Zachcianki w ciąży

ja was podziwiam dziewczyny, mnie małe zwierzaki w ogole nie rajcują hehe ;))

My jak byłyśmy małe to też każde zwierzatko musiało być, dzieci tak mają:D

mamaem to rodzice byli wyrozumiali hehe :) u mnie w grę wchodziły jedynie duże psy :) kotki bywały, ale to raczej na zasadzie, że przychodziły się najeść, takie podwórkowe kociaki :)

U mnie właśnie psy absolutnie nie bo kto by chodził na spacery:) ale właśnie rybki dwukrotnie i świnka morska ale zyla 9 lat zawsze otwarta klatka bardzo mądra była załatwiala się tylko w klatce raz kabel ugryzła dostała prądem i nigdy więcej nie spróbowała:) 

Mamaroza to u mnie było to samo podejście. Bardzo bardzo chciałam.miec psa,ale rodzice się nie zgodzili nie było szans. Miałam chomika i papugi. Teraz mam psa  i w sumie wiem teraz jaki to ogromny obowiązek i nie dziwię się rodzicom

Anisss mój chomik miał klatkę, sikał w rogu, wszystko fajnie ale dupę między szczebelki wystawiał i pralka czy biurko obsikane (pralka nocą, bo jak zaczynał w kole biegać w nocy to go wynosiłam do łazienki).

My tego kominka nie mamy i nie wiem...chyba zostaniemy bez.

ja tez jak byłam dzieckiem miałam Male zwierzątka to kotki chomiki nawet Rybke 

nawet jak miałam 17/18 lat miałam chomika ale wtedy juz wyciągałam mu ta karuzele na noc bo sie spać nie dało :L 

Doniwe w sumie masz rację najważniejsze żeby danej osobie odpowiadało czy mieszka w domu czy w bloku. 

Agata AR ja mam tak samo. Małe zwierzaki nie dla mnie. W ogóle jakoś mam taki dystans do zwierząt. W pracy mieliśmy mini zoo (konie, kozy, daniele, osiołek). Moje koleżanki chodziły je karmić a ja zawsze jakoś tak z dystansem do nich podchodziłam. 

U mnie w domu to tylko papugi i kanarki. Teraz rodzice psa mają ale jak byłam mała to absolutnie nie było o tym mowy. 

Ewcia ja jak miałam chomika to był uciekinier po miesiacu stwierdził ze plan na wielką wycieczke po mieszkaniu ;( z bratem po nocy robiliśmy polowanie mamie nic nie mówilismy bo by nas ....

i 2 nocy sie udało;) kołowrotek spowodował chec zabawy i takim sposobem udało nam sie go złapać;) bo postawiliśmy go na podłodze;) i o 2 w nocy zaczał sie z nim kręcić;) hhehe

U nas były papugi, królik miniaturowy, chomiki, świnka morska, kot domowy oprócz tych podwórkowych i psy oczywiście , bojownik, potem jakies rybki też były:D 

Aniss te ucieczki chomików były najlepsze :D mój sąsiad też miał i chcieliśmy by się zaprzyjaźniły, ale nie wiedzieliśmy, że chłopak z dziewczyną się nie polubią :D i pamiętam jak ona się rzuciła na mojego i mu futerko wygryzła. Potem tak mu szalała, że ze stołu skoczyła :D myśleliśmy, że już po niej ,a dopiero ją kupił, ale jakoś u niego w domu wróciła do sił. Pamiętam, że moja mama chciała mu kasę dawać na nowego bo to sie stało u nas w domu i jej głupio było, ale ożył jakoś :D 

MamaEM jestem w szoku aż tego tyle miałaś ?

Ja jeszcze miałam takiego myszo szczura obrzydlistwo obgryzal sobie ogonw uciekal z klatki przez szczelinę i gryzł do krwi gleboko 3 dni oddałam do sklepu dobrze że przyjęli z powrotem nie chcieli ale powiedzialam ze wyjdę se sklepu i go wypuszcze. Później dopiero dowiedziałam się że one nie mogą żyć w samotności dlatego takie zachowanie

myszoszczur.. ble, ja słyszałam o myszoskoczkach.. w podstawówce nawet pouciekały i musieliśmy ich szukać.. znaczy inni musieli, bo ja się akurat brzydzę mysz ;)

Jak bym już miała sie zdcydowac teraz na male zwierzątko w domu to bym chyba wziela krolika kupiła tylko one szybko się robią duże i potrzebują duzo miejsca a w bloku ciężko o tyle miejsca żeby położyć metrowa klatkę 

Miśka byłysmy we 3 i kazda coś chciała w różnych odstępach czasu, a rodzice wiadomo chcieli byśmy były zadowolone, ale wiadomo jak się to kończyło, przez kilka tygodni się opiekowałysmy a potem rodzice więc za kazdym razem bylo tak samo..

kasia szwagierka ma królika, ale on go normalnie puszcza po domu w klatce je załatwia się, ale jak są w domu to go puszcza :D 

Ja miałam tydzień brat dostał od kolegi ale był tak nieogarnięty wręcz dziki że nie można było go dotknąć i komuś oddał 

Mazia hehehe dobra historia az boje sie pomyslec co sie dzieje jak dohodzi do kopulacji ;) jak tak sie zucila na niego;) moj uvoekonier Stefan był najlepszym chomikiem jakiego mialam aa mialam ich kilka;) tyle ze ten byl wyjatkowy jakis;D

Swinke tez mialam fajna ale piszczace zwierze;) krolika zawsze chcialam zreszta ja wszystkie futerkowce lubie ;)

 

 

Ja bym za nic się nie zdecydowała na myszy, szczury i inne takie