlaczego i tak w kółko w końcu zobaczy że sie nie opłaca bo reakcja na gryzienie jest zabieranie piersi jak dziecko chce to daj znów ale pilnuj jak ugryzie znów zabierz i szybko dzircko wtedy łączy skutek z przyczyną i przestaje gryźć czy po prostu pilnuje się i stara by nie ugryźć.
Silver jak przygryza mo brodawke dolnymi ząbkami to właśnie tak robie to malutka wtedy sie denerwuje i płacze.Nie zawsze przygryza bardziej jak mocniej pociągnie piers a tak to jest ok.
Agusia tyle dobrze, że nie robi tego tak często:)
trzeba właśnie wyraźnie sygnalizować że nie wolno i zabierać
ale mrozić gryzaków się nie powinno tylko chłodzić :-/
Mojej malutkiej jak wyszły ząbki to też mnie ugryzła parę razy, a potem szybko się nauczyła, że jej się to nie opłaca. Karmiłam ją nawet już z kompletem ząbków, a zupełnie mnie nie gryzła. Także warto od razu zasygnalizować maluchowi, że nie warto.
Sylwencja, ale nie trzeba zamrażać tych gryzaków, wystarczy włożyć na chwilę i szybciej się schłodzą niż w lodówce.