Ja bez ciąży jadam mało mięsa a w ciąży prawie wcale. Raz na jakiś czas. Niedoborów żelaza nie mam ale biorę suplement zawierający żelazo. Takiego pojedynczego z żelazem nie mogę brać bo mnie mdli. Nie orzuca mnie od mięsa w sensie że mam od niego wymioty ale po prostu nie mam na nie ochoty.
Wit D generalnie powinniśmy wszyscy suplementować. W naszej strefie klimatycznej niestety niedobór Wit D w organizmie to rzecz normalna. Najlepiej zrobić oznaczenie z krwi. I wtedy dawki są różne, raczej w okresie zimowym 1000j.m. a w lecie słońce.
Aniam w którym tygodniu ciąży jesteś?
Ja dość wcześnie poczułam niechęć do mięsa, pomyślałam, że pewnie przejdzie razem z mdłościami i że to krótkotrwałe uczucie, ale zaczęłam 18tc i nadal nie mam na nie ochoty.
Już końcówka 22. Ogólnie wytrawne smaki bardziej mi pasują ale właśnie bez mięsa, nawet wędlina którą lubię jest na notowanym.
Pati z dostępnością wizyt na NFZ nie mogę narzekać. Do tej pory sama kontrolowałam poziom TSH i w razie potrzeby korygowałam dawkę, ale w ciąży wolę być pod opieką specjalisty. I wizytę u endokrynologa mogłam mieć z dnia na dzień (jako ciężarna, musiałam pokazać tylko kartę ciąży). Ostatecznie dotarłam trochę później bo przed chciałam jeszcze zrobić badania.
Na dniach będę też dzwonić do poradni diabetologicznej (jutro mam w planach jechać po skierowanie) i ciekawa jestem jak tam sytuacja wygląda.
Ostatnio czytałam, że zgodnie z ustawą “za życiem” kobiety w ciąży przyjmowane są do lekarza specjalisty bez kolejki.
Fajnie byłoby gdyby rozszerzyli krąg osób o kobiety w połogu, bo przecież często w tym okresie kobieta często karmi piersią, dziecka ze sobą nie zabierze, a nie zawsze ma możliwość odciągnąć na tyle pokarmu żeby zostawić na następne karmienie.
Megg na razie nie będę za dużo pisać o tym wszystkim lekarka podejrzewa u mnie insulinoodpornosc i tam parę innych mam zlecone zrobić hormony więc kierunek ginekolog i później lekarka i będziemy się diagnozować eh
Aisa a na insulinooporność jakie badanie Ci zlecono?
Megg na razie nic pierw mam zrobić hormony u ginekologa potem dopiero mam przyjść też z wynikami hormonów do lekarki i dopiero będzie diagnozowac bo powiedziała że jeśli wyjdzie Jeszce że np mam zespół policystycznych jajników bądź problem z hormonami to inaczej się też leczy jeśli wyjdzie insulinoodpornosc
Aiisa to dość długa droga do diagnozy, ale widać że lekarz ma pojęcie i wie co robi. Może nie chce Cię od razu narażać na koszty tylko po kolei będzie weryfikował wyniki.
Megg owszem w ciąży lekarz ma obowiązek przyjąć nas do tygodnia czasu tylko trzeba pokazać kartę . Ale ja nie jestem w ciąży jakże mnie to nie obowiązuje na chwilę obecną i niestety muszę czekać a rejestrowałam się w styczniu a wizytę mam pod koniec marca . I raczej na NFZ termin też byłby odległy a mam już swojego sprawdzonego endokrynologa któremu ufam i całą ciążę mnie prowadził.
Zamarancza no trochę tego było ale jak sobie przypomnę to nie czuję się jakoś tak ze przeszłam nie wiadomo co. Ale satysfakcja jest dziecko chcieliśmy udało się później trochę kłód pod nogi ale na szczęście wszystko potoczyło się dobrze i mamy to nasze szczęście heheh
Megg lekarka powiedziała że nie chce zaczynać od środka czy coś tym bardziej że z okresem było tak A nie inaczej chce pierw hormony od ginekologa i wykluczenie ginekologicznych problemów albo zdiagnozowanie ginekologicznych problemów bo jak już coś wyjdzie będzie wiedzieć co dalej i jak leczyć w razie co bo przy różnych problemach różne są metody leczenia.
