No niestety macie rację ,często na pewno jest też to naciągane jak straży człowiek musi aż tyle lekow przyjmować i mówię tutaj też o tych bez recepty . Rozumiem jak ktoś ma problemy z sercem. Moja babcia ostatnio nawet że jedzie do lekarza wróciła i mówi znowu dodatkowe leki . Czasami mam wrażenie że lekarze mają podpisane jakieś umowy z koncernami farmakologicznymi . Jak z filmu botoks
Pat, ale niestety tak wyglada rzeczywistość. Mieszkam w małym miasteczku i nawet w aptece nie kupisz nieraz specyfików tych bez recepty, bo wyposażona jest w leki pod te które zaleca lekarz.
Megg w zasadzie się nie dziwię bo po co mają sprowadzać coś co się nie sprzeda…
Megg to u mnie jest aż tak zle jest z 8 aptek i jak w jednej nie ma to w drugiej jest szansa że się dostanie . Bardzo fajna strona www.ktomalek.pl i można szukać gdzie w najbliższej aptece można dostać .
Znam te stronę, ale w zasadzie tylko raz korzystałam, poszukując leku na receptę. W naszym miasteczku jest jedna duża apteka, a jedna praktycznie wcale nie ma towaru, dziwię się, że jeszcze funkcjonuje.
Megg no tak szukac w jednej aptece na dodatek w której nic nie ma. U nas też jest jedna taka że na receptę leki trzeba zamawiać więc wolę isc do innej bo wiem że będzie ale jakoś się trzymaja. Ja jak szukałam zastrzyku na przeciwciała to ta strona mi pomogła musiałam aż jechać ok 80km w dwie strony po zatrzyk
Dlatego jeśli jest taka możliwość to zaopatruje się w podstawowe leki w mieście, dużo kupuje tez w gemini, bo jest sporo taniej. Ale w tej aptece, która wspominałam byłam wczoraj po krople do oczu i cena mnie zszokowała - 39zł, w mieście (obok pracy) płace max 25zl, myślałam że tak podrożały, bo ostatnio kupowałam je w październiku, ale sprawdziłam w doz i cena bez zmian wiec mają taką marżę. Kupiłabym je taniej w innej aptece, ale to krople na alergie dla syna i potrzebowałam mieć je na już.
Prawda jest taka że jak jest kilku ludzi z daną chorobą to leków też nie sprowadza na pół roku tylko wolą na bieżąco zamówić. U mnie w mieście jest dwójka dzieci z tą samą chorobą i zawsze leki są zamawiane jak rodzic przyjdzie z receptą by lek nie był przeterminowany. Więc to też nie jest takie złe jak lek kupuje się raz na 3-4 miesiące. Co innego jak by miał być przeterminowany albo zamawiają leki zawsze z recepty nie zależnie ile recept by dostali.
Ja byłam świadkiem jak przyszła starsza pani do apteki z receptą po leki, które Też zamawiane są w małej ilości i pani farmaceutka powiedziała, że akurat dzisiaj zostały sprzedane, a ta starsza kobieta zaczęła płakać i obwiniać tą farmaceutkę, że sprzedała JEJ leki, bo ona zawsze tutaj kupuje i teraz zostanie przez nią bez lekarstw, bo dzisiaj ma ostatnią tabletkę… nie dała sobie wytłumaczyć że takie leki które musi brać ciągiem powinna kupować z wyprzedzeniem Kiedy widzisz a leki się już kończą a nie na ostatnią chwilę bo może być sytuacja że leki zostaną sprzedane a przecież nie jest on to rzeczy na wyłączność albo zamówione przez nią… zapłakana z wielkim żalem stwierdziła że kobieta jest złą osobą i przez nią ona będzie chora i wyszła…
Zamarancza to prawda leki jak się bierze stale powinno się jak już jest powiedzmy na ostatni tydzień dawki to iść po receptę i kupić bo może być tak że leki będą po paru dniach dopiero sprowadzone ![]()
Ale też widziałam taka sytuację. ![]()
To już jej wina. Nie każdy lek musi być w aptece. Lęki które się bierze na stałe kupuje się zanim się skończą. Sama tak robię. Jednych mam połowę to już kupuję by mieć zapas, a nie szukać jak nie ma.
Justynamamajasia to prawda można od razu od lekarza poprosić o receptę na przyszłość:) niekiedy daja dwie by za często nie chodzić po leki ![]()
Ona sobie ubzdurała, ze Panie w tej aptece wiedzą, ze ona tylko u nich kupuje i muszą zawsze mieć na stanie, a nie bierze pod uwagę, że pępkiem świata nie jest i każdy ma prawo do zakupu leków w aptece…
Zamarancza tak to bywa niestety starsze kobiety niektóre nie mówię że wszystkie myślą że im się wszystko należy mają pierwszeństwo itd
A może starsza Pani nie miała wcześniej pieniędzy ?? Też to trzeba brać pod uwagę. Różnie to bywa jest mi żal tych starszych ludzi bo niekiedy muszą wybierac między lekami a jedzeniem np i dużo takich przypadków jest. Poza tym starsze pokolenie ma swoje myślenie . Mojemu dziadkowi też nie można nic wytłumaczyć jemu się należy i już także na to też trzeba brać poprawkę.
Megg no to marza bardzo dużą ale widzisz jak ktoś z Twojej okolicy nie ma auta czy starsi ludzie pójdą i kupią więc jakoś się utrzymuje ta apteka . Ja też zamawiam na Gemini chociaż też mamy taka tania w miarę aptekę że jak coś potrzebuje to tam idę i jak robię większe zakupy zawsze coś dostaje ostatnio dostałam odżywkę do włosów
Pati starsi ludzie część lekarstw Jelsi są na choroby przewlekłe mają za darmo:) no wiadomo jak nie ma pieniążków itd ja rozumiem ale wiesz przeważnie można sobie przewidzieć że kończą się i ogarnąć jakoś że zaraz będzie wydatek itd
Aiisa te leki bezpłatne to tylko po 75rż.
O innych przypadkach nie słyszałam.
Aisa owszem mają za darmo ale przeważnie są to leki które są tanie . No mój dziadek płaci za leki na serce a refundowane w 100% ma krople na oczy które kosztują 6zl więc tak na prawdę co tacy starsi ludzie zaoszczędzą jak mają za darmo leki które kosztują grosze powinny być refundowane leki takie jak na nadciśnienie na serce itd na choroby które dotykaja większość społeczeństwa
Pati to prawda
Megg chodziło mi o tą refundacje że za darmo.
No ale cóż życie takie jest że trzeba samemu za wszystko płacić niestety i za dzieci np w uk dzieci mają leki za Free i osoby starsze jedynie osoby pracujące muszą płacić.
Ja takiego czegoś nie miałam.