Zastój pokarmu - przyczyny, sposoby na dolegliwość, profilaktyka

Nie mialam jeszcze zastoju

przy pierwszym dziecku nie miałam

ja mialam na poczatku 3 dni

ja kapuste przykładam bo mam zastoje.

Zastój pokarmu na początku to chyba norma. Trudno go bowiem uniknąć przy nawale, gdy maluszek dopiero uczy się ssać a produkcja idzie pełną parą, bo organizm jeszcze nie wie ile mleczka jest potrzebne. Później, gdy dziecko umie już ssać mocniej i lepiej idzie mu wyciąganie pokarmu z piersi, a ilość produkowanego mleka dostosowana jest do jego potrzeb zastoje zdarzają się rzadziej. Ale jednak zdarzają. Żadne forsowne masaże nie są wtedy tak skuteczne, jak dostawienie do piersi małego ssaka :slight_smile: Oczywiście po wcześniejszym ciepłym okładzie, delikatnym masażu i koniecznie w odpowiednim ustawieniu: BRODĄ DZIECKA W KIERUNKU MIEJSCA, W KTÓRYM JEST ZASTÓJ. I tak, jeśli pierś stwardniała np. w kierunku pachy mamy, dziecko należy ułożyć do karmienia brodą skierowaną właśnie pod pachę. Czasem pozycje są karkołomne i konieczna może okazać się pomoc taty lub babci, ale uwierzcie mi to działa! Sama sprawdziłam :slight_smile: Doświadczenie z moim szkrabem pozwoliło mi na jeden wniosek: NAJLEPSZYM LAKTATOREM JEST DZIECKO! Powodzenia

Mi się zdarzyło 2 razy i czym bardziej się denerwowałam tym gorzej szło. Odpuszczałam na chwilę, zrelaksowałam się, wzięłam ciepły prysznic i ze spokojem zaczynałam “walkę”. Spokój jest bardzo ważny

wiki_eb dzieki za rade…pomogło…dziecko czyni cuda.

Spokój i opanowanie to podstawa.

ja nie miałam zastoju, to chyba dlatego, że mam małego żarłoka

Moja też ładnie jadła, ale zamiast odpinać biustonosz to go zadzierałam do góry i chyba gdzieś uciskał i przez to zrobił mi się zastój

ja zasotju nie miałam nigdy

ja też zastoju nie miałam

Ja karmiłam kilka dni i zastoju raczej też nie miałam

no własnie i kolejny artykuł gdzie niepożądane skutki wywołuje stres. Ale czasem to nie takie proste się nie stresować.

jeszcze zastoju pokarmu nie miałam

powoli dochodziło u mnie co jakiś czas do zastoju bolało trochę ale nie aż tak bardzo

mnie odrazu zanikl bez zastoju

na szczęście nie miałam z tym problemu po prostu zanikał zanikał aż w końcu odstawiłąm malucha a dałam mu butle

nie miałam takiego problemu

Mnie zastój dopadł po pół roku karmienia. Często przystawiałam małego i jakoś przeszło.