Aisa może to dobry trop i nie trzeba zaczynać od środka. A ta lekarka to lekarz rodzinny? Czy specjalista?
Megg lekarka rodzinna ale ma tam jakieś specjalizacje z tego co wiem więc nie tylko jest internistka ![]()
Ja to mowie zawsze że pediatra jest od wszystkiego i od niczego . No i w sumie może dlatego wysyłają nas do innych specjalistów . Mnie mój pediatra nie potrafił zdiagnozować musiałam szukać pomocy gdzie indziej
Pati jak pediatra nie umiał zdiagnozować? Ja pediatre miałam do 16 urodzin po 16 urodzinach moja karta była już u lekarza internisty tzn dla dorosłych:)
U nas pediatra w miarę ok jest ja sama miałam fajna pediatre ale to we Wrocławiu jak ktoś z wrocka potrzebuje to chętnie dam namiar bo dalej przyjmuje A kobieta świetna dalej w swoim fachu ![]()
Aisa no to ja mieszkałam na wsi jak u mamy byłam i tam zajmowała się mną lekarka od urodzenia i jak miałam 23lata to dalej do niej chodziłam więc nie ma podziału na pediatrę internistę tutaj gdzie mieszkam mój syn jest zapisany do lekarki co mój partner do niej chodzi od urodzenia i dalej go leczy uwaga ma 31 lat . No ta co mieszkałam u mamy nie potrafiła mnie zdiagnozować ze mam tarczycę odsyłała mnie do neurologa .
O kurczę Pati tego się nie spodziewałam ale tak jest często w małych miasteczkach czy na wioskach ![]()
Mój syn chodzi do pediatry która tez zaczęła leczyć jak ja już bylam nastolatka parę lat do niej chodziłam na końcówce leczenia zanim mnie nie przeniesiono do dorosłych:) U nas jest podział bo wiadomo duża miejscowość więc i lekarzy jest pod dostatkiem można powiedzieć choć i tak mało w zasadzie lekarzy jest
U nas w miescie niby tez jest podzial na pediatre i interniste “dla doroslych”, ale ja na tyle rzadko chodzilam do lekarza, ze do tej pory sie nie przepisalam i wciaz jestem u pediatry.
Ostatni raz jak bylam chyba jak mialam jakies 22 lata
Takze nie jest to az taki odosobniony przypadek. Poza tym ta pediatra naprawde fajna, sympatyczna ale tez dosc fachowa wiec chwale ja sobie.
Aisa to nie jest regułą że w małych miasteczkach zdarzają się tacy lekarze na których trafiła Pati. Wydaje mi się że w każdej przychodni taki może się zdarzyć. U nas również są różni, ale jeden się wyróżnia i przeprowadza bardzo dokładny wywiad z pacjentem, mało osób do niego chodzi bo ludzie nie rozumieją że chce im pomoc, każdy przychodzi tylko po receptę lub już z wymyślona przez siebie diagnozą i próbuje wymóc konkretne leczenie, bo „ktoś” tez tak miał to i ja napewno mam. Ah No i każdy się spieszy i nie ma czasu czekać w tej kolejce. I ten lekarz potrafi powiedziec co podejrzewa i zlecić badania również jeśli są płatne, a wiadomo że zwłaszcza ludzie starsi nie chcą robić badań bo może to niepotrzebne, lekarz sobie wymyśla itd, sama będąc kiedyś w przychodni słyszałam takie komentarze. Wiec większość chodzi to tych lekarzy gdzie nie ma kolejki, można szybko załatwić i bez zbędnych kosztów. Wiec poniekąd to pacjenci kształtują lekarzy.
Megg chodziło mi że dorosły do pediatry chodzi nie że lekarz co nie umie zdiagnozować:) po prostu że tak jest faktycznie szczególnie w maluch miasteczkach że jeden lekarz jest i jest pediatra i dla dorosłych że tak ujme
Megg ma niestety troche racji, co jest w sumie bardzo smutne bo lekarz powinien byc od tego zeby leczyc i robic to kompleksowo i porzadnie a nie zeby uszczesliwiac starsze panie wypisujac im recepty, zeby sobie potem mogly ponarzekac ze pol emerytury w aptece zostawiaja… ![]()
Aiisa, ja tez tak to zrozumialam, w malych miastach niekiedy taki lekarz jest “od wszystkiego” ![]